ReligiaDemontaż dziedzictwa Jana Pawła II. Terlikowski: Dewojtylizacja Kościoła

Demontaż dziedzictwa Jana Pawła II. Terlikowski: Dewojtylizacja Kościoła

Tomasz Terlikowski
Tomasz Terlikowski / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 31
Zdaniem publicysty "Do Rzeczy" Tomasza Terlikowskiego pomimo, że Jan Paweł II został uznany za świętego, to coraz częściej możemy przekonać się o postępującej "dewojtylizacji", czyli demontażu jego dziedzictwa. "W przestrzeni, w której jedynym kryterium prawowierności pozostaje „wierność” Franciszkowi, „wojtylianizm” uznawany jest niemal za herezję" – pisze Terlikowski na portalu Onet.pl.

Terlikowski pisze, że dziedzictwo Jana Pawła II jest obecnie w odwrocie, krytykuje je się, ogłasza jego anachroniczność.

Publicysta zwraca uwagę, że większość tekstów papieża Franciszka zupełnie pomija najważniejsze aspekty nauk Jana Pawła II dotyczących rodziny, małżeństwa czy etyki. Z kolei w tekstach, które muszą się odwoływać do słów i encyklik Jana Pawła II, Franciszek manipuluje, wyrywając konkretne frazy z kontekstu i prezentując je w korzystnym dla siebie świetle. "Zafałszowuje się to, czego nauczał poprzednik", pisze Terlikowski, dodając, że dokumenty papieża z Polski są wykorzystywane, by zaprzeczyć ich przesłaniu.

"Trudno nie odnieść wrażenia, że obecne nauczanie jest konstruowane w ten sposób, by wyminąć, a czasem nawet pominąć bardzo jednak długi i znaczący pontyfikat św. Jana Pawła II, by działać tak, jakby go nie było" – czytamy na Onecie.

Zmiany instytucjonalne

Zdaniem publicysty w obecnym świecie mamy do czynienia z prawdziwym demontażem dziedzictwa Jana Pawła II także w formie instytucjonalnej. Jako przykład takich działań Terlikowski podaje Papieską Akademię Życia, do której wprowadzono zwolenników aborcji, a także zmieniono jej cele (np. przemyślenie na nowo samego terminu "życie").

Innym przykładem, który wskazuje Terlikowski, jest rozwiązanie Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną. Na jego miejsce powołano Instytut Teologiczny Jana Pawła II dla Nauk o Małżeństwie i Rodzinie co Franciszek uzasadniał "zmianami antropologiczno-kulturowymi".

"Dla Franciszka nauczanie jego poprzednika św. Jana Pawła II „odzwierciedla formy i wzorce z przeszłości”, które - za sprawą „Amoris laetitia” przestały być aktualne" – konstatuje Terlikowski.

Kremówkowy wymiar papieża

Zdaniem publicysty sprawa z dziedzictwem Wojtyły ma się niewiele lepiej w Polsce. Owszem, Polacy chętnie odwołują się do tej postaci, stawiają pomniki, celebrują rocznice. Pomijają jednak istotę jego nauczania, nie studiują jego nauk. "W ten sposób także dewojtylizujemy Kościół, a zachowujemy jedynie kremówkowy wymiar tego pontyfikatu" – zauważa Terlikowski.

Czytaj także:
40 lat od wyboru św. Jana Pawła II. Ks. Bartołd: Wielki dar od Pana Boga
Czytaj także:
Andrzej Duda spotkał się z Franciszkiem. Papież pochwalił 500 plus

 31
  • Ruch11listopada IP
    TY ZUCHU NIE MARTW SIĘ O CZŁOWIEKA TYLKO GŁOS DOBRĄ NOWINĘ O DARMOWYM ZBAWIENIU PRZEZ TYLKO JEZUSA CHRYSTUSA NIKOGO WIECEJ NAUKI LUDZKIE MNIE NIE INTETESUJA TYLKO WIARA W JEZUSA CHRYSTUSA
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • stasiu IP
      W pewnym sensie to dobrze. ogólnie rzecz biorąc , w polskim Kościele jest za dużo "posoborowia" ;)
      Dodaj odpowiedź 3 4
        Odpowiedzi: 0
      • Tengu IP
        40 lat temu Polak został papieżem... na nieszczęście Afrykańczyków, którym poprzez zakaz używania prezerwatyw, przyczynił się do eksplozji epidemii AIDS w wyniku której w Afryce zmarły miliony osób, oraz tysięcy molestowanych i gwałconych przez katolickich księży dzieci!

