ŚwiatSzafirowy jubileusz Elżbiety II

Szafirowy jubileusz Elżbiety II

Królowa Elżbieta II
Królowa Elżbieta II / Źródło: FOT. ANADOLU AGENCY/GETTY IMAGES
Dodano 1
Elżbieta II panuje od 65 lat, dotychczas żaden brytyjski monarcha nie zasiadał na tronie tak długo - pisze Grzegorz Drymer.

Królowa Elżbieta II nie zdecydowała się obchodzić swojej imponującej rocznicy, przypadającej 6 lutego. Jest ona dla niej bolesna, wyznacza bowiem datę śmierci jej ojca. Jerzy VI zmarł na raka płuc w wieku zaledwie 56 lat w majątku Sandringham we wschodniej Anglii. Niespełna 26-letnią księżniczkę Elżbietę powiadomiono o tym podczas podróży do brytyjskiej wówczas Afryki Wschodniej. „Nie mogę znieść myśli o Lilibet, tak młodej, dźwigającej tak wielki ciężar” – zwierzała się królowa matka w liście do babki Elżbiety, królowej Mary. Lilibet, bo tak Elżbieta II zdrabniała swoje imię w dzieciństwie i tak nazywali ją nadal rodzice, spisywała się jednak przez następne 65 lat bez zarzutu

Królowa Elżbieta postanowiła spędzić swój szafirowy jubileusz w tym samym Sandringham, w którym zmarł Jerzy VI. Jak podkreślał w wywiadzie prasowym jej były sekretarz prasowy, Dickie Arbiter: „Ważne, żeby dobrze zrozumieć jej smutek. Zawsze podkreślała, że jej długie panowanie jest konsekwencją przedwczesnej śmierci ojca, nie jest to więc dla niej święto. W przeddzień rocznicy pójdzie do kościoła, aby podumać o nim. A w samym dniu jubileuszu będzie jak zwykle pracować nad dokumentami z »czerwonych teczek« i nie pokaże się nigdzie publicznie”.

Nie zorganizowano więc żadnych uroczystości, tak jak w kolejne rocznice koronacji, która miała miejsce 2 czerwca 1953 r., ponad rok po objęciu tronu przez młodą królową. Ta zwłoka komplikuje zresztą obchody rocznic.

Na przykład diamentowy jubileusz 60-lecia panowania Elżbiety II obchodzono, jak należy w 2012 r., ale główne uroczystości przesunięto na czerwiec – między 59. rocznicę koronacji, a tak zwane „oficjalne urodziny monarsze” w drugą sobotę czerwca.

Grzegorz Drymer z Londynu

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 6/2017
Cały artykuł opublikowany jest w 6/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma

Czytaj także

 1
  • Helo i Gudbaj, Brytania IP
    Wszystkiego Najlepszego Jej Wysokości, ale niech Polska już więcej nie wchodzi w żadne bliższe alianse z Brytanią. Bo znów Polaków wykorzystają, oszukają i wpakują w straszne nieszczęście. Taki to kraj i taki ma, od wieków ustalony, stosunek do Polski i Polaków. (Polecam odnośne opisy u genialnego polskiego historyka z XIX w., księdza Kalinki). Dziś też nie dotrzymują umowy z Polską: zgodzili się - na piśmie! - żeby Polacy przyjeżdżali do Brytanii do pracy, ale kiedy tam przyjeżdżają, są traktowani wrogo, w tym ZABIJANI. Czemu więc Polaków zapraszacie, skoro tak ich nienawidzicie i sadystycznie gnębicie?! Czemu w ogóle zgodziliście się na ich przyjazd do pracy?! Wiadomo czemu: dobra, tania siła robocza, nie to co Trzeci Świat, którym wyładowana jest Brytania, że aż pęka. A w dodatku Polacy to wygodne kozły ofiarne, których można m.in. używać do odwracania uwagi od masowej imigracji z Trzeciego Świata, która bezpowrotnie niszczy brytyjską tożsamość, w tym resztki europejskości. Zatem raz jeszcze: trzymajcie się, Polacy, jak najdalej od Brytanii i Brytyjczyków. Oby wszyscy Polacy mieszkający w tym nieprzyjaznym kraju wrócili do Polski. Fakty pokazują, że lepszy - o niebo! - dla Polski alians z Niemcami, niż z Brytanią.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także