ReligiaKardynałowie rewolucjoniści

Kardynałowie rewolucjoniści

Dodano
Frakcja postępowców w Kościele od jakiegoś czasu ma się świetnie i coraz bardziej otwarcie głosi poglądy – najdelikatniej rzecz ujmując – mało katolickie

Po pontyfikatach Jana Pawła II i Benedykta XVI wreszcie dla postępowców wzeszło słońce. I teraz – jak zapewniają – mogą już oni głosić swoje opinie bez obaw, że jakiś „pancerny kardynał” rozpocznie śledztwo w sprawie ortodoksyjności ich poglądów, a papież uzna, iż trzeba je skorygować. Jednym słowem, „hulaj dusza, piekła nie ma” – zapewniają postępowcy.

I – żeby nie było wątpliwości – to nie są opinie publicysty, ale przekonania wypowiadane przez rozmaitej maści teologów, księży, siostry zakonne, a nawet kardynałów (i to niekoniecznie emerytowanych). (...)

– Franciszek egzorcyzmuje Kościół, który musi wyjść z własnych lęków i blokad – mówi bp Enrico dal Covolo, rektor Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie. I dodaje, że oznacza to zerwanie z linią Benedykta XVI. – Uważam, że papież Franciszek prezentuje model braku ciągłości z poprzednim pontyfikatem, ale jest to brak kontynuacji niezwykle pozytywny, bo pcha Kościół naprzód, wyzwala go ze wszystkich jego obaw i z lęków przeszłości – mówił hierarcha w wywiadzie dla „Pacific News Center”. (...)

foto: Bazylika św. Piotra

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 21/2014
Cały artykuł dostępny jest w 21/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także