SportPrzepłynął Bałtyk wpław, teraz zachęca innych do pływania na długich dystansach

Przepłynął Bałtyk wpław, teraz zachęca innych do pływania na długich dystansach

Pływak Sebastian Karaś (na zdjęciu pierwszy z prawej) przed dwoma laty jako pierwszy na świecie przepłynął Bałtyk wpław
Pływak Sebastian Karaś (na zdjęciu pierwszy z prawej) przed dwoma laty jako pierwszy na świecie przepłynął Bałtyk wpław / Źródło: Materiały Gdynia Baltic Challenge
Dodano 3
Pływak Sebastian Karaś przed dwoma laty jako pierwszy na świecie przepłynął Bałtyk wpław. Teraz promuje długodystansowe pływanie na otwartych akwenach. W rocznicę swojego wyczynu zaprasza na zawody pływackie Gdynia Baltic Challenge 2019 by Aquawave.

Ci, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności i pokonać dystans w wodach Bałtyku powinni się pojawić w Gdyni 1 września. Trasa została wyznaczona wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego w Gdyni. Najdłuższa liczy 3 km (kategoria Open), ale przewidziane są też krótsze dystanse dla najmłodszych zawodników (200, 500 i 1000 m – w zależności od wieku pływającej młodzieży).

Ponad doba w zimnych wodach Bałtyku

Sebastian Karaś jest wielokrotny medalistą Mistrzostw Polski w pływaniu. Przed dwoma laty jako pierwszy przepłynął Bałtyk wpław. Wystartował z plaży w Kołobrzegu. Po 28 godzinach i 30 minutach dopłynął do wyspy Bornholm pokonując dystans 100 km. Podczas tej próby obok niego płynęła łódź. Pływak nie mógł na nią wchodzić, cały czas przebywał w wodzie. Załoga monitorowała jego stan zdrowia i za pomocą tyczki podawała mu napoje i posiłki.

– Chciałem zostać pierwszym człowiekiem na świecie, który pokona taki dystans w morzu Bałtyckim. Bałtyk jest dużym wyzwaniem. W morzu walczyłem z zimną wodą, prądami, specyficzną, krótką falą. Myślę, że ludzie robią to po to, aby sprawdzić swoje możliwości, walczyć ze swoimi słabościami – mówi Sebastian Karaś kiedy pytamy o jego motywację. – W dzisiejszych czasach ciężko doceniać małe rzeczy, wszystko mamy podane na tacy. Takie przedsięwzięcia wiele nas uczą. Nie każda droga jest usłana różami i czasami warto wyjść ze strefy komfortu i spojrzeć na świat inaczej – dodaje.

Pływak przyznaje, że w tego typu wyzwaniach najtrudniejsze jest przezwyciężenie wielu przeciwności na raz: – Czyli dystansu, zimnej wody, fali dochodzących do 1,5 m obtarć od pianki, którą ma się na sobie, problemów żołądkowych podczas przyjmowania posiłków. Walczy się również z ciemnością. W trakcie tych 28 godzin wiele rzeczy przeszkadza i należy mentalnie sobie z tym poradzić. Jeżeli pomimo tych wszystkich przeciwności, poradzimy sobie i wygramy tę wewnętrzną walkę, to satysfakcja jest nie do opisania – mówi Karaś.

Długodystansowym pływaniem na otwartym akwenie zainteresował się w 2012 r. W 2015 r. poprawił rekord Polski w przepłynięciu kanału La Manche wpław (8 godz. i 48 min.). Trasę Hel - Gdynia - Hel (ok. 38 km) pokonał w czasie 9 godz. i 3 min.

Kolejny wyczyn?

Zawody Gdynia Baltic Challenge 2019 by Aquawave zorganizowane zostały w drugą rocznicę przepłynięcia Bałtyku przez Sebastiana Karasia. By wziąć udział w zawodach do 26 sierpnia trzeba się zapisać za pośrednictwem strony internetowej www.gdyniabalticchallenge.pl. Na uczestników czeka wiele atrakcji. Będzie to okazja do tego by osobiście spotkać się z pływakiem Sebastianem Karasiem, porozmawiać z nim o pływaniu i triathlonie.

– Obecnie promuję pływanie poprzez różne wydarzenia sportowe m.in. Gdynia i Extreme Baltic Challenge. Prowadzimy szkołę pływania w Warszawie, gdzie zarażamy pasją dzieci i dorosłych – mówi Sebastian Karaś. I dodaje, że po głowie chodzą mu kolejne wyczyny. – W tym momencie startuję w zawodach triathlonowych, ale nie ukrywam, że powoli przychodzi głód zrobienia czegoś wielkiego.

Więcej informacji o zawodach na: www.gdyniabalticchallenge.pl

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy

Czytaj także

 3
  • Sceptissimus IP
    To jest oczywiście ekstremalny przykład, ale dobrze by było gdyby ludzie odświeżyli w sobie świadomość wody jako ich pierwotnego środowiska. Każdorazowy przypadek utonięcia budzić musi głęboki żal, ponieważ dowodzi braku tej świadomości. Człowiek z zasady nie tonie. Człowiek się topi
    (z podkreśleniem "się").
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 1

    Czytaj także