ReligiaUczyń z nami cud…

Uczyń z nami cud…

Uczyń z nami cud…
Uczyń z nami cud… / Źródło: fot. MUZEUM NIEPODLEGŁOŚCI /EAST NEWS
Dodano 24
21 maja papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kard. Augusta Hlonda. Tym samym na ostatniej prostej znalazł się proces beatyfikacyjny Wielkiego Prymasa II Rzeczypospolitej, jak nazywał go Jan Paweł II - pisze na łamach najnowszego numeru "Do Rzeczy" Krzysztof Masłoń
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 23/2018
Cały artykuł dostępny jest w 23/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api
 24
  • Naszpapież Ratzinger von Hitlerjugend IP
    Got Mit Uns !
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • Obserwator IP
      Wysyp błogosławionych i świętych klechów to wynik absurdalnej rywalizacji pomiędzy zakonami, które chcą mieć jak najwięcej swoich świętych. Tu rączkę zdaje się przyłożyli salezjanie.
      W rezultacie mamy w ostatnich latach 90% świętych duchownych i 10 % świeckich (odwrotnie niż w normalnym społeczeństwie).
      Dodaj odpowiedź 1 2
        Odpowiedzi: 0
      • Dlaczego do cholery nie on? IP
        Arcybiskup metropolita krakowski Adam Sapieha
        Podczas II wojny światowej, pod nieobecność przebywającego we Francji prymasa Augusta Hlonda, był faktycznym przywódcą Kościoła w Generalnym Gubernatorstwie (zwierzchnikiem Kościoła i jednym z przywódców narodu. Odrzucił możliwość opuszczenia Krakowa i Polski na czas okupacji.
        Już w końcu sierpnia 1939 podjął decyzję o ewakuacji najcenniejszych dzieł sztuki z Wawelu i ukryciu ich m.in. w Pałacu Arcybiskupim. 3 listopada 1939 otrzymał od władz okupacyjnych zakaz wstępu na Wawel, a 9 listopada przekazał klucze Wawelu posłańcowi generalnego gubernatora Hansa Franka.
        Przez cały okres okupacji był organizatorem i koordynatorem zinstytucjonalizowanej pomocy dla ofiar wojny oraz poszkodowanych w wyniku działań zbrojnych. Tuż po wybuchu wojny, 4 września 1939, powołał Obywatelski Komitet Pomocy z sekcjami: charytatywną, gospodarczą i sanitarną. Komitet ten działał do chwili rozwiązania go przez władze niemieckie w sierpniu 1940. Na rzecz komitetu Sapieha przekazał darowiznę finansową z własnych funduszy. Wspomagał działalność Rady Głównej Opiekuńczej (RGO), jedynej formalnie uznanej przez Niemców (29 maja 1940) polskiej organizacji charytatywnej (w jej skład weszli członkowie dawnego Caritasu). Sapieha nie był wprawdzie oficjalnie jej członkiem, ale sprawował nad nią duchowe kierownictwo i nadzorował jej inicjatywy, a także pośredniczył w pozyskiwaniu przez nią środków pomocy materialnej. Na jego prośbę Stolica Apostolska przekazała RGO darowiznę pieniężną, za którą następnie – także dzięki zabiegom Sapiehy – nuncjatura apostolska w neutralnym Bernie zakupiła żywność, odzież i leki przeznaczone do rozdysponowania przez RGO.
        Wielokrotnie apelował do władz okupacyjnych oraz podejmował próby interwencji w sprawie traktowania ludności polskiej pod okupacją. Działania te nie przyniosły realnego efektu w postaci zmiany postępowania władz niemieckich, jednak były jawnym świadectwem postawy arcybiskupa wobec wojny oraz jego odwagi. 2 listopada 1942 wystosował do generalnego gubernatora Hansa Franka list sprzeciwiający się terrorowi stosowanemu przez okupanta wobec Polaków, wspominając w liście także o żydach. W czerwcu 1943 był inicjatorem ogłoszenia przez Komisję Episkopatu Polski orędzia do władz Generalnego Gubernatorstwa odnośnie do ograniczania swobód Polaków. 9 listopada 1943 ponownie skierował do gubernatora Franka list w tej sprawie. 17 grudnia 1943 odbył konferencję z szefem rządu Generalnego Gubernatorstwa Josefem Bühlerem oraz wyższym dowódcą SS i policji Wilhelmem Koppe, podczas której poruszył kwestię częstego stosowania przez Niemców metody odpowiedzialności zbiorowej wobec ludności polskiej. 27 marca 1944 ogłosił odezwę w sprawie masowych rzezi Polaków dokonywanych przez Ukraińską Powstańczą Armię w porozumieniu z Niemcami na wschodnich kresach Generalnego Gubernatorstwa. 2 sierpnia 1944 interweniował w sprawie uznania Krakowa za miasto otwarte, co miało ocalić je od zniszczenia podczas działań wyzwoleńczych.
