ŚwiatCo z tą Katalonią?

Co z tą Katalonią?

Protest przed referendum ws. niepodległości Katalonii
Protest przed referendum ws. niepodległości Katalonii / Źródło: PAP / Alberto Estevez
Dodano 38
„Co myślicie o wydarzeniach w Katalonii? Pomóżcie, bo mam z tym problem” – prosi na facebooku Paweł Kukiz. Na tle bezkrytycznego powielania wiadomości niesprawdzonych czy wyrwanych z kontekstu trzeba docenić chęć zachowania jakiegokolwiek obiektywizmu.

Pamiętamy przecież, jak „społeczność międzynarodowa” bezkrytycznie przyjmowała wersję totalnej opozycji o tej czy innej ulicznej demonstracji, która w oczach świata urastała do rozmiarów „Majdanu w Warszawie”.

Najpierw zastanówmy się nad dwiema kwestiami, do których odnosi się sam Kukiz – "referendum to sprawa święta” i „nie mam wątpliwości co do tego, że zachowanie policji było bandyckie”.

Czy rzeczywiście dowolne wydarzenie można nazwać referendum i żądać poszanowania dla tej inicjatywy? Co z informacjami o możliwości głosowania na własnych kartkach przyniesionych z domu? O urnach, które już przed rozpoczęciem głosowania nie były puste, o głosowaniu osób nieletnich? Co z miejscowościami liczącymi po 400 (czterystu) mieszkańców, w których głosowało 1000 (tysiąc, to nie literówka) osób, z czego oczywiście 90% za niepodległością? Owszem, mogli dojechać z innych okolic. I jeździli: jedną i tę samą osobę udało się sfotografować przy głosowaniu w czterech różnych komisjach.

Wieść o dwóch milionach i 90% głosujących poszła w świat jako „fakt prasowy”. W Katalonii uprawnionych do głosowania jest ok. 5,5 mln osób i w trakcie legalnych wyborów frekwencja jest wysoka (75% w 2015 r.), stąd bojkot „referendum” sam w sobie jest wymowny. Dlaczego rzekome 2 miliony ma narzucać 3,5 milionom secesję, czynić ich cudzoziemcami we własnym kraju?

Brutalność policji?

Władze Katalonii doliczyły się 800 rannych. Swego czasu władze Warszawy doliczyły się ćwierci miliona uczestników pewnej demonstracji. Czy wśród tych ośmiu setek jest owa pani, która twierdziła, że złamano jej pięć palców, po czym okazało się, że ma jedynie zapalenie stawu… w jednym z nich? Portal dolcacatalunya.com publikuje również ciekawe nagranie:

Zobacz nagranie z portalu dolcacatalunya.com

Jak widać, Wojciech Diduszko ma godnych następców.

Z tego samego portalu dowiadujemy się, że „dokumentacja przemocy hiszpańskiej policji” przedstawia różne wydarzenia, np. demonstrację, która miała miejsce kilka lat temu w... Chile.

Odrębność Katalonii

Ten argument przewija się dość często. Czy można wykazać, że Katalonia jest czymś odrębnym od całej reszty Hiszpanii (a więc nie chodzi o odrębność taką, jak np. Aragonii od Kastylii czy Ekstremadury od Andaluzji)? Kiedy Katalonia była odrębnym podmiotem? W czasach rzymskich? Wizygockich? Korony Aragonii? Wojny o niepodległość (Hiszpanii, przeciw Napoleonowi)? Chyba, że chodzi o tworzenie mitu odrębności na bazie podległej Frankom Marchii Hiszpańskiej i późniejszego Hrabstwa Barcelony – ale to przecież historia Rekonkwisty, a więc procesu, który dotyczy par excellence całej Hiszpanii. Język? Galisyjski jest w podobnym stopniu różny od języka kastylijskiego, jak język kataloński.

