Świat"17 września to radosna data dla Białorusinów"

"17 września to radosna data dla Białorusinów"

Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin / Źródło: PAP/EPA / TATYANA ZENKOVICH / POOL
Dodano 53
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE Sowiecka agresja na Polskę nie dla wszystkich narodów Rzeczpospolitej oznaczała dziejową tragedię. „To jedno z najważniejszych wydarzeń w białoruskiej historii XX wieku” – tak o napaści ZSRS na Polskę mówi Igor Marzaliuk, historyk i polityk. Na Białorusi nie jest to bynajmniej opinia rzadko spotykana.

Jak wiadomo, Armia Czerwona na Kresach Wschodnich nie została, delikatnie pisząc, wrogo powitana przez miejscową ludność białoruską i ukraińską. Upadek IIRP był szansą dla rosnących w siłę nacjonalizmów. Nie mówiąc już o białoruskich i ukraińskich komunistach. W sowieckiej historiografii, jak wiadomo, przyjęła się interpretacja, zgodnie z którą 17 września nie rozpoczęła się sowiecka agresja na Polskę, lecz „wyzwoleńczy pochód Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej”. Współczesna narracja rosyjskiej polityki historycznej właściwie powtarza tezy ówczesnej stalinowskiej propagandy. O ile Ukraińcy, na fali zrozumiałej szczególnie w kontekście wojny na wschodzie dekomunizacji, odcinają się od tej dziejowej spuścizny, o tyle Łukaszenkowska Białoruś pozostaje pod wpływem sowieckiej interpretacji przeszłości. 17 września to z tej perspektywy „dzień zjednoczenia” ziem białoruskich – tereny należącej do IIRP Białorusi Zachodniej zostały bowiem w efekcie włączone w skład Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej. Po upadku ZSRS granice republiki stały się granicami formalnie niepodległego już państwa…

Oczywiście, z taką interpretacją nie zgadza się antyłukaszenkowska, antyrosyjska opozycja. Jednak ton opinii publicznej nadają głosy, współbrzmiące z polityką historyczną Kremla. „Zjednoczenie Białorusi – najważniejsza data naszej historii XX wieku” – głosi tytuł artykułu Maksima Osipowa, opublikowanego na portalu sb.by (portal dziennika „Sowietskaja Biełarussija – Biełaruś Siegodnia”). Historyk Aleksandr Wabiszczewicz w rozmowie z dziennikarzem przekonuje, że pod rządami Warszawy w okresie dwudziestolecia międzywojennego Zachodnia Białoruś nie odczuła spodziewanego skoku cywilizacyjnego. Kresy pozostawały prowincją. Trudno jednoznacznie polemizować. Jednak, co zastanawiające, historyk nie zadaje sobie trudu porównania sytuacji zachodnich Białorusinów z sytuacją ich rodaków zza wschodniej granicy… Jeśli rządy Warszawy nie dały zbyt wiele Białorusinom, to cóż dopiero stalinowskie rządy Moskwy?!

„17 września 1939 r. to jedno z najważniejszych wydarzeń białoruskiej historii XX wieku. Jednak oceniać znaczenie jakiegokolwiek wydarzenia należy jedynie w konkretnym historycznym kontekście. W danym wypadku – przez pryzmat niesprawiedliwego traktatu ryskiego. Tylko uwzględniając jego postanowienia możemy w pełni uświadomić sobie pełnię wielkości, radości i cały tragizm tej daty” – ocenia w rozmowie z sb.by Igor Marzaliuk. Historyk i polityk, białoruski parlamentarzysta zapewnia, że nie zamierza idealizować sowieckiej przeszłości: „Wielokrotnie podkreślałem, że w żadnym wypadku nie oceniam pozytywnie stalinowskich, czy jakichkolwiek innych, represji” – mówi Marzaliuk. Jednocześnie, powołując się na źródła, przekonuje, że represje dotyczyły nie tylko Polaków, ale i innych kresowych narodowości.