        Współpracował z rządem RP na uchodźstwie i uzyskiwał od niego pomoc materialną. Od początku do zakończenia działań wojennych prowadził stale tajną korespondencję ze Stolicą Apostolską, referując problemy Kościoła i ludności polskiej, i prosząc o wsparcie. Pięciokrotnie pisał do papieża Piusa XII, sugerując konieczność otwartego potępienia niemieckiego terroru przez Kościół.
        Zlecił udzielać potajemnie chrztu Żydom i wydawać im fałszywe metryki. Polecenie to podtrzymał po zakazaniu przez okupanta tej praktyki w 1942. Gdy w 1941 władze niemieckie rozwiązały oficjalne seminarium duchowne w Krakowie, zorganizował struktury seminarium podziemnego.
        Dodaj odpowiedź 6 0
          Odpowiedzi: 0
        • Tak kardynał z Polski uciekał IP
          Trasa: Zaleszczyki, Rumunia, Watykan, francuska Riwiera.
          Dodaj odpowiedź 7 4
            Odpowiedzi: 1
          • Czarna IP
            Pan prymas katolicki zostawił swoje owieczki samopas, podczas gdy biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego RP, na propozycję ucieczki oburzony odpowiedział cytatem o najemnikach porzucających owce, gdy zbliża się wilki. Juliusz Bursche, Niemiec z pochodzenia, prawdziwy polski patriota, deklarował: „My, Polacy ewangelicy, którzy jesteśmy integralną cząstką narodu polskiego – nas nie potrzeba nawet wzywać, abyśmy w dziejowej tej chwili złożyli ofiarę mienia i krwi na ołtarzu dobra Ojczyzny. Żadne ofiary nie będą nam zbyt wielkie, aby dać odpór mocy, która urągać śmie majestatowi Rzeczypospolitej”. Dla Himmlera stał się zdrajcą rasy i narodu, który napisał na aktach krewnych aresztowanego biskupa - tę rodzinę trzeba wytępić. J.Bursche zmarł po gestapowskich torturach, jak podawał konspiracyjna prasa, np. Biuletyn Informacyjny nr 9 z 1942 napisał: „Pomimo presji samego Himmlera, pomimo cierpień jakie spadły za jego nieugiętość na całą rodzinę Burschów – ksiądz biskup nie wyparł się swej polskości i nie uległ przed pokusami proponowanymi przez wroga”.
            Jakże blado, bladziuteńko na jego tle wypada taki Hlond, o którym płk Marian Romejko, polski attache wojskowy w Rzymie, powiedział „Zazwyczaj w najgorszych nawet sytuacjach wojennych duszpasterze i lekarze pozostawali przy chorych na duchu i ciele”. Przecież jemu Niemcy nie kazali by kochać Rzeszy, najwyżej by go obserwowali na miejscu i wykorzystywali do łagodzenia różnych sytuacji, no ale kto by wtedy błogosławił zaleszczańskim uciekinierom i kółku wzajemnej adoracji z Londynu.
            Dodaj odpowiedź 10 3
              Odpowiedzi: 0
            • Zygmunt Anioł IP
              Ciekawe jest to rozdawanie tytułów świętego. Załóżmy że taki człowiek ma grzech ciężki na sumieniu. U nas na sądzie ostatecznym dostaje czyscie na 500 lat, a u was na ziemi tytuł. Nie mówie tutaj o tym szczególnym przypadku, ale zdarzały sie takie sprawy u nas w firmie.
              Dodaj odpowiedź 5 2
                Odpowiedzi: 1
              • Szacki IP
                Co to za pasterz, który w chwili próby opuszcza swoje owieczki? Niezbyt udany był ten prymas.
                Dodaj odpowiedź 10 5
                  Odpowiedzi: 1
                • Wierny IP
                  Nie potrzebni nam są wątpliwi święci ! Potrzebujemy pilnie zwykłych uczciwych ludzi !
                  Raczej Pius XII świętym nie był ! Był raczej złym papieżem na trudne czasy wojny.
                  A wspieranie Hitlerowców, a później ratowanie ich od kary to splendoru mu nie przyniosło !
                  Dodaj odpowiedź 16 12
                    Odpowiedzi: 1
                  • Arexx IP
                    Panie " się pytam" istnieją w Kościele Katolickim święci świeccy. Warto sięgnąć do książki ks. Henryka Misztala " Święci świeccy i błogosławieni" :)
                    Dodaj odpowiedź 9 2
                      Odpowiedzi: 2
                    • Sd123 IP
                      Teraz zydy będą tu na niego pluć. Bo dobrze wiedział co oni są za jedni. Ale to nic, prawda się obroni.
                      Dodaj odpowiedź 28 6
                        Odpowiedzi: 1
                      • Się pytam IP
                        A we wrześniu 1939 spierniczał do Rumunii przez Zaleszczyki że aż miło. Dlaczego akurat on? Nie było księży bohaterskich, którzy oddali swoje życie za ojczyznę, pomagając bliźnim? I dlaczego w ogóle świętym może zostać tylko ksiądz?
                        Dodaj odpowiedź 16 18
                          Odpowiedzi: 3

                        Czytaj także