ReligiaCztery lata Franciszka. Lisicki: To pontyfikat zbliżenia z globalną lewicą

Cztery lata Franciszka. Lisicki: To pontyfikat zbliżenia z globalną lewicą

Papież Franciszek
Papież Franciszek / Źródło: PAP / GIUSEPPE LAMI
Dodano 22
Żyjemy w epoce, w której mamy do czynienia z wielkimi przekroczeniami, a papież trafia do młodych ludzi na zasadzie celebryty. Tak zdobywa ich sympatie. Odnosi więc sukcesy na miarę gwiazdy rocka. A nie o to chodzi – stwierdził w wywiadzie dla tvp.info redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

Dokładnie cztery lata temu pochodzący z Argentyny kardynał Jorge Mario Bergoglio został wybrany na Stolicę Piotrową. O pontyfikacie Franciszka mówił w wywiadzie dla serwisu Tvp.Info redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy". Paweł Lisicki przyznał, że jest po stronie krytyków obecnego papieża. – Po czterech latach można jasno zobaczyć, że chaos, do którego doprowadził Kościół, stopień jego wewnętrzne rozbicie i podziału, nie da się porównać z niczym – ocenił Lisicki. W jego ocenie, Franciszek zerwał z tym, co przez lata głosili jego poprzednicy Jan Paweł II i Benedykt XVI.

– Jest to pontyfikat zbliżenia z globalną lewicą, bardzo dziwnych wypowiedzi, w których w jednym szeregu pojawiają się chrześcijanie i komuniści, a komunizm jawi się jako forma chrześcijaństwa. Jest też wycofanie się z obrony chrześcijaństwa i Zachodu przed napływem emigrantów chrześcijańskich – przekonywał redaktor naczelny "Do Rzeczy".

Ma kilka aspektów. Przede wszystkim jest to zwrot właśnie zwrot ku lewicy. Wiele wypowiedzi papieża de facto zrównuje chrześcijan i komunistów. Kiedy to papież potrafił powiedzieć, że komuniści reprezentują chrześcijańskie podejście, a elementy związane z przemocą są tylko na marginesie. To jest też sprawa poparcia tych, którzy reprezentują teologię wyzwolenia. Tych samych teologów, którzy byli potępieni w latach 80. za czasów pontyfikatu Jana Pawła II. To przypadek Leonarda Boffa czy Gustawo Gutierreza. Ci teolodzy ze względu na związki z marksizmem byli z Kościoła albo wykluczenia, albo odebrano im prawo nauczania. Teraz wrócili na salony i są przez papieża przyjmowani. Wszystko wskazuje, że Boff i jego tezy znalazły się w encyklice „Laudato si”. Nie jest też przypadkiem, że Gianni Vattimo, włoski lewicowy filozof intelektualista, uznał Franciszka za guru światowej lewicy. Przypominam też o zainteresowaniu papieża sprawami ekologii i równości. To są typowe hasła lewicy.

Publicysta przypomniał o nawoływaniu papieża do przyjmowania muzułmańskich emigrantów i stwierdził, że Franciszek "głosi teorię, wg której miedzy dżihadem a chrześcijańskim posłaniem, mówiącym o nawróceniu praktycznie nie ma żadnej różnicy". – Przywołuje tu ostatni rozdział Ewangelii św. Mateusza, w którym pan Jezus mówi „idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Z perspektywy papieża nauczanie wszystkich narodów jawi się jako forma dżihadu, to przedziwna formuła – wskazał. Lisicki zwrócił także uwagę na sprawę w związku którą od miesięcy nie cichną kontrowersje - adhortację „Amoris laetitia". – Papież wskutek bardzo niejasnych sformułowań zaprzeczył tradycyjnej doktrynie, która mówi, że rozwodnicy pozostający w nowych związkach mają prawa do komunii świętej. W tym dokumencie mamy sformułowania, które możemy interpretować odwrotnie i część episkopatu tak właśnie robi. I powstaje przedziwna sytuacja, w efekcie której moralna doktryna Kościoła w Niemczech jest zupełnie inna niż w Polsce – tłumaczył.

Odnosząc się do argumentu, że swoją otwartą i miłosierną postawą papież Franciszek przyciąga do Kościoła wiernych, Lisicki przywołał statystyki opublikowane przez „Osservatore Romano” z których wynika, że rocznie od 2 do 2.5 tys. osób konsekrowanych opuszcza Kościół i liczba ta systematycznie rośnie. Redaktor naczelny "Do Rzeczy" wskazał także na malejącą liczbę katolików w Brazylii, a także dostrzegalne pustki na Placu Świętego Piotra podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański.

Pytany o pozytywny odbiór Franciszka wśród młodych, Lisicki odpowiedział: "Żyjemy w epoce, w której mamy do czynienia z wielkimi przekroczeniami, a papież trafia do młodych ludzi na zasadzie celebryty. Tak zdobywa ich sympatie. Odnosi więc sukcesy na miarę gwiazdy rocka. A nie o to chodzi".

