ReligiaLutra droga do świętości

Lutra droga do świętości

Pomnik Marcina Lutra
Pomnik Marcina Lutra / Źródło: pixabay.com/falco/CC0
Dodano 36
Vittorio Messori to jeden z niewielu włoskich współczesnych pisarzy i publicystów doskonale znanych również Polakom. Od czasu kiedy wydał słynną rozmowę-rzekę z ówczesnym prefektem Kongregacji Nauki Wiary, Josephem Ratzingerem „Raport o stanie wiary”, a następnie książkę-wywiad z papieżem Janem Pawłem II „Przekroczyć próg nadziei” stał się głównym autorytetem w sprawach współczesnego Kościoła. Umiał stawiać ważne pytania, nie dawał się zbyć ogólnikami, dlatego to co potrafił wydobyć ze swych rozmówców i co sam przekazywał było nie tylko zapisem głębokiej wiary, ale też świadczyło o wyczuciu rzeczy.

Messori napisał też kilka wspaniałych książek o początkach religii chrześcijańskiej, o tym, kim był Jezus z Nazaretu, o jego śmierci, o zmartwychwstaniu. Zajmował się badaniem słynnych cudów, znanych świętych, głośnych objawień, jak w Lourdes czy Fatimie. Nie tylko doskonale włada piórem, ale też umie trafnie rozumować, a przede wszystkim pokazywać, że wiara i rozum, to nie pojęcia sprzeczne i wykluczające się, ale sobie bliskie, wzajemnie ze sobą związane. Nic dziwnego, że dzięki tym wszystkim zaletom jego dzieła doskonale się sprzedają, wiele okazało się bestsellerami, a on sam cieszy się niesłabnącą popularnością nie tylko polskich katolików.

Włoski pisarz ostatnio zabiera głos rzadko, tak jakby nie chciał wprost oceniać poczynań papieża Franciszka. Jakby jeszcze się łudził, że może się myli i że to co coraz częściej przypomina rewolucję lub jak kto woli destrukcję Kościoła jednak skrywa w sobie głębszy, nie do końca rozpoznany zamysł. Jednak nawet Messori ostatnio nie wytrzymał, kiedy przeczytał, że oficjalna poczta watykańska zamierza w tym roku, 2017 wydać specjalny okolicznościowy znaczek z okazji pięćsetlecia Reformacji, znaczek, na którym znajdzie się podobizna Marcina Lutra. Włoski pisarz zauważył, że ten pomysł „zdumiał” laicka prasę i komentatorów. Tyle, że po tym co mówił i robił papież Bergoglio w Szwecji w październiku 2016 roku już nic zdumiewać nie może – chociaż tam właśnie, zauważa Messori, luteranizm wprowadzono siłą, łamiąc opór wiernych, z powodów ekonomicznych, aby zdobyć dobra kościelne.

Włoski pisarz sporządził nawet coś w rodzaju katalogu sądów i opinii Lutra na temat papieża, które to wyjął z pism XVI-wiecznego reformatora. Otóż, zauważa Messori, papież to dla Lutra „świnia, Antychryst, ten, który strzyże owce, rozlewca krwi, wilk, pies, oszukańczy nauczyciel Pisma, bezbożny i perwersyjny bluźnierca, wróg Chrystusa, ten, który zniekształcił Jezusa, ten, który ukrzyżował Pana, diabeł, szatan, świętokradca, ignorant, pysk dziwki, twórca wszelkiej bezbożności, bluźnierca, hipokryta, mistrz oszustwa i złodziejstwa, łajdak, szerzyciel zarazy, łapówkarz”. Tę litanię można by ciągnąć bez końca – wie to każdy czytelnik pism reformatora, ba, ich obraźliwość i wulgarność nie tylko, że nie malała z wiekiem, ale przeciwnie, jeszcze rosła. Przy czym owe tyrady nie były skierowane przeciw konkretnym biskupom Rzymu, z którymi spierał się Luter. Nie chodziło tylko o Leona X, Hadriana VI lub Klemensa VII. „Jest czymś ważnym, pisze Messori, że ta kaskada wyzwisk i zniewag Lutra (tak jak on to sam wyraźnie zaznaczył) nie miała odnosić się do znienawidzonych papieży panujących w jego czasach, ale do każdego – w przeszłości, obecnie i w przyszłości – kto zajmował lub będzie zajmował tron papieski”. Radykalne odrzucenie zasady autorytetu i wszelkie postaci Urzędu Nauczycielskiego to nie wszystko. Luter, zauważa dalej włoski pisarz, był z zasady także przeciwnikiem rozumu, uważał, że wszelkie rozumowanie w kwestiach wiary, wszelka próba racjonalnego dowodzenia i logicznego rozumowania co się tyczy istnienia Boga i chrześcijaństwa jest dziełem diabła. Dlatego Messori przypomina to, co o Lutrze pisał francuski filozof, Jacques Maritain. Luter „przyniósł ludzkości wielkie wyzwolenie. Wyzwolił nas wszystkich od rozumu i refleksji. Uwolnił nas od tej nieustannej, meczącej konieczności myślenia, myślenia zgodnego, ostatecznie, z logiką”.