Z kolei autor artykułu dodaje już od siebie: „Faktem jest, że zjednoczenie naszych ziem we wrześniu 1939 r. stało się prawdziwym świętem dla każdego, komu nie jest obojętna Białoruś, i to niezależnie od przekonań ideologicznych”. W ramach potwierdzenia swojej tezy przywołuje opinie ekspertów. „Wszystkie białoruskie szkoły, otwarte w czasach władzy sowieckiej, na Białorusi Zachodniej były zamknięte (…) Język białoruski w Polsce był nieuznawany, a tych którzy tym językiem się posługiwali, uważano za niepiśmiennych” – mówi historyk Władimir Jegoryczew. Co ciekawe, mówi to po rosyjsku, na łamach rosyjskojęzycznych mediów. Ale cóż, najwidoczniej rusyfikacja dla przywiązanych do wschodniego sąsiada Białorusinów jest złem mniejszym niż polonizacja… „Badacze z innych krajów, którzy twierdzą, że pakt Ribbentrop-Mołotow był niesprawiedliwy, mają do tego prawo. Ale my będziemy rozpatrywać to wydarzenie z naszego punktu widzenia, z uwagi na wagę tego wydarzenia dla naszego narodu! Dlaczego mamy rezygnować z własnej historii?” – nie, to nie jest wypowiedź rosyjskiego historyka, z takich (sentyment do ZSRS) czy innych (sentyment do imperialnej potęgi) powodów broniącego kompromitującej w oczach wolnego świata przeszłości. To opinia Aleksandra Kochanowskiego, dziekana wydziału historycznego Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego. W oczach Mińska 17 września narodziła się – niech i sowiecka, ale jednak – zjednoczona Białoruś…

Czytaj także:
Skandal w Rosji. Kości podrzucone na polski cmentarz
Czytaj także:
Korwin-Mikke przesłuchany na angielskim lotnisku. "Ok. 10 Żydów-ortodoksów - i wyraźnie mnie rozpoznali"

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ zdą

Czytaj także

 53
  • stary IP
    Tak czy siak rok 1939 pokazał ,że narodowi patrioci są za głupi ,żeby zapewnić bezpieczeństwo Polakom,oddając rodaków w  zbrodnicze ręce narodowych niemieckich patriotów i terrorowi komunistycznemu .wsio.
    Dodaj odpowiedź 2 4
      Odpowiedzi: 0
    • KONFEDERACJA IP
      Rozpad Związku Sowieckiego też wszyscy powitali radośnie :D A jeszcze bardziej powitają Demokracje w Rosji to będą jaja i kłótnie
      Dodaj odpowiedź 5 0
        Odpowiedzi: 0
      • Zxcvb IP
        II RP była państwem wielonarodowym. 17 września dla Polaków którzy w niej zdominowali była to klęska, tragedia i dramat. Dla Białorusinów czy Ukraińców był to pierwszy krok do niepodległości swoich państw. Krok kontrolowany i pod dyktat ZSRR ale jednak krok do przodu. W II RP Polesie było zacofaną i najbiedniejszym województwem gdzie Polaków była mniejszość. A tu komuszki im dały status Bialoruskiej republiki sowieckiej! Dlatego świętują.

        Wniosek? Lepiej być mniejszym terytorialnie państwem ale jednolitym kulturowo niż konglomeratem narodów. Na szczęście Polska takim państwem wreszcie jest. Teraz trzeba postawić na rozwój gospodarczy.
        Dodaj odpowiedź 7 2
          Odpowiedzi: 1
        • Skrzypek na dachu IP
          Denaturat pol litra kazdemu na to Swieto tez
          kwaszone zolte ogury nie nadajace sie na nasiona
          na zagryche a moze kielbase z trocin tez tutejszym dorzuca .
          Dodaj odpowiedź 10 3
            Odpowiedzi: 1
          • REALISTA IP
            Powiem tak ''Baja bongo ,baja bongo ,bongo baja''
            Dodaj odpowiedź 6 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także