ŚwiatGmyz: Były wicekanclerz Niemiec chciał pracować dla firmy Kulczyka. Dostał zakaz

Gmyz: Były wicekanclerz Niemiec chciał pracować dla firmy Kulczyka. Dostał zakaz

Cezary Gmyz
Cezary Gmyz / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 56
Były szef niemieckiej dyplomacji i lider SDP Sigmar Gabriel nie otrzymał zgody na podjęcie pracy w Kulczyk Holding. Polityk miał zostać członkiem rady nadzorczej spółki nieżyjącego już miliardera Jana Kulczyka - informuje korespondent TVP z Berlina i publicysta "Do Rzeczy" Cezary Gmyz.

W świetle niemieckiego prawa anytlobbingowego polityk nie mógłby zająć takiego stanowiska bez zgody władz w ciągu 18 miesięcy od zakończenia urzędowania. Gabriel musiał więc uzyskać pozwolenie rządu Niemiec.

Sprawę ujawnił Lorenz Gosta Beutin, deputowany lewicowej partii Die Linke. Po ujawnieniu tych informacji polityk skrytykował byłego wicekanclerza twierdząc, że naruszył on standardy demokratycznego państwa. "To obraz sprzedajności" – określił postępowanie Gabriela deputowany.

Były członek rządu potwierdził, że rzeczywiście starał się o zgodę na podjęcie pracy w Kulczyk Holdings, lecz ostatecznie zrezygnował po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami spółki.

Niemiecki rząd wydał Gabrielowi zakaz obejmujący okres 12 miesięcy jeszcze w listopadzie 2018 roku. Sprawę ujawniono jednak dopiero teraz.

Decyzję rząd Angeli Merkel uargumentował troską o interes publiczny. Niemieckie media przypominają, że Gabriel był kiedyś ministrem gospodarki i działał wtedy przeciw firmom przenoszącym się do rajów podatkowych, takich jak Luksemburg. Tam właśnie zarejestrowana jest jednak spółka Kulczyka.

Polski biznesmen przyjaźnił się z Gabrielem jeszcze przed upadkiem komunizmu. Sugerował też, że niemiecki polityk wspiera jego interesy.

Jak informuje Cezary Gmyz, niemieccy politycy często podejmują pracę w zagranicznych spółkach. Publicysta "Do Rzeczy" przypomina historię byłego kanclerza Gerharda Schroedera, który w trakcie swoich rządów podjął decyzję o budowie gazociągu Nordstream, a później zatrudnił się w rosyjskim koncernie Gazprom.

Gmyz wskazuje ponadto, że za rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz w polskim Orlenie pracę znalazł były niemiecki szef MSZ, Joschka Fischer. Współpraca została zakończona po wygranej PiS, gdy stery w Orlenie przejął Wojciech Jasiński.

Czytaj także:
"Le Point": Komisja Europejska rzuca antypolski granat

/ Źródło: tvp.info
/ bal

Czytaj także

 56
  • BANDA CZWORGA: MACRON+MERKEL+PUTIN+ERDOGAN IP
    straszenie Rosją, Kremlem, Putinem ...
    a wystarczy, że J-C. Juncker i F. Timmermans mówią "MÓJ PRZYJACIEL PUTIN", a Sikorski wspomina "współpracę" z ... Ławrowem, a także …
    E. Macron z A. Merkel robią sobie selfie z ...
    Putinem i Erdoganem ...

    TO JEST PRAWDA O UE, KE, PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ,
    D. TUSKU, J-C. JUNCKERZE & F. TIMMERMANSIE!
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • dsdswew IP
      po co alkoholika cytować
      Dodaj odpowiedź 4 1
        Odpowiedzi: 0
      • Wrrrrrrrr IP
        Widać jak na dłoni dlaczego „nie w smak” jest Niemcom „brak praworządności” w Polsce. Oni woleli swoją leworządność w rajach podatkowych.
        Dodaj odpowiedź 5 2
          Odpowiedzi: 0
        • No to Cyk.. IP
          ciekaw jestem ile temu PiS-iemu Gebelsowi Gmyzowi
          PiS-y płacą za te Idiotyzmy koleś od Flachy
          Moczy-Mordy Ziemkiewicz
          Dodaj odpowiedź 3 12
            Odpowiedzi: 0
          • itchy IP
            Gabriel jest za miętki. Kiedyś, kiedy kandydował na wyższe stanowiska, upokorzyli go stanowiskiem pop-minister, dópa do Popkultur und Popdiskurs. Jest nikim.

            Taki Schroeder kasuje do dzisiaj w ruskim Gazpromie, i nikt go nie rusza.
            Dodaj odpowiedź 11 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także