        Wielki przyjaciel Jana Pawła II... Marcial Maciel Degollado zgwałcił ok. 50 dzieci i młodzieńców. Miał liczne kochanki i potomstwo które też gwałcił. Całe życie kłamał i deprawował. Nieukarany, zawsze broniony, dożył w kościele późnej starości.
        Chroniony był przez swojego przyjaciela Jana Pawła II.
        Mając taką wiedzę, takie fakty, jakie musi być zakłamanie by wynosić JPII na świętego!

        http://bi.gazeta.pl/im/7b/17/16/z23166331IER.jpg
        Dodaj odpowiedź 9 9
          Odpowiedzi: 1
        • Bertold Czubek IP
          Przeżywamy współczesny potop – zalewa nas szambo. Rządzi idiokracja. Ekskrementy przyklejają się do wszystkich! Komentarze na Onecie, bo gdzieżby indziej, pod artykułem o JPII, zieją nienawiścią. Komentujący wiedzą, że JPII był zakałą ludzkości. Oskarżają go o tuszowanie pedofilii, czego dowodem ma być na przykład bliska zażyłość z Marcialem Macielem Degollado, który został w aurze skandalu pozbawiony prawa do działalności publicznej już po śmierci JPII. Dla mnie JPII jest postacią wybitną i ważną nie tylko jako ksiądz, papież, ale przede wszystkim jako Człowiek, humanista, intelektualista, moralizator, autorytet. Gdyby nie „Miłość i odpowiedzialność” autorstwa Karola Wojtyły pewnie inaczej bym myślał, byłbym innym człowiekiem. Jednocześnie muszę sobie zadać pytanie – dlaczego?! Dlaczego JPII nie reagował na informacje o przestępstwach seksualnych?! Nie jest możliwe, by był całkowicie i skutecznie izolowany od tego typu doniesień. Musiał wiedzieć.. Jedyne wytłumaczenie jakie znajduję, to idealizm JPII. Karol Wojtyła był dzieckiem Kościoła Sapiehy, Macharskiego, Wyszyńskiego, Popiełuszki, Kolbego… To faktycznie był ŚWIĘTY Kościół, Kościół dzięki któremu Polska przetrwała pożogę hitlerowską i komunizm, który był wsparciem dla Polaków. JPII chyba się po prostu w głowie nie mieściło, że  może być też inny kościół, kościół zbrukany seksualnym rozpasaniem. Traktował więc wszystkie donosy, jako potwarze, kłamstwa, bezpodstawne ataki na kościół, który idealizował… Wierzę w to… Jeżeli było inaczej, jeżeli wiedział, jak jest i mimo to nic nie robił, to by znaczyło, że świat nie tylko topi się w szambie, ale już w tym szambie bezapelacyjnie utoną…
          Dodaj odpowiedź 12 4
            Odpowiedzi: 0
          • Katolik Melancholik IP
            Terliku, Terliku, próżne twe troski i żale.
            Dzieje Homo Sapiens to 200.000 lat i pewnie jeszcze kilka milionów.
            Kościół istnieje nie aż, tylko zaledwie od 2.000 lat i w końcu przeminie. Jak wszystko.
            Ludzkość przez 198.000 lat się bez niego obywała, obejdzie się też już wkrótce.
            Na pewnym etapie rozwoju i postępu był pożyteczny, bo jakoś tam objaśniał ludziom świat i dyscyplinował, żeby się nie pozabijali. Sprzyjał muzyce, sztuce, kulturze.
            Wraz z postępem nauki, techniki i cywilizacji ta jego rola odchodzi w przeszłość.
            Bo nic na tym świecie trwałego - poza tęsknotą za trwałością... (E. Stachura)
            Dodaj odpowiedź 12 15
              Odpowiedzi: 2
            • Karol Karski IP
              Polecam krótki artykuł pt. Pontyfikat Jana Pawła II odpowiedzialny za "Kler"
              Fragment:
              Kiedy zaczął się kryzys Kościoła Katolickiego w Polsce? Otóż – wiem, ze to stwierdzenie może szokować – wraz z wyborem Kardynała Wojtyły na Papieża. Od tego momentu aż do śmierci Papieża Kościół w Polsce wyjęty był spod wszelkiej krytyki, a Papież zmieniony w bohatera narodowego, nietykalnego, świętego za życia.
              Polaków ogarnęło szaleństwo – pierwszym jego skutkiem był gwałtowny wzrost powołań – młodzi ludzie ze wsi i małych miasteczek stawali się zakonnikami i księżmi bo to był świetny i sowicie opłacany kanał kariery. Ten kler, ukształtowany w latach zwycięstw Kościoła w Polsce – w latach 70 –tych i 80 – tych – był zaprzeczeniem, zarówno w sensie materialnym jak i duchowym, swoich starszych braci walczących z nazizmem i komunizmem.
              Całość:
              http://sila-lewicy.pl/spoleczenstwo/159-pontyfikat-jana-pawla-ii-odpowiedzialny-za-kler
              Dodaj odpowiedź 7 12
                Odpowiedzi: 0
              • Bwana Kubwa IP
                Terlikowski to ten co wie lepiej od papieża.
                Dodaj odpowiedź 10 6
                  Odpowiedzi: 1
                • antyM IP
                  "... pisze Terlikowski na portalu Onet.pl". Czy potrzebny jeszcze jakiś komentarz? Stręczyciel judeo-chrześcijaństwa, zawodowy katolik!!!
                  Dodaj odpowiedź 8 10
                    Odpowiedzi: 1
                  • ggggg IP
                    W polskim kościele to nie Franciszka jest za dużo, a Rydzyka.
                    Dodaj odpowiedź 16 13
                      Odpowiedzi: 0
                    • say69mat IP
                      @do'r.pl:
                      Zdaniem publicysty "Do Rzeczy" Tomasza Terlikowskiego pomimo, że Jan Paweł II został uznany za świętego, to coraz częściej możemy przekonać się o postępującej "dewojtylizacji", czyli demontażu jego dziedzictwa. "W przestrzeni, w której jedynym kryterium prawowierności pozostaje „wierność” Franciszkowi, „wojtylianizm” uznawany jest niemal za herezję" – pisze Terlikowski na portalu Onet.pl.