Teraz ten sam Luter ma być, jak twierdzi Franciszek, świadkiem wiary, nauczycielem Ewangelii, jeszcze trochę, a może nawet zostanie wyniesiony na ołtarze. Nie jest to wcale nie do wyobrażenia. Na znaczkach wydawanych przez pocztę watykańską są bowiem zazwyczaj umieszczane portrety świętych – ostatnio były to podobizny Matki Teresy z Kalkuty, Jana Pawła II, Jana XXIII. Warto też pamiętać, że 13 października 2016 roku papież Franciszek przyjął w Rzymie grupę luteran i oddał cześć figurze wielkiego herezjarchy. Więc może przyszedł czas na ostateczny krok?

Jaki z tego wszystkiego płynie wniosek? Po pierwsze jeśli Marcin Luter miałby się okazać obecnie „świadkiem Ewangelii” oznaczałoby to nie tylko przyznanie się Kościoła do błędu w przeszłości ale też, faktycznie, niszczyłoby w ogóle, obawiam się, sens pojęcia Urzędu Nauczycielskiego. To właśnie przeciw niemu tak gwałtownie występował Luter. To właśnie dlatego odrzucał Tradycję, Soboru, Urząd Piotra. Nie atakował poszczególnych papieży, ale zasadę papiestwa jako taką. Więc jak można uznawać tę postawę za właściwą dla katolika?

Poza tym jak może istnieć instancja nauczycielska, która tak bardzo się skompromitowała? Jeśli przez kilka wieków kolejni papieże, zaczynając od Leona X, który ekskomunikował Lutra bullą z 1521 roku „Decet Romanum Pontificem” tak bardzo mylili się w swych ocenach, i widzieli w Lutrze nie nauczyciela wiary i świadka Ewangelii, lecz groźnego i zwodniczego heretyka, odstępcę i fałszerza, to i ich obecni następcy, z Franciszkiem mogą tkwić w błędzie oceniając co jest, a co nie jest słuszne. Cokolwiek mógłby myśleć o logice teolog z Wittembergi ta jest nieubłagana: papież wynoszący Lutra na piedestał ryzykuje utratę autorytetu. Jeśli Leon X tak bardzo pomylił się w sprawach wiary, jeśli tak bardzo pomylili się ojcowie soboru Trydenckiego, to skąd pewność, że obecny biskup Rzymu ma rację? Katolikowi pozostawałby tylko prywatny osąd i swobodny wybór między sprzecznymi naukami różnych papieży. Tylko, że to właśnie stanowisko Lutra, który przyparty do muru przez swoich przeciwników przyznawał, że w sprawach wiary omylne są wszystkie zewnętrzne instancje – sobory i papieże – a liczy się tylko jego wewnętrzny głos wiary.

Wreszcie zaś doceniając Lutra, Franciszek faktycznie zdaje się uznawać i potwierdzać zasadę buntu. Skoro Luter za swego życia nigdy nie odwołał ostrych i radykalnych ocen papiestwa, podobnie też na taki czyn nie zdecydowali się luteranie – co zauważa Messori – to całe to współczesne świętowanie i celebrowanie zdaje się być aktem obustronnej hipokryzji.

No chyba, że poczta watykańska i papież Bergoglio czczą Lutra niezależnie od tego co zrobił, co mówił i w co wierzył. Za co w takim razie u licha?

