ReligiaKs. Adam Boniecki upomniany z powodu wystąpień medialnych

Ks. Adam Boniecki upomniany z powodu wystąpień medialnych

Ksiądz Adam Boniecki, redaktor senior „Tygodnika Powszechnego
Ksiądz Adam Boniecki, redaktor senior „Tygodnika Powszechnego / Źródło: Wikimedia Commons / Piotr Drabik from Poland - Ks. Adam Bonieck/Dudek1337/CC BY 2.0
Dodano 30
"Analiza treści wypowiedzi ks. Bonieckiego i reakcji na nie, pokazują, że stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła Katolickiego" – czytamy w oświadczeniu Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów.

"Po rozmowie z ks. Bonieckim, przełożony prowincji udzielił mu upomnienia, wzywając raz jeszcze do bezwzględnego zachowania przewidzianych przez prawo norm regulujących udział i zaangażowanie duchownych w świecie mediów" – napisano w oświadczeniu Zgromadzenia.

Całość oświadczenie mogą Państwo przeczytać poniżej.

Wypowiedzi księdza Bonieckiego

Komunikat pojawił się na stronie Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów dzisiaj rano i chociaż w komunikacie nie wskazano, jakie dokładnie wypowiedzi są powodem upomnienia, w ostatnim czasie ks. Bonieckiego kilkakrotnie zabierał głos w mediach i wzbudzał kontrowersje. Pod koniec lipca przestał bowiem obowiązywać zakaz wypowiada się w mediach, jaki nałożono na ks. Bonieckiego w 2011 roku.

– Wierzę w Kościół powszechny i apostolski. Nie wierzę w Konferencję Episkopatu Polski – mówił już we wrześniu ks. Adam Boniecki w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Komentując śmierć Piotra S. który spalił się pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, duchowny odpowiadając na pytanie dziennikarza "GW" stwierdził, że mężczyznę "zabiły" zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. – Oby to, co zrobił, nie było przykładem dla innych, ale ten straszliwy gest mówi, ilu ludzi zraniły. Nie popełnili samospalenia, ale może byli i są bardzo niedaleko. Za zmianami politycznymi jest cierpienie ludzi, dla których to sprawy egzystencjalnie ważne – mówił duchowny.

Całość oświadczenia Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów

Komunikat Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów odnośnie do ostatnich wypowiedzi ks. Adama Bonieckiego

„W misji głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom Kościół posługuje się środkami społecznego przekazu, pośród nich radiem i telewizją, jako narzędziami, których ogromnych możliwości we współczesnym świecie nie sposób przecenić”. (Normy KEP o udziale duchownych w mediach, Warszawa, 8-9 marca 2005 r.)

Pod koniec lipca 2017 r. ks. Adam Boniecki otrzymał możliwość korzystania nie tyle z prawa, co z przywileju wypowiedzi w szeroko rozumianych mediach. Powodem udzielenia byłemu Redaktorowi Naczelnemu Tygodnika Powszechnego pozwolenia na zabieranie głosu szerzej, aniżeli tylko na łamach pisma, któremu poświęcił niemal całe swoje życie, była jego trzykrotna interwencja z prośbą o zniesienie zakazu korzystania z tego przywileju, wydanego w listopadzie 2011 r. W oparciu o pisemnie przedstawioną przez ks. Bonieckiego historię swojej działalności, odbyła się rozmowa z nowym przełożonym prowincji, w której między innymi przypomniano ks. Bonieckiemu wydane przez władzę kościelną i obowiązujące duchownych występujących w mediach przepisy i normy. W tejże samej rozmowie, przez przełożonego prowincji została jasno podkreślona pasterska troska o wszystkich jako bezwzględnie obowiązujące kryterium wypowiedzi; bez wzbudzania niepotrzebnych podziałów i kontrowersji wśród wiernych. Każdy ze współbraci ma prawo prosić o rzeczy dla niego ważne, a prawomocny przełożony ma obowiązek prośbę rozważyć i o niej zdecydować. Wziąwszy pod uwagę doświadczenie, działalność wydawniczą, przeszłość kapłańską i zakonną ks. Bonieckiego, można było mieć nadzieję na mądry głos w szeroko rozumianej debacie publicznej, w której różnorakie zagadnienia zyskiwałyby ewangeliczną orientację.

