ŚwiatParyż znów zagrożony przez terrorystów

Paryż znów zagrożony przez terrorystów

Champs-Élysées
Champs-Élysées / Źródło: Flickr / Pascal Terjan/CC BY-SA 2.0
Dodano 3
Paryska prokuratura alarmuje, że wzrasta ryzyko ataku terrorystycznego w stolicy Francji. Bojówka tzw. Państwa Islamskiego, częściowo rozbita w Strasburgu i Marsylii, planowała tym razem serię ataków m.in. na Polach Elizejskich, czy przy dużych stacjach metra.

Terroryści, oprócz miejsc obleganych przez turystów, za cel ataków mieli postawić sobie siedziby główne policji i służb specjalnych.

Francuskie służby zatrzymały dotąd pięć osób, ich areszt został przedłużony z 96 do 144 godzin. W tym czasie funkcjonariusze chcą ustalić, gdzie znajdują się wspólnicy schwytanych ekstremistów, kto miał koordynować zamachy i kto w Państwie Islamskim w Syrii wydał polecenie ich zorganizowania.

Zamachy we Francji

13 listopada 2015 roku w Paryżu miała miejsce seria zamachów terrorystycznych, w których zginęło 137 osób, a ponad 300 zostało rannych. Były to najkrwawsze ataki we Francji od zakończenia II wojny światowej. Do ich zorganizowania przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

Pierwsze eksplozje miały miejsce przed stadionem narodowym w Saint Denis na przedmieściach Paryża, gdzie trwał mecz Francja – Niemcy. Na trybunach przebywał wówczas prezydent Francji Francois Hollande. Dwóch zamachowców wysadziło się w pobliżu bramek bezpieczeństwa, a trzeci przy restauracji.

Kilka minut później kolejni terroryści zaczęli strzelać do paryżan siedzących przed kawiarniami w centrum miasta. W wyniku skoordynownaego ataku zginęło 39 osób. Z kolei trzecia grupa wtargnęła do sali koncertowej Le Bataclan oraz zaczęła strzelać do widzów koncertu amerykańskiej grupy Eagles of Death Metal. Zamachowcy zabarykadowali się wewnątrz budynku, gdzie zabili 89 osób. Ostatecznie służby zdecydowały się na szturm budynku, podczas którego dwaj terroryści wysadzili się w powietrze, a trzeci zginął od kul funkcjonariuszy.

Skuteczny pościg i zamach w Brukseli

18 marca służby zatrzymały w Molenbeek, dzielnicy Brukseli Salaha Abdeslama, jednego z terrorystów, który brał udział w zamach we Francji. 26-latek posiada francuskie obywatelstwo i urodził się w Brukseli, gdzie mieszkał przed atakami w Paryżu. Niedługo później terrorysta został przekazany stronie francuskiej.

Po zamachach we Francji służby na całym świecie zintensyfikowały swoją pracę. Dotyczyło to zwłaszcza Belgii, do której prowadziło wiele śladów po atakach terrorystycznych. Niektórzy specjaliści wskazują, że dzielnica Molenbeek jest wylęgarnią islamskiego radykalizmu, zaś belgijskie służby specjalne były przez wiele lat bierne wobec zagrożenia. Uważa się również, że aresztowanie Abdeslama przyspieszyło ataki w Brukseli, do których doszło 22 marca.

/ Źródło: RMF 24 / dorzeczy.pl
/ mpu

Czytaj także

 3
  • Wiktor IP
    Całe szczęście, że Polską już nie rządzą ci kretyńsko poprawni "europejczycy" z PO, że póki co tylko wykrzykują idiotyzmy w marszach KODziadów. Efektem realizacji wizji Europy według PO, Gazety Wyborczej i KOD-u byłby islamski terror. Eurodebilstwo ubogaciło się na full i nas chce ubogacić.
    Dodaj odpowiedź 9 0
      Odpowiedzi: 0
    • Wiktor IP
      Gdzie są teraz ci, co psy wieszali na panu Kaczyńskim za wypowiedzi ostrzegające przed uchodźcami ?
      Na czym ma polegać ta solidarność, do której nawołuje Merkel do Tuska, a Tusk do Kopacz?
      Chyba na tym, że jak zabijają Francuzów, Belgów, Niemców to teraz kolej na nas. Musimy być solidarni.
      Ciągle słyszę w mediach jacy to jesteśmy nacjonaliści, bez sumienia i litości.
      Jeżeli hasło Polska dla Polaków zaczyna być niedozwolone i nie wolno twierdzić, że Polska ma być dla Polaków, to pytam w jakim miejscu jesteśmy i o co tak naprawdę chodzi?
      Dodaj odpowiedź 9 0
        Odpowiedzi: 1

      Czytaj także