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 36
  • Luteranka IP
    Bardzo smutna jest (ogólna!) niewiedza za co Marcina Lutra mamy doceniać. Większość komentarzy opiera się na krytyce z punktu widzenia obrony instytucji(!) kościoła. Aby Lutra zrozumieć- trzeba wrócić do czasów jeszcze wcześniejszych (100lat przed Lutrem!) - do Jana Husa, do Piotra Waldusa i innych, którzy mieli odwagę powiedzieć, że coś w Rzymie jest nie tak! Ogólnie z historii wiadomo że w czasach późnego średniowiecza panowała tam rozwiązłość, stanowiska biskupie były kupowane a grzechy można było odkupić też za pieniądze budując, piękną skądinąd, bazylikę. Każdemu, kto się sprzeciwiał papieskim bullom groziła ekskomunika i pewna śmierć.
    Jaką to musieli mieć wielką odwagę ci wszyscy nieszczęśnicy starając się przekazać władzom kościoła, że praktyki te są niezgodne z Pismem Świętym!
    Pan redaktor pyta za co?
    Marcinowi Lutrowi zawdzięczam to, że
    1) mamy powszechny dostęp do Biblii w zrozumiałym języku! (Marcin Luter przetłumaczył całość!)
    2) za grzechy nie muszę zapłacić pieniędzmi a jedynie przez wiarę mogę być przed Bogiem za te grzechy usprawiedliwiony
    3) nastąpił powrót do źródeł religii chrześcijańskiej- czyli do Ewangelii, którą dziś możemy czytać w naszych domach
    4) każdy chrześcijanin może być nauczycielem dla innego chrześcijanina
    5) wiem, że Przed Panen Bogiem wszyscy jesteśmy równi (nie ma lepszych ani gorszych; bogatych i biednych; kobiet i mężczyzn, wysoko urodzonych czy nisko; lewicowych i prawicowych!)
    6) za wolność Chrześcijanina ( a nie za przymus!)

    Za to wszystko jestem Lutrowi wdzięczna a panu redaktorowi polecam zastanowić się nad jeszcze jedną rzeczą:
    Pan Redaktor powinien być mianowicie wyjątkowo! wdzięczny Marcinowi Lutrowi za to, że dziś może tak swobodnie wypowiadać krytykę Ojcu Świetemu- Franciszkowi. Bo gdyby nie Luter i jego reformy związane z wolnością chrześcijańską- to pewnikiem byłby już na stosie!
    Dodaj odpowiedź 14 10
      Odpowiedzi: 2
    • niewierzący IP
      "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"...dla coraz większej rzeszy "wierzących" jest to nie do przeskoczenia.
      Więc o czym tutaj mowa?
      Dodaj odpowiedź 4 9
        Odpowiedzi: 1
      • Gerwazy IP
        Smutne to, bo Paweł Lisicki ma rację. Smutno jest od samego początku - od "Dobry wieczór", to pierwsze słowa papieża Franciszka. Dla mnie nie był dobry, oczekiwałem pozdrowień w duchu Jezusa Chrystusa.
        Dodaj odpowiedź 18 2
          Odpowiedzi: 0
        • S.D.G. IP
          Szanowny Panie Redaktorze, to co Pan pisze jest dla mnie smutne ponieważ przedstawione nierzetelnie i nieobiektywnie. Niestety Polska to państwo w którym kapitał pilityczny buduje się na nienawiści do myślenia inaczej. Nie ma znaczenia, że reformacja pozwoliła wiernym odkryć i poznać Pismo Święte, szczególnie katolikom, choć z opóźnieniem. Myślę, że lepiej późno niż wcale. Proszę to sobie przemyśleć.
          Dodaj odpowiedź 14 25
            Odpowiedzi: 0
          • Jarosław Mądy IP
            każdy ma to w co wierzy, mam nadzieję, że ta tania propaganda przybliży niektórych tam gdzie czują się świetnie
            Dodaj odpowiedź 1 9
              Odpowiedzi: 0
            • xsawer IP
              naprawdę sądzicie że jakiś mało znaczący klecha Luter mógł sam wywołać rewolucję w kościele to tak jak Lenin sam zrobił rewolucję ludki kochane za jednym i za drugim stała potężna organizacja finansowa jaka to się domyślcie obecnie te same grupy szykują się do następnej rewolucji a nawet do wojny postęp technologiczny jest tak zaawansowany że tania siła robocza w zbyt dużej ilości jest zbędna Mają kasę mają środki mają zdrajców i mają użytecznych idiotów
              Dodaj odpowiedź 13 6
                Odpowiedzi: 0
              • Życzliwy protestant IP
                Pan Redaktor zapomniał dodać, że przynajmniej niektórzy spośród współczesnych Lutrowi papieży naprawdę zasługiwali na wiele z tych inwektyw. Zdaje się też nie wiedzieć, że Luter uznawał autorytet Kościoła, w tym jego wyznań wiary i soborów powszechnych co najmniej do Chalcedonu, podkreślając jednak rozróżnienie między norma normata i norma normans. Ponadto oczywiście zerwał z utożsamieniem Kościoła powszechnego z kurią rzymską. Nie pierwszy zresztą i nie ostatni.