Kościelne przepisy odnoszące się do obecności duchownych w przestrzeni medialnej, nie zawierają szczegółowej listy przypadków, które wprost nakazywałyby wyższym przełożonym uchylenie przywileju swobodnej wypowiedzi w mediach danemu współbratu. Jednakże prawodawca kościelny pozostawił przełożonemu wyższemu przestrzeń dla roztropnego rozeznania, kiedy należy podejmować uzasadnione działania, zmierzające do dyscyplinowania swoich współbraci, poprzez upominanie, naganę i inne środki pasterskiej troski, aż po uchylenie wspomnianego przywileju włącznie. Wspomniane przepisy wyraźnie też akcentują, że występujący w mediach duchowny nie przestaje być reprezentantem Kościoła. W praktyce oznacza to, że wypowiedzi duchownego mają być przepełnione wiernością Ewangelii, nieskażonym przekazem doktryny głoszonej przez Urząd Nauczycielski Kościoła, ewangeliczną troską o zbawienie wszystkich. Wypadałoby również unikać wszystkiego, co np. rodzi nieuzasadniony podział, wprowadza zamęt odnośnie interpretacji zagadnień moralnych, narusza dobre imię wspólnoty kościelnej, rani wrażliwość religijną wiernych, bądź rodzi podejrzenie o stawanie się „rzecznikiem” jakiejkolwiek partii politycznej.

Analiza treści wypowiedzi ks. Bonieckiego i reakcji na nie, pokazują, że stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła Katolickiego, naruszając punkt 8 oraz 9 Norm wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach, z marca 2005 r. Poniżej całość treści wspomnianych punktów:

Punkt 8: „Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia. Jeśli nie są w danej dziedzinie wystarczająco kompetentni, powinni zrezygnować z występowania w mediach, zwłaszcza w kwestiach trudnych i kontrowersyjnych”.

Punkt 9: „Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik".

Z tego powodu, po rozmowie z ks. Bonieckim, przełożony prowincji udzielił mu upomnienia, wzywając raz jeszcze do bezwzględnego zachowania przewidzianych przez prawo norm regulujących udział i zaangażowanie duchownych w świecie mediów.

Warszawa, 9 listopada 2017 r.

Ks. Piotr Kieniewicz MIC
rzecznik prasowy Prowincji Polskiej
Zgromadzenia Księży Marianów

/ Źródło: marianie.pl

Czytaj także

 30
  • coltpis IP
    Polus Wyborca
    Ty tchórzu j.ny kryjesz się za przekierowanym adresem IP a pisze może z Nowogrodzkiej
    Polus Wyborca - tchórz i kłamca
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Polus Wyborca IP
      Wszystkim co sobie gębe wycierają "bohaterstwem" tego chorego człowieka - stawiam karnister napalmu i zapałki !
      Dodaj odpowiedź 6 2
        Odpowiedzi: 0
      • student IP
        Nie wszyscy są normalni a co dopiero rozumni. Litości dla A. Bonieckiego.
        Dodaj odpowiedź 3 0
          Odpowiedzi: 0
        • łotrzy kumotrzy IP
          Panowie Boniecki i Rydzyk to dwaj kumotrzy - mszalne wino piją łotrzy. Z jednej szklanki pociągają - wiernych wszystkich w d..pie mają. Jeden rządzi, drugi dzieli - i zgorszenie siać by chcieli...
          A tu o tym, że w Gazecie Wyborczej pogubili się - jak pan Boniecki...
          http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,160911,22619295,znany-pisarz-nazwal-dziennikarke-k-bronicie-go-przyjaciel.html#opform22619295
          Dodaj odpowiedź 0 8
            Odpowiedzi: 0
          • jurekw IP
            A ja już myślałem, że w naszych pupuraci wykrzesali z siebie odrobinę życia....
            Dodaj odpowiedź 1 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także