Strażnik PamięciStrażnik Pamięci – laudacja ku czci laureata w kategorii „Mecenas”

VI EDYCJA WYJĄTKOWEJ NAGRODY

6 listopada 2018 r.
Gala wręczenia nagród

Partner strategiczny Orlen
Sponsor PGNiG
Patronat Honorowy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Niepodległa. Stulecie Odzyskania Niepodległości Instytut Pamięci Narodowej

Partnerzy Bank Gospodarstwa Krajowego PKP Intercity Totalizator Sportowy Bank Pekao PZL-Świdnik 99rent
Współorganizator Zamek Królewski w Warszawie

Strażnik Pamięci – laudacja ku czci laureata w kategorii „Mecenas”

Dodano

Historię piszą – jak mówił szkocki król Robert Bruce w filmie „Braveheart” – otóż historię piszą ci, którzy wieszali bohaterów. Mówi się, że historię piszą zwycięzcy. Na szczęście nawet oni nie są w stanie skazać na zapomnienie prawdziwych bohaterów. Jeśli tylko znajdzie się ktoś, kto pamięć o bohaterach poniesie dalej.

Dlatego biada tym, którzy nie potrafią opowiedzieć swojej historii. Biada tym, którzy zapominają o swoich bohaterach. Skazani będą na przegranie swoich wojen po dwakroć.

Spieramy się o naszych bohaterów, o nasze bitwy, o nasze wojny. Czasem spieramy się nawet o to, czy właściwie je wygraliśmy, czy przegraliśmy. Ale jeśli nie będziemy umieli naszej historii opowiedzieć, napiszą ją za nas inni. Wyznaczą nam taką rolę, jaką będą chcieli, zamkną w dowolnym stereotypie, obrzucą dowolną obelgą.

Nie dalej jak dziś rano czytałem doniesienia o norweskiej gazecie, według której niemiecki obóz zagłady w Treblince był polskim obozem śmierci. Oto, co czeka tych, którzy nie potrafią napisać swojej historii: kraj, który wychował Quislinga poucza kraj, który wychował Irenę Sendlerową i Jana Karskiego.

Spieramy się o nasze wojny, nasze bitwy, naszych bohaterów. Jednym z nich był pułkownik Ryszard Kukliński – bohater bezsporny, choć nie bohater bez skazy. Prawdziwy bohater. Bo jak inaczej nazwać kogoś, kto przed atomową zagładą uratował nie tylko swój kraj, lecz cały świat?

Od ćwierćwiecza w nowej Polsce próbujemy napisać naszą historię. A mimo to wciąż nie brakuje takich, którzy nazywają pułkownika Kuklińskiego „zdrajcą”. Biada narodom, które nie potrafią cenić swoich bohaterów. Ale jeszcze większa biada tym, którzy w umniejszaniu i plugawieniu bohaterów szukają usprawiedliwienia dla własnych łajdactw i umniejszenia własnych win.

Chwała zaś tym, którzy o prawdziwej historii zapominać nie chcą. Tym, którzy zamiast umniejszać cudzych bohaterów, wolą oddawać cześć własnym. Tym, którzy pamiętając, że za każdym dziełem sztuki kryje się mecenas. A za każdą wygraną wojną – ten, kto w krytycznym momencie nie wahał się jej sfinansować. To dzięki nim możemy pisać własną historię. To dzięki nim możemy prowadzić naszą wojnę o pamięć.

Wiele jest inwestycji, które przynoszą zyski. Różne są waluty, różne kursy wymiany. Nie ma jednak lepszego użytku, jaki można zrobić z pieniądza, niż oddanie go w służbę prawdy. Prawda to najlepszy kurs wymiany.

Dlatego z wielką radością mam przyjemność ogłosić, że laureatem tegorocznej nagrody Strażnika Pamięci w kategorii „Mecenas” za wkład w realizację filmu „Jack Strong” o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim została firma TAURON – POLSKA ENERGIA.

9 listopada 2014 r.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2014
Cały wywiad opublikowany jest w 46/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ atr
 0

Czytaj także