                      say69mat:
                      Hmmm ... gdzie tu sprzeczność??? O ile JPII był rzecznikiem sakralizacji wolności w wymiarze społecznym. O tyle Franciszek jest rzecznikiem sakralizacji wolności Stworzenia od patologii pożerających wolność w wymiarze społecznym. Przecież nie da się zrealizować wolności w wymiarze społecznym, w świecie pożeranym pragnieniem konsumpcji popędu, w imię realizacji rzeczonej wolności w wymiarze społecznym. Istnieje bowiem subtelna różnica pomiędzy zjawiskiem predatora i bycia jego ofiarą. Zwłaszcza predatora skrywającego się za ... koloratką.
                      Dodaj odpowiedź 6 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Pan Tograf IP
                        O, Jan Paweł II też ma swoje za uszami jeśli chodzi o demontaż doktryny. To przecież właśnie on modlił się z animistami w ich świętych gajach, on postawił posążek Buddy na ołtarzu, on całował koran, on jest autorem stwierdzenia, że w każdej religii tkwi ziarno Prawdy! O tuszowaniu pedofilskich skandali, które wracają teraz ze zdwojoną siłą rozbijając Kościół, nawet nie wspomnę.
                        Dodaj odpowiedź 11 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • StopChrystianizacjiMorawieckiego IP
                          Nie polecam studiować nauk kościoła i papieża bo to instytucja religijna mający bardzo niewielki rzeczywisty wpływ na zmieniający się styl życia. Nie trzeba tworzyć norm i standardów życia rodzinnego przez instytucje nie zakładające rodzin. Szczególnie w Polsce kościół nie zezwala na małżeństwa księży. Oni często są więc oderwani od rzeczywistości nieświadomi trudności dzisiejszej rodziny. Nie są to lekarze ani psycholodzy. Nie są też nowocześni i  świeccy. Są przepełnieni miłością do boga i świętych rzeczy i cytujący biblię niczym szamani na każdą okazję. Nie podobają mi się chrzty, komunie, małżeństwa w wydaniu kościoła ale można zostawić im pogrzeby. Ponieważ są to czciciele zmarłych i opiekunowie cmentarzy. Zamiast tego poszerzają swoje wpływy i działalność angażując się do spraw państwa i polityki rządu. Polityka kościoła powinna być rozdzielona od polityki rządu. Polityka rządu powinna być świecka i suwerenna. Jako ciekawostkę powiem że instytucja kontrolująca bank Watykański jest ponad religijna i świecka. Ponieważ prawo jest ponad religią. W związku z powyższym ludzie powinni być świadomi konstytucji i kodeksy karnego. A roztrząsanie pomysłów duchownych na pierwszym miejscu powinny się zająć instytucje prawne jeśli to niezbędne. W przeciwnym razie mamy szereg instytucji które regulują życie rodzinne i społeczne a nauki kościoła to tylko kolejne martwe prawa. Im mniej doktryn religijnych tym wiecej demokracji i wolności.
                          Dodaj odpowiedź 8 6
                            Odpowiedzi: 1
                          • Polacy w swej ogromnej masie... IP
                            NIGDY
                            nie studiowali,
                            nie studiują
                            i studiować nie będą nauk Jana Pawła II.
                            Cieszyło ich kiedyś po prostu tylko to, że papież był Polakiem.
                            I tyle.
                            Żadnego tam pokolenia JPII i tym podobnych,
                            ku pokrzepieniu serc,
                            wymyślanych historii....
                            Dodaj odpowiedź 13 3
                              Odpowiedzi: 0
                            • klioes vel pislamista IP
                              Papa Franek od sprostowanek

