ŚwiatTrudna sytuacja w Czechach. Rośnie liczba hospitalizowanych i zgonów

Trudna sytuacja w Czechach. Rośnie liczba hospitalizowanych i zgonów

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Jacek Szydłowski
Dodano 5
Liczba zakażonych SARS-CoV-2 w Czechach wzrosła w środę o 2309. Od początku pandemii zmarło 555 osób. W szpitalach jest 628 pacjentów, 120 z nich jest w ciężkim stanie. Ministerstwo zdrowia poinformowało w czwartek, że w ciągu doby przeprowadzono ponad 21 tys. testów.

Obecnie w kraju jest 28 048 zakażonych. To największa liczba od początku epidemii. Z danych ministerstwa wynika również, że we wrześniu zanotowano 130 zgonów.

Podczas wiosennej fazy rozprzestrzenianie się koronawirusa rejestrowano dziennie kilka zgonów. W ciągu ostatnich trzech dni ta liczba była dwucyfrowa. W poniedziałek zmarło 14 osób. We wtorek było dziesięć ofiar, w środę 11.

Ministerstwo zwraca uwagę, że dane dotyczące zgonów mogą być nieprecyzyjne i mogą być uściślone w kolejnych dniach. Statystyki obejmują zgony wszystkich osób, które miały pozytywny wynik testów na obecność SARS-CoV-2, niezależnie od przyczyny ich śmierci.

Od początku września liczba hospitalizowanych z powodu koronawirusa wzrosła trzykrotnie. Trzykrotnie więcej jest także ciężkich przypadków. Minister zdrowia Roman Prymula powiedział w środę, że szpitale muszą przygotować dodatkowe miejsca dla chorych z Covid-19. Według niego w Pradze brakuje już specjalistycznych łóżek potrzebnych przy leczeniu ciężkich przypadków, które wymagają oddychania pozaustrojowego.

Najtrudniejsza sytuacja epidemiczna jest w Pradze i najbliższych okolicach. W ciągu ostatnich siedmiu dni w powiecie Praga-Wschód, który bezpośrednio przylega do stolicy zanotowano 200 przypadków na 100 tys. mieszkańców. W Pradze – 195. Trzeci najbardziej dotknięty region w ciągu tygodnia to Liberec na północy kraju.

Prymula powiedział w środę na konferencji prasowej, że mapa powiatów pokazująca za pomocą kolorów zagrożenie epidemiczne wkrótce straci rację bytu. Obecnie kolorem czerwonych oznaczona jest Praga, ale za dwa tygodnie w równym stopniu zagrożenie będzie dotyczyć wszystkich innych powiatów w kraju.

W związku z sytuacją epidemiczną ministerstwo zdrowia wprowadziło od czwartku kolejne ograniczenia. Restauracje, bary, kluby nocne będą zamykane już o godz. 22. Ograniczono także liczbę widzów na imprezach masowych. Na wydarzeniach plenerowych będzie mogło być maksymalnie 2 tys. widzów; przy tych organizowanych w budynkach – do 1 tys. Pod uwagę brane są tylko miejsca siedzące. Imprezy, podczas których uczestnicy stoją, są ograniczone – pod gołym niebem do 50 osób, w pomieszczeniach do 10.

Czytaj także:
Raport: Polacy omijają kina, restauracje i centra handlowe

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 5
  • Misiak IP
    To jest tak napisane że nie można nic zrozumieć, totalne pomieszanie danych.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Szymon IP
      zdanie kluczowe:
      Statystyki obejmują zgony WSZYSTKICH OSÓB, które miały POZYTYWNY WYNIK testów na obecność SARS-CoV-2, NIEZALEŻNIE OD PRZYCZYNY ICH ŚMIERCI.

      Tytuł "newsa" zgodnie z zasadą "byle klikali". Portale (dez)informacyjne to dno.
      Dodaj odpowiedź 8 0
        Odpowiedzi: 0
      • Prawy i Sprawiedliwy IP
        Spoko, nas też to czeka, chyba że się wszyscy opamiętają. U nas, tak jak w Czechach ze względu na szybko wprowadzony lockdown nie było pierwszej fali. Odporności w społeczeństwie nie ma żadnej. Jesteśmy przed pierwszą falą. Już to widać zresztą, że na mniej robionych testów liczby rosą. A testuje się tylko mocno objawowych. Reszta co sobie kicha od czasu do czasu chodzi do pracy, szkoły itp. To MUSI pierdyknąć i pierdyknie.
        Dodaj odpowiedź 2 13
          Odpowiedzi: 0
        • jshktl IP
          Niemożliwe. Przez ostatnie miesiące Czechy to był przykład wspaniałego zarządzania, znoszenia zakazów i pełnej wolności od maseczek i innych obostrzeń. A tu taka grucha.
          Dodaj odpowiedź 3 9
            Odpowiedzi: 1

          Czytaj także