Niepewny los krakowskiego kościoła. "Chcemy zrobić wszystko, żeby kościół był w rękach wiernych"

Niepewny los krakowskiego kościoła. "Chcemy zrobić wszystko, żeby kościół był w rękach wiernych"

Dodano: 13
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Czy zabytkowemu kościołowi szpitalnemu na Wesołej w Krakowie grozi desakralizacja? Jak zapewnia rzecznik krakowskiej kurii ks. Łukasz Michalczewski, Archidiecezja Krakowska „chce zrobić wszystko, żeby kościół był w rękach wiernych”.

Problem kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP na Wesołej pojawił się w chwili, gdy miasto odkupiło od Szpitala Uniwersyteckiego 280 hektarów terenów z zabytkowymi budynkami klinik, a także budynkiem świątyni. Do 2023 roku kościół będzie jeszcze na pewno służył pacjentom. Co jednak stanie się, gdy szpital wyniesie się już ze sprzedanych nieruchomości?

Dojdzie do sprzedaży kościoła?

Miasto Kraków było ponoć gotowe odsprzedać kościół diecezji, na przykład w zamian za inne tereny należące do Kościoła.

"Miasto zwracało się do kurii z propozycją sprzedaży terenu. Jednak rozmowy zostały zawieszone. Cena rynkowa została oszacowana na 8 milionów złotych, a razem z zabudowaniami poklasztornymi 22 miliony. Urząd stawia sprawę jasno – w przypadku tej nieruchomości bonifikaty nie będzie" – podaje Radio Kraków.

"Chcemy zrobić wszystko, żeby kościół był w rękach wiernych"

„Gazeta Wyborcza” informowała kilka dni temu – powołując się na wypowiedź zastępcy prezydenta Krakowa Andrzej Kuliga – że krakowska kuria nie jest jednak zainteresowana kupnem kościoła.

Krakowska kuria dementuje jednak te informacje, a dyrektor Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Michalczewski tłumaczy, że rozmowy ws. kościoła zostały zawieszone.

– Jako Archidiecezja Krakowska chcemy zrobić wszystko, żeby kościół był w rękach wiernych. Była kurtuazyjna rozmowa na ten temat i prośba o spotkanie i oczekujemy na to spotkanie, by usłyszeć ofertę, żebyśmy mogli się do tego ustosunkować – podkreślił ks. Michalczewski w rozmowie z Radiem Kraków.

Duchowny w rozmowie z DoRzeczy.pl dodał, że obecnie kuria czeka aż władze miasta wyznaczą datę spotkania ws. kościoła przy ul. Kopernika i przedstawiona zostanie propozycja. – System pandemiczny spowodował, że nikt się z nami nie spotkał. Mamy obiecane spotkanie – tłumaczy ks. Michalczewski.

Sala koncertowa zamiast kościoła?

Tymczasem lewicowa grupa "Kolektyw Wesoła" wietrzy szansę by piękną świątynię zlaicyzować i przeznaczyć na salę koncertowo-widowiskową.

"Desakralizacja świątyni wbrew pozorom nie jest skomplikowanym i kontrowersyjnym aktem w kościelnej praktyce. Z perspektywy prawa kościelnego (Kan. 1222 Kodeksu Prawa Kanonicznego) do desakralizacji potrzebna jest tylko zgoda lokalnego biskupa" – przekonuje "Kolektyw Wesoła" na Facebooku i przedstawia swoje pomysły na "zagospodarowania" świątyni.

"Otwiera się więc przed nami szereg możliwości zagospodarowania budynku przy ul. Kopernika 19. Ze względu na charakterystyczną dla tego typu obiektów akustykę i strukturę, pierwsza rzecz, która przychodzi na myśl to sala koncertowa lub konferencyjna. Spora przestrzeń nadaje się również na aranżację wystaw muzealnych – zarówno o charakterze stałym jak i czasowym. Popularnym rozwiązaniem jest zamiana dekonsekrowanych świątyń w lokale gastronomiczne" – czytamy dalej.

Problem jest jednak taki, że to miejsce, w którym od lat w Krakowie odprawiana jest liturgia w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, czyli Msza trydencka. Środowisko katolików przywiązanych do tradycji łacińskiej gromadzi się tam licznie i chciałoby móc zostać w swojej świątyni.

Czytaj też:
Rewolucja gender w szkołach w Wirginii. Chłopcy w łazienkach dla dziewczynek

Źródło: DoRzeczy.pl / Radio Kraków
 13
Czytaj także