ŚwiatO czym w rzeczywistości mówi konwencja stambulska? "Skrajna ideologia zamiast walki z przemocą"

O czym w rzeczywistości mówi konwencja stambulska? "Skrajna ideologia zamiast walki z przemocą"

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne
Dodano 35
Konwencja stambulska jest dokumentem, który nieustannie budzi kontrowersje zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy. Pod pozorem walki z przemocą, wprowadza wiele radykalnych postulatów ideologii gender. Podobny charakter mają dokumenty wydawane przez GREVIO – komitet monitorujący wykonywanie Konwencji. Akty te m.in. sprowadzają płeć do rangi konstruktu społecznego oraz wzywają do wykorzeniania ugruntowanych w kulturze wzorców zachowań. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę przedstawiającą doktrynalne źródła Konwencji stambulskiej oraz dokumentów publikowanych przez GREVIO.

PRZECZYTAJ ANALIZĘ - LINK

Ordo Iuris w analizie wskazuje na to, że nie tylko postanowienia Konwencji stambulskiej, ale również treść dokumentów wydawanych przez GREVIO, mają wyraźnie ideologiczny charakter. Komitet posiada szereg istotnych kompetencji, związanych z monitorowaniem wdrażania Konwencji stambulskiej oraz wydawaniem zaleceń dotyczących jej wykonywania przez władze krajowe. W przyszłości nie wyklucza się dalszego rozszerzenia kompetencji GREVIO o możliwość rozpoznawania spraw indywidualnych, analogicznie jak w przypadku niektórych innych tego rodzaju gremiów.

Jak wskazują autorzy analizy, GREVIO rozwija wprowadzony Konwencją paradygmat „przemocy motywowanej genderowo". Komitet odwołuje się przy tym do pojęć z zakresu ideologii gender mającej swoje źródła w marksizmie. Pojęcie gender oznacza, że kobiecość i męskość to jedynie społeczne konstrukty, które zostały narzucone w wyniku dominacji społecznej mężczyzn. Tym samym, przyjęcie roli kobiecej lub męskiej jest, według teoretyków gender, kwestią swobodnego wyboru jednostki.

Przemoc motywowana genderowo ma się natomiast wiązać ze stosowaną wobec kobiet opresją. Jej źródłem miałby być sam fakt przyjęcia „roli żeńskiej". GREVIO w szczególności akcentuje rzekomo kluczowe znaczenie wykorzenienia kulturowo ugruntowanych wzorów zachowań, które Konwencja określa jako „stereotypy genderowe". Tym samym, Konwencja stambulska ma być narzędziem służącym przekształceniu istniejących, a uznawanych za „patriarchalne", struktur społecznych, określanych też jako „kultura męskiej dominacji". Jednocześnie GREVIO ignoruje lub marginalizuje rzeczywiste źródła przemocy wobec kobiet - nadużywanie alkoholu i środków psychoaktywnych, rozpad więzi emocjonalnych między członkami rodziny, powszechny dostęp do brutalnej pornografii czy promowanie przemocy w kulturze popularnej.

Główne wątpliwości w Konwencji stambulskiej budzi przede wszystkim ideologiczne podejście do przemocy i powiązany z nim brak trafnej identyfikacji przyczyn tego zjawiska, które przekładają się na nieskuteczność dokumentu. Z tych przyczyn, Instytut Ordo Iuris i Chrześcijański Kongres Społeczny, wraz z koalicją innych organizacji społecznych, przedstawił projekt inicjatywy obywatelskiej upoważniającej polski rząd do wypowiedzenia Konwencji stambulskiej i rozpoczęcia prac nad wolną od ideologii Konwencji o prawach rodziny. W krótkim czasie po zakomunikowaniu powstania komitetu inicjatywy obywatelskiej, premier Mateusz Morawiecki zaskarżył Konwencję do Trybunału Konstytucyjnego zarzucając jej sprzeczność z ustawą zasadniczą.

„Co szczególnie niepokojące, według GREVIO prawidłowe wdrożenie postanowień Konwencji w krajowych porządkach prawnych wymaga oparcia się o założenia ideologii gender, zaś «genderowo neutralne» podejście do przemocy niejako z góry i wbrew faktom uznawane jest za wadliwe i nieskuteczne. GREVIO przyznaje zarazem, że Konwencja jest pierwszym tego rodzaju dokumentem, który kompleksowo i w sposób wiążący odnosi się do zjawiska «przemocy motywowanej genderowo». Nasza analiza wskazuje zatem, że GREVIO w sposób twórczy rozwija ideologiczne założenia Konwencji stambulskiej, co jest kolejnym argumentem na rzecz jak najszybszego wypowiedzenia tego szkodliwego dokumentu" – komentuje mec. Bartosz Zalewski z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

Czytaj także:
Lewica chce nowej instytucji w Polsce. "Bracia mniejsi potrzebują głosu"

Czytaj także:
Polityk Wiosny w europarlamencie: Śląsk zostanie w Europie

/ Źródło: Ordo Iuris

Czytaj także

 35
  • Gwałcąca inkwizycja IP
    Ordung iurnis? To ta organizacja broniąca księży pedofili?
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • Noidea IP
      Chcecie być brani na poważnie a cytujecue opinie Ordo Iuris? Żałosne.
      Dodaj odpowiedź 0 1
        Odpowiedzi: 0
      • PolakMały IP
        O jakich prawach kobiet jest ta konwencja, skoro mężczyzna może być w niej kobietą? Ona jest wręcz antykobieca. Jak to ma być? Kobietą z penisem pobiła kobietę bez penisa?
        Parytety dla kobiet z "cyckami" i tych bez "cycków"? Nie wiem czy śmiać się czy bać 😥
        Dodaj odpowiedź 1 2
          Odpowiedzi: 1
        • Emilian58 IP
          Na śmietnik tę konwencję!
          Dodaj odpowiedź 4 0
            Odpowiedzi: 0
          • Czekamy IP
            Kiedy PiS wypowie tą konwencje
            Dodaj odpowiedź 9 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także