/ Źródło: Tvp.info

Czytaj także

 22
  • Sasanna IP
    E tam papież lewak to małe miki. Ale ten Jezus, to dopiero był wywrotowiec: :) Ziarno w szabat łuskał, młodego wina zakazał wlewać do starych bukłaków, wrażych samarytańskich imigrantów podawał za przykład miłosierdzia i Marii powiedział, że nie będzie jej odebrana cząstka, którą wybrała, choć nie wybrała usługiwania mu, tylko słuchanie jego słów.
    Lewak bez narodowej świadomości i dżenderysta. Musicie sobie natychmiast zmienić mesjasza, na takiego, który wam lepiej spasuje. :P
    Dodaj odpowiedź 1 4
      Odpowiedzi: 0
    • do przewidzenia IP
      Oj, boli, bardzo boli, że nakazał księżom i biskupom ubóstwo i dał od razu swój przykład. I jak tu dalej się jawnie bogacić?? Był jeden papież, który chciał przeprowadzić reformy w Kościele, to pożył zaledwie miesiąc, przypadek?
      Dodaj odpowiedź 3 3
        Odpowiedzi: 0
      • Dariusz Handzel IP
        Jako Polak-protestant dobrze oceniam działalność papieża Franciszka. Zwierzchnik KRK poprzez swoje nieraz szokujące wypowiedzi naśladuje Chrystusa - wszak czytając Ewangelie, dostrzegamy, że nasz Zbawiciel nie był „moralnym dyktatorem" który mówił co do joty, jak mamy postępować we wszystkich życiowych sytuacjach. Jezus kształtował sumienia ludu poprzez przypowieści. Potępiał religijny formalizm faryzeuszy (Łk 12, 1-12) - tego samego naucza Franciszek (patrz jego ostatnie wypowiedzi na temat obecności krzyży jako symboli). Obecny biskup Rzymu kładzie nacisk na ekumenizm w celu poprawy jakości wiary katolików. Redaktor Paweł Lisicki cały czas buduje wokół siebie „oblężoną twierdzę" która nie ma racji bytu we współczesnym świecie. Nie odmawiam mu prawa do tradycjonalistycznego przeżywania wiary - żyjemy w wolnym kraju; każdy z nas może swobodnie manifestować własne uczucia i przekonania. Osobiście podzielam zdania, które napisał bp Adrian Korczago:
        „Jezus nie przyszedł na świat, by stworzyć kontrolowane warunki zewnętrzne w celu podtrzymywania duchowych procesów życiowych czy też roztoczyć wyjątkową sferę duchowego rozwoju i wzrostu. Jezusowi nie chodziło o religijny mikroklimat, ale posłanie do świata, który nas nienawidzi (J 15,18) i jeśli Go prześladowali i nas prześladować będą (J 15,20). Współczesność wymusza na nas sprawdzanie swej chrześcijańskiej tożsamości i stawia pytanie o naszą gotowość wyruszania z Ur chaldejskiego (Rdz 11,31), naszego zakotwiczenia w dotychczasowych kościelnych przyzwyczajeniach i postawach, by w ufności wyruszać w nieznane, a obiecane". Co do zarzutów o moralny permisywizm europejskiego protestantyzmu: polski Kościół Ewangelicko-Augsburski jest wierny Słowu Bożemu i pryncypiom XVI-wiecznej Reformacji w całej pełni. Jesteśmy otwarci na dialog ekumeniczny ze wszystkimi chrześcijanami, bez względu na nauczanie poszczególnych Kościołów. Na temat problemu homoseksualizmu bp Jerzy Samiec w wywiadzie dla zielonoświątkowego CHRZEŚCIJANIN-a powiedział: „Troszczymy się duszpastersko o osoby homoseksualne, ale do bycia pastorem nie wystarczy chęć zainteresowanego. Kościół musi rozpoznać, czy osoba, która chce zostać pastorem, została rzeczywiście przez Boga powołana. Nie znajdujemy w Biblii przyzwolenia dla ordynacji osób homoseksualnych. (...) W Polsce zawsze duże wpływy miały dwa nurty protestantyzmu: ortodoksyjny i pietystyczny. Oba były bardzo konserwatywne, w dobrym tego słowa znaczeniu, czyli chciały zachowywać i pielęgnować biblijną pobożność. (...) Ja sam nie potrafiłbym się odnaleźć w Kościele, w którym pojawiłoby się przyzwolenie dla błogosławienia związków homoseksualnych czy ordynacji homoseksualistów na urząd pastora." Wszyscy polscy protestanci - luteranie, reformowani, baptyści, zielonoświątkowcy - są jednością pod względem moralno-duchowym. Ostatecznie każdy z nas osobiście odpowie przed Bogiem za własne czyny.
        Dodaj odpowiedź 4 1
          Odpowiedzi: 0
        • Marcin P. IP
          Zanim napiszecie jakieś bzdury o Papierzu to pamiętajcie!!! wybór Papierza jest wolą i planem Bożym z naciskiem na słowo "planem"
          Dodaj odpowiedź 2 9
            Odpowiedzi: 1
          • SOP78 IP
            Nie ulega wątpliwości, że ten papież pochodzący z kontynentu teologii wyzwolenia bardzo cieszy lewicę na całym świecie. Nigdy chyba cele tej ostatniej, czyli zmiana doktryny, a w konsekwencji zniszczenie Kościoła Chrystusowego, nie były tak blisko. Papież wpisuje się w narrację współczesnego świata jako "zwykły człowiek", który nie mieszka w pałacu, nie nosi złotego krzyża i pierścienia, jeździ tramwajem albo skromniutkim autkiem. Na siłę chce być biednym, choć nawet sam Chrystus czasem korzystał z "luksusu", a do zgorszonych powiedział: biednych zawsze mieć będziecie. Dle mnie postępowanie Franciszka jest tylko pustym gestem, bo co za nim pójdzie? Sprzedaż skarbów Watykanu czy zamiana pałacu papieskiego na przytułek dla bezdomnych? Uważam, że papież ma przede wszystkim czuwać na czystością wiary i umacniać braci w wierze. Bycie celebrytą to ostania rzecz, jaka wypada biskupowi Rzymu
            Dodaj odpowiedź 19 7
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także