RozrywkaBez kalkulacji?

Bez kalkulacji?

Muzyk Aleksander Milwiw-Baron
Muzyk Aleksander Milwiw-Baron / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 6
Związek muzyka Barona i pisarki powieści erotycznych Blanki Lipińskiej to coś, czym od kilku tygodni żyje cały show-biznes.

Para jest razem od niedawna, ale na bieżąco informuje świat o swoim uczuciu, dzieląc się zdjęciami i relacjami z przebywanej wspólnie domowej kwarantanny. Teraz postanowiła pójść o krok dalej. Baron udzielił długiego wywiadu magazynowi „Gala”, gdzie opowiedział o swoim związku z Blanką. „Dużo wcześniej ześwirowałbym, gdybym siedział sam. Blania jest dla mnie ukojeniem” – mówi Baron. Dodaje, że nie spodziewał się takiego zainteresowania swoim nowym związkiem. „Gdy poznawaliśmy się i rodziło się między nami uczucie, to nie myślałem o tym w ogóle, nie kalkulowałem, czy to jest korzystne, czy nie” – wyznaje. Muzyk zdradza też, że bolą go komentarze, iż jego kolejne związki to wynik showbiznesowej kalkulacji. „Bolało mówienie, że związki są to skalkulowane akcje mojego menedżera po to, żeby wypromować siebie bądź tę drugą stronę. Nikt nie wierzył, że takie osoby mogą poczuć coś do siebie” – przyznał. Cóż, niełatwo w to uwierzyć, gdy każdy związek zaczyna się relacją w Internecie. Kończy zresztą też.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 21/2020
Cały artykuł dostępny jest w 21/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 6
  • Pluć w morde lewatywie IP
    Przecież tego lewaka, Kurski i TVP lansują juz kilka lat.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Celebeton IP
      Świat bez takich celebetonów naprawdę jest piękniejszy
      Dodaj odpowiedź 6 0
        Odpowiedzi: 0
      • Czas na zmiany IP
        Temu panu już dziękujemy
        Dodaj odpowiedź 6 0
          Odpowiedzi: 0
        • Emilian58 IP
          A teraz Baran płacze bo i Trujka przestała być wreszcie prywatną stacją!
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 0
          • Hipokryzja IP
            Oby dla Barona nie było już miejsca w TVP. Jego kochanka musiała wiedzieć o całej aferze, bo była menadżerką jednego z tych "lokali" - jak sama się tłumaczyła dopiero kilka miesięcy po samobójstwie tej dziewczyny. Mam nadzieję, że Kurski czy kto teraz tam rządzi, weźmie to pod uwagę.
            Dodaj odpowiedź 12 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także