ŚwiatPolscy strażacy wracają z akcji ratowniczej w Libanie

Polscy strażacy wracają z akcji ratowniczej w Libanie

Eksplozja w Bejrucie
Eksplozja w Bejrucie / Źródło: PAP/EPA / WADEL HAMZEH
Dodano 1
Polscy strażacy, którzy jako jedni z pierwszych ruszyli na pomoc poszkodowanym w wybuchu w Bejrucie, wracają już do domu.

Polscy strażacy wylecieli do Libanu w środę po godzinie 23.00. Na miejsce akcji dotarli około godziny 8.00 rano, 6 sierpnia. Państwowa Straż Pożarna zgłosiła gotowość do wysłania grupy MUSAR. W skład tej grupy poszukiwawczo-ratowniczej weszło 39 ratowników i 4 psy. Dodatkowo w akcji brali udział także specjaliści ratownictwa chemicznego. Grupą dowodził st bryg. Mariusz Feltynowski, kierujący wcześniej działaniami ratowniczymi w czasie misji po trzęsieniach ziemi na Haiti i w Nepalu.

Po kilku dniach przeszukiwania gruzowisk i udzielaniu niezbędnej pomocy, polscy strażacy wracają do domu. Przed wylotem spotkali się z przedstawicielem ambasady RP w Libanie. Według planu, strażacy mają wylądować w Polsce o godzinie 19.30.

Do eksplozji w stolicy kraju Bejrucie doszło 4 sierpnia w wyniku wybuchu 2750 ton saletry amonu. Niebezpieczny materiał, mimo wielu ostrzeżeń, przez 6 lat był przechowywany na terenie portu. Według najnowszych danych w wyniku eksplozji zginęło 160 osób, a ponad 6 tys, zostało rannych.

Czytaj także:
Gliński po otrzymaniu prezentu: Jutro na jedynce w „Fakcie” będzie odnotowane wręczenie łapówki
Czytaj także:
Prezydent zaliczył upadek na skuterze wodnym. Na pomoc ruszył SOP

/ Źródło: Twitter / KGPSP

Czytaj także

 1
  • Sceptyk IP
    Zaskakująco długa misja! Na miejsce dotarli 6 sierpnia o godzinie 06:00. Rozumiem, że tego samego dnia rozbili obozowisko, skontaktowali się z władzami lokalnymi itp. Wrócili 10 sierpnia ale przed tym również musieli zwinąć obozowisko itp. Czy wobec tego dobrze liczę, że efektywnie pracowali wyłącznie 3 dni?! Ile wobec tego kosztowała ta "misja"?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także