Strażnik PamięciGabryel: Historia PWPW jest spleciona z najnowszą historią Polski

VI EDYCJA WYJĄTKOWEJ NAGRODY

6 listopada 2018 r.
Gala wręczenia nagród

Partner strategiczny Orlen
Sponsor PGNiG
Patronat Honorowy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Niepodległa. Stulecie Odzyskania Niepodległości Narodowe Centrum Kultury Instytut Pamięci Narodowej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Partnerzy Bank Gospodarstwa Krajowego PKP Intercity KGHM Polska Miedź Totalizator Sportowy Bank Pekao Poczta Polska PZL-Świdnik 99rent
Współorganizator Zamek Królewski w Warszawie
Patronat medialny Telewizja Polska

Gabryel: Historia PWPW jest spleciona z najnowszą historią Polski

PWPW
PWPW / Źródło: DoRzeczy.pl / Karol Gac
Dodano
Kapituła Nagrody Strażnika Pamięci zdecydowała o przyznaniu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych tytułu Strażnika Pamięci za rok 2016 w kategorii Mecenas. Laudację na cześć laureata wygłosił zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Do Rzeczy" Piotr Gabryel.

Szanowne Panie!
Szanowni Panowie!

Czy Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych SA – czyli spółka akcyjna, która produkuje polskie banknoty (i nie tylko banknoty, bo na przykład także paszporty) może być zwyczajną firmą? Firmą, jak każda inna? Oczywiście: nie może. I nie jest. Ale nie tylko z powodu specyficznego rodzaju produkcji. Również, a może przede wszystkim dlatego, że jej historia – od niemal 100 lat – jest tak bardzo spleciona z najnowszą historią Polski – z chwilami jej triumfu, ale i klęski, że chyba bardziej być nie można. A także dlatego, że wskutek niezwykłego szacunku jej pracowników i zarządu dla przeszłości, PWPW jest nie tylko świadkiem i bohaterem historii Polski, lecz także jej pilnym i oddanym strażnikiem.

Nasza „fabryka pieniędzy” narodziła się wraz z II Rzeczpospolitą – została powołana do życia w styczniu 1919 r., jedną z pierwszych decyzji rządu niepodległej Polski. Własne banknoty najpierw były widomym znakiem niezależności powstającego z martwych państwa, a potem – wraz ze umacnianiem się naszej gospodarki – symbolem rosnącej pozycji Polski. Od końca lat 20. drukowano je w tym gmachu – przy ulicy Romana Sanguszki – w którym Wytwórnia mieści się do dziś, choć z kilkuletnią przerwą na powojenną odbudowę. W czasie II wojny światowej, w murach okupowanej przez hitlerowców PWPW działał oddział Armii Krajowej, złożony z pracowników firmy, którzy aż do wybuchu Powstania Warszawskiego, w konspiracji, drukowali banknoty i dokumenty legalizacyjne na potrzeby polskiego państwa podziemnego. Po wybuchu Powstania najpierw odbili oni, z pomocą innych powstańców, budynek Wytwórni z rąk Niemców, a potem przez niemal miesiąc twardo go bronili. Wytwórnia przeszła wówczas do historii Warszawy jako jedna z powstańczych Redut Starego Miasta – w jej obronie poległo niemal 100 powstańców!

28 sierpnia, po zaciekłej walce, 200 Polaków zostało zmuszonych przez 1600 Niemców do wycofania się. „Był to bój, który przypominał te najcięższe – o Stalingrad” – tak batalię o gmach PWPW oceniła hitlerowska prasa.

Z czasem Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych zaczęła się przeistaczać w Redutę Pamięci – nie tylko o obrońcach powstańczej Reduty PWPW, ale i o całej bohaterskiej historii Polski. Dziś pamięć ta jest szczególnie pieczołowicie pielęgnowana przez zarząd i wszystkich pracowników Wytwórni. Od lipca mijającego roku nad związanymi z tym przedsięwzięciami czuwa powołana przez zarząd spółki, Fundacja Reduta PWPW, której zadaniem jest upowszechnianie wśród Polaków wartości patriotycznych.

I to już się dzieje.

Niezapomniane wrażenie na tych, którzy 27 sierpnia wybrali się na ulicę Sanguszki musiał wywrzeć rozmach, z jakim zorganizowano rekonstrukcję powstańczych walk o Redutę PWPW. Ale działań Wytwórni, zmierzających do umacniania pamięci o historii Polski, jedynie w tym roku były już grube dziesiątki. Z konieczności więc mogę wymienić tylko niektóre.

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych wsparła Muzeum Historii Polski w organizacji plebiscytu na Wydarzenie Historyczne Roku i „Przystanku Niepodległość”. Wsparła Polskie Radio w przygotowaniu m.in. obchodów 1050 rocznicy Chrztu Polski. Wsparła akcję „Polonia Recordatur” tygodnika „Do Rzeczy” i tegoroczną edycję „Strażnika Pamięci”. Wsparła Fundację Rodacy’37 w upamiętnianiu ofiar operacji NKWD. Wsparła Muzeum Wojska Polskiego w przygotowaniu Wystawy o Zbrodni Katyńskiej w Muzeum Okupacji w Tallinie. Wsparła Wojskowe Biuro Historyczne w sprowadzeniu do kraju doczesnych szczątków płk. Ignacego Matuszewskiego. Wsparła Fundację na rzecz filmu „Wołyń”. Wsparła Fundację Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej. I tak dalej, i tak dalej.

Czy w tej sytuacji Kapituła Nagrody Strażnika Pamięci mogła zadecydować inaczej i nie przyznać Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych tytułu Strażnika Pamięci za rok 2016 w kategorii Mecenas? Owszem, mogła. Mogła bowiem, zważywszy wielość i różnorodność osiągnięć związanych z ochroną pamięci o polskiej historii, pokusić się o przyznanie PWPW tytułu Strażnika Pamięci także w kategorii Instytucja.

Wszelako Wysoka Kapituła, wybierając spośród wielu znakomitych kandydatów, zdecydowała o przyznaniu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych tytułu Strażnika Pamięci za rok 2016 w kategorii Mecenas!

 0

Czytaj także