RozrywkaŚrednia krajowa

Średnia krajowa

Krzysztof Krawczyk
Krzysztof Krawczyk / Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Dodano 25
Muzyk Krzysztof Krawczyk postanowił nieco obśmiać swoich narzekających na trudne czasy i brak możliwości zarobkowania znajomych z branży.

W rozmowie z „Twoim Imperium” wyznał, że choć zawiesił działalność ze względu na pandemię, to głodem nie przymiera.

– Odłożyłem na czarną godzinę dzięki mojej żonie Ewuni, która w odpowiednim momencie okiełznała we mnie utracjusza. No i dzięki mamie, która – gdy ja nie myślałem o przyszłości – pilnowała, bym regularnie płacił składki na ZUS – opowiada.

– Moja emerytura nie jest wysoka, ale kto myślał o przyszłości, ten ma. Zarabiałem przyzwoicie nawet w PRL. Poza tym przyzwoitość nakazuje równać się do średniej krajowej. Bo niby dlaczego miałbym być faworyzowany? – pyta retorycznie. Jego koleżanki celebrytki mogą pospadać z krzeseł, gdy to przeczytają. Przecież odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Brzmi: „Bo tak!”.

Czytaj także:
Gosposia być musi

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 45/2020
Więcej możesz przeczytać w 45/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 25
  • bez-nazwy IP
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • bez-nazwy IP
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • bez-nazwy IP
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • bez-nazwy IP
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • bez-nazwy IP
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także