                Panie Lisicki, proszę nie szerzyć ignorancji.
                Dodaj odpowiedź 19 9
                  Odpowiedzi: 1
                • Fundamentalista chrześcijański IP
                  Katolicyzm, protestantyzm - po owocach ich poznacie.
                  Proszę zobaczyć gdzie jest dziś protestantyzm i katolicyzm. Proszę zobaczyć jaki stosunek do: aborcji, eutanazji, "tęczowej rewolucji" mają Kościoły katolicki i ewangelickie.
                  Kto miał rację 500 lat temu? Odpowiedź jest prosta.
                  Dodaj odpowiedź 22 7
                    Odpowiedzi: 1
                  • terry IP
                    Wydaje mi sie ze luter moglbyc opetany przez tego samego demona co mahomet,sadzac po podobienstwach w wyppwiedziach ich obu
                    Dodaj odpowiedź 15 8
                      Odpowiedzi: 1
                    • Wesky IP
                      Panie Lisicki. Św. Franciszek 800 lat temu usłyszał głos o odbudowie Kosciola, Kościół zrobił wiele błędów, a jego przywódcy byli często zdemoralizowani, osadzeni w bogactwach i strukturach świata. Jak pisał brat Roger, granica kościoła przebiega w sercach ludzkich. Nie w administracji. Pan, panie Lisicki, chciałby bardzo mocno samookreślenia poprzez zamknięcie grupy słusznych wyznawców i określenia "my". Jest pan w błędzie. Niczym sie pan nie różni w tym sposobie myślenia od wyznawców judaizmu.
                      Dodaj odpowiedź 12 21
                        Odpowiedzi: 0
                      • acton IP
                        Smutne to, ale za szalenstwa Franciszka ponoszą odpowiedzialnosc JPII i Benedykt. Przeciez to oni, przez swoje nominacje kardynalskie, stworzyli ciało, ktore wybralo Franciszka. Sam nie mogę tego pojąc. A co do Lutra, jesli ktos zna historię Reformacji i metod jakimi byla wprowadzana, to musi go uznac za poslannika złego. Pozwolę sobie zacytowac lorda Actona: Luter doprowadzil do " despotyzmu, jakiego jeszcze nigdy nie widział świat. Był to gorszy system od bizantyńskiego; tam bowiem nie podjęto próby narzucenia ludowi zmiany wiary. Protestanccy książęta sprawowali władzę duchowną bardziej samowolnie niż jakikolwiek papież; papieska władza może być użyta do podtrzymywania istniejącej doktryny, podczas gdy ich była agresywna i całkowicie nielimitowana. Posiadając władzę, aby nakazywać i aby zmieniać religię, w naturalny sposób przyjęli stopniowo absolutyzm również w porządku świeckim."
                        Dodaj odpowiedź 31 5
                          Odpowiedzi: 1
                        • antyM IP
                          " ... całe to współczesne świętowanie i celebrowanie zdaje się być aktem ... hipokryzji". Mnie się wydaje przede wszystkim aktem apostazji! A Wam?
                          Dodaj odpowiedź 14 5
                            Odpowiedzi: 0
                          • Grzegorz R IP
                            Wydaje się to proste. Luter równo 500 lat temu wygłosił tezy, których jego zwolennicy bronią, nawet jeżeli ich nie pamiętają a nawet nie znają. Takiemu należy się część, a choćby uznanie za wytrwałość. Chyba chodzi o tolerancję i braterstwo z wyznawcą tej samej wiary. Jeżeli nie oznacza jednocześnie uznania poglądów Lutra za objawienie, a nawet za sensowne, to mamy tylko stwierdzenie faktu i zadumę nad cudem interpretacji.
                            Dodaj odpowiedź 5 2
                              Odpowiedzi: 1
                            • realista IP
                              Lisickiemu przyczyny pomyliły się ze skutkami.To co widział papiea było takie jak je opisał.CNie podobało mu się postepowanie kościoła miał prawo To nie był dogmat wiary .Wam przeszkadzaja luteranie bosą bliżej Boga niż kościół katolicki dla ktrego bozkiem stał sie pieniądz i władza
                              Dodaj odpowiedź 3 29
                                Odpowiedzi: 2
                              • Anzelm IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 12 6
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także