                              Nikt nie rozumie Jego wypowiedzi,
                              Bo są zbyt mądre... I stąd wielu bredzi
                              Na temat tego zdolnego Papieża!

                              Trzeba sprostowań zatem nieustannie...
                              A przecież papież mówi nienagannie!
                              Niech to przeczyta ten, kto nie dowierza:

                              „Tragiczne dzieje (Litwinów-biedaków)
                              Przyszły z Zachodu; z Niemiec, od Polaków.
                              A przede wszystkim przyszły od nazizmu.“

                              Auschwitz – to jasne, a teraz Ponary,
                              To są Polaków sprawki! I ich czary
                              To nazizm!!! Brak tu tylko komunizmu...

                              Lecz papa Franek pewnie to sprostuje...
                              No i komunizm Polsce doszlusuje.
                              (Dzierżyński kim był, mówiąc między nami?)

                              Litwini dzielnie, szczególnie w Ponarach.
                              Walczyli. Pamięć niech trwa o ofiarach!
                              Przeciwko nazi-Polakom... z Niemcami!!!

                              ;-)
                              Dodaj odpowiedź 3 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • zwolniony z abonamentu IP
                                Aby udowodnić swą rację, ludzie często przysięgają na Boga. Jeżeli chodzi o naśladowanie, odwołują się do JP 2. Z czasem możemy się zawieźć na ludziach, którym zaufaliśmy. (Psalm 146:3, 4) Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, do którego nie należy wybawienie. 4 Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; w tymże dniu giną jego myśli.
                                (1 Piotra 2:21) Właśnie do tego biegu zostaliście powołani, gdyż i Chrystus cierpiał za was, pozostawiając wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami.
                                Oczywiście ufanie ludziom nie zawsze musi być złe. Wersety te po prostu wskazują, że pokładanie ufności w Bogu nigdy nie prowadzi do rozczarowania, ale obdarzenie nią niedoskonałych ludzi bywa zgubne. Kto na przykład ufa, iż człowiek zdoła osiągnąć to, co może uczynić tylko Bóg. (Psalm 46:9; 1 Tesaloniczan 5:3).
                                Dodaj odpowiedź 5 2
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także