ŚwiatParaliż Sztokholmu. Wszystko przez równouprawnienie w odśnieżaniu

Paraliż Sztokholmu. Wszystko przez równouprawnienie w odśnieżaniu

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Flickr/Stephane Mignon/CC BY 2.0
Dodano 3
Stolica Szwecji kilka dni temu utknęła w zwałach śniegu. Sztokholm, w którym zimowe opady nie powinny być nigdy zaskoczeniem, został sparaliżowany za sprawą antydyskryminacyjnych przepisów w sprawie odśnieżania.

W stolicy Szwecji obowiązują przepisy, które nową politykę odśnieżania miasta oparły na... równouprawnieniu płci. Jednym z ich pomysłodawców był Daniel Hellden, który argumentował, że po ulicach Sztokholmu samochodami jeżdżą w większości mężczyźni, a kobiety wybierają transport publiczny oraz poruszanie się chodnikami i ścieżkami rowerowymi. W ubiegłym roku projekt priorytetowego odśnieżania dróg dla pieszych został przyjęty przez koalicją socjaldemokratów i Zielonych w sztokholmskim samorządzie.

Totalny paraliż Sztokholmu

Jak to działa w praktyce, mieszkańcy stolicy Szwecji mogli przekonać się kilka dni temu, gdy spadło około czterdziestu centymetrów śniegu. Był to najpoważniejszy od 111 lat atak zimy i Sztokholm został totalnie sparaliżowany.

Autobusy, którymi, zgodnie z postulatami lewicowych środowisk, poruszają się głównie kobiety, stały w korkach, spowodowanych przez samochody, które zablokowały ulice Sztokholmu. Pociągi musiały jeździć z mniejszą o połowę prędkością, co także powodowało opóźnienia. Na zasypanych śniegiem chodnikach dochodziło do upadków, a oblodzone ścieżki rowerowe nie nadawały się do jazdy. Duża część mieszkańców Sztokholmu została w domach z dziećmi, bo szkoły zostały zamknięte.

Idee Zielonych w praktyce

Paraliż stolicy Szwecji spowodował, że totalna krytyka spotkała nowe, antydykryminacyjne przepisy dotyczące odśnieżania. Jednak główny ich pomysłodawca stanął w obronie równouprawnienia w walce ze śniegiem. Hellden uznał, że niemożność poruszania się po mieście wcale nie była efektem równościowej polityki odśnieżania miasta i że należy ją kontynuować.

Jeden ze szwedzkich blogerów dosadnie skomentował pomysł o równouprawnieniu w odśnieżaniu. – Śnieżny chaos byłby trudny bez pomysłów Partii Zielonych, ale to stało się jeszcze trudniejsze, gdy te idee stały się rzeczywistością – napisał.


/ Źródło: lifesitenews.com/thelocal.se
/ pwo

Czytaj także

 3
  • życzliwy IP
    Jak to ? Dzielne kobiety szwedzkie nie zabrały się do machania łopatami i odgarniania śniegu z ulic ?
    Równouprawnienie to równouprawnienie.....w druga stronę tez działa.....
    Dodaj odpowiedź 21 1
      Odpowiedzi: 0
    • Sceptissimus IP
      W Szwecji, to nawet pisuary w damskich toaletach...
      Dodaj odpowiedź 16 2
        Odpowiedzi: 0
      • Batyak IP
        Autor artykułu sam sobie przeczy. Pisze że polityka zielonych polegała na priorytetowym odśnieżaniu chodników i w jej efekcie dochodziło do upadków na zasypanych śniegiem chodnikach.
        40 cm śniegu w ciągu paru godzin - żaden system odśnieżania tego nie wytrzyma. Trzeba by mieć wielką armię ludzi i tysiące pługów. czekających na jeden nadzwyczajny opad raz na kilkanaście lat.
        Dodaj odpowiedź 16 11
          Odpowiedzi: 0

        Czytaj także