Hiszpania jako taka jest krajem bardzo różnorodnym i różnorodność ta wynika z wielu przyczyn. Historycznych, o czym nieco wyżej wspomniano ale też np. z powodu warunków naturalnych. Na fali niszczenia wszystkiego, co „frankistowskie” (próby zablokowania nielegalnego referendum katalońscy separatyści również określali tym przymiotnikiem) zakwestionowano jedność Hiszpanii jako państwa i narodu, przesadnie podkreślając regionalizmy. Cały kraj podzielono na „autonomie” tworząc nawet groteskową „autonomię Murcji”, której ludność nie ma praktycznie żadnego poczucia odrębności od reszty kraju. To wówczas, dokładnie w 1990 r., powstał plan przeprowadzenia kolejnej próby katalońskiej secesji. Kolejnej, gdyż próby takie podejmowano już w 1873, 1931 i 1934 r., zawsze w trudnych dla Hiszpanii czasach. Zawsze z mizernym skutkiem.

„Espanya ens roba”

Hasło „Hiszpania nas okrada” to kolejny argument separatystów. Istotnie Katalonia ma nieco wyższe PKB per capita od średniej krajowej. W każdym kraju są regiony nieco bogatsze i nieco uboższe. Skąd się wzięło katalońskie bogactwo? To tutaj zaczął rozwijać się hiszpański przemysł. Władze kraju, nie chcąc, by Hiszpania stała się rynkiem zbytu towarów zagranicznych, przede wszystkim brytyjskich, chroniły rynek wewnętrzny wysokimi cłami. Dzięki temu kataloński przemysł miał całą Hiszpanię „dla siebie”, rozwijał się niejako kosztem ubożenia i drenażu demograficznego innych regionów. Pierwsza próba secesji w 1874 miała miejsce w czasie, gdy Katalonia odniosła już te korzyści. W epoce gen. Franco (1939-1975), a także w czasach transformacji (po 1975 r.), region uznawano za „okno na Europę” i tutaj realizowano wielkie inwestycje infrastrukturalne. W ostatnich latach, gdy tendencje separatystyczne przybrały na sile, niektóre firmy zaczęły przenosić swoje centrale do Madrytu.

Druga Jugosławia?

Przykład Katalonii pokazuje, że kreowanie odrębności pozornie wyłącznie lingwistycznych czy etnograficznych zawsze może mieć wymiar polityczny i to bardzo groźny. Separatystyczną propagandę, wspieraną przez realną, nie twitterową, przemoc wobec osób identyfikujących się z własnym państwem, tolerowano bardzo długo. Między innymi dlatego reakcja, uzasadniona jednak i na tle hiszpańskiej historii wcale nie wyjątkowa, musiała mieć odpowiednią skalę. Tłumienie patriotyzmu, poczucia jedności narodowej jako wstydliwych przeżytków „frankizmu”i wspieranie tendencji odśrodkowych w specyficznych hiszpańskich warunkach sprawia, że secesja, lub nawet próba secesji jednego regionu może uruchomić reakcję łańcuchową. Jaką? „Pamiętajcie, powstrzymujemy się od przemocy. Przynajmniej na razie. Jeszcze będziemy mieli czas ich pozabijać” – mówił dziś anonimowo jeden z organizatorów separatystycznego „strajku generalnego”. Separatyści już udowodnili, że potrafią zaatakować całą grupą nawet siedmioletnie dziecko niosące hiszpańską flagę – a autonomijna policja, że potrafi nie wyciągnąć wobec sprawców najmniejszych konsekwencji. Jednym z czynników, które czynią taki scenariusz prawdopodobnym, jest bezrefleksyjne powielanie, również u nas, separatystycznej narracji, co legitymizuje secesjonizm na arenie międzynarodowej.

Przestroga dla Polski

Cała legenda katalońskiej odrębności liczy sobie ledwie 150 lat. Na tle kilkuwiekowego rzeczywistego oderwania Śląska od Polski to dość mierna legitymacja „niepodległości” (i jednocześnie jedna z różnic, które faktycznie występują między przypadkiem śląskim a katalońskim). A jednak działa. Nie bez przyczyny kreatorzy śląskiego separatyzmu obserwują wydarzenia za Pirenejami z życzliwym zainteresowaniem. Czy rzeczywiście nie ma podobieństw? Nie kreuje się „języka” z gwary, nie rości sobie RAŚ prawa do mówienia w imieniu Ślązaków, z których wielu wcale tego nie chce? Nie tworzy się narracji o rzekomych krzywdach doznanych przez Śląsk od Polski – niczym „Espanya ens roba”? Kraje się różnią, ale procedura może być powtarzalna.

A tak traktują separatyