"Karty miały chipy, które łączyły się z kosmosem...". Zadziwiająca historia o Edycie Górniak

"Karty miały chipy, które łączyły się z kosmosem...". Zadziwiająca historia o Edycie Górniak

Dodano: 89
Edyta Górniak
Edyta Górniak / Źródło: PAP / Marcin Obara
Wieloletnia współpracowniczka piosenkarki Edyty Górniak, opowiedziała w programie Rafała Paczesia "Pacześ show" o pracy z artystką.

W ostatnich miesiącach media wiele razy pisały o Edycie Górniak, jednak nie ze względu na jej osiągnięcia artystyczne, ale kontrowersyjne wypowiedzi. Górniak jest bowiem "koronasceptyczką" i wprost deklaruje, że nie podda się szczepieniu przeciw COVID-19.W ubiegłym roku media informowały m.in. że piosenkarka wyraziła pogląd, iż w szpitalach nie leżą chorzy na koronawirusa ale statyści.

Kart, czipy i kosmos

O poglądach Górniak znowu zrobiło się głośno, kiedy dawna współpracowniczka artystki – Daria Ładocha opowiedziała w programie Rafała Paczesia "Pacześ show" anegdotę o piosenkarce.

Jak tłumaczyła Ładocha, Górniak zmuszała swoich współpracowników, aby nie wchodzi do pomieszczeń gdzie pracowali z piosenkarką mając przy sobie karty kredytowe. Powodem tego dziwnego zachowania była obawa artystki przed czipami ukrytymi w kartach.

– Jak wchodziliśmy do pracy, musieliśmy zostawiać karty kredytowe na zewnątrz pomieszczenia, ponieważ karty miały chipy, które łączyły się z kosmosem i wszyscy wiedzieli, gdzie jest Edyta – tłumaczyła Ładocha.

Czytaj też:
Bez mądrych rad

Źródło: rozrywka.dziennik.pl/ottwow.com
+
 89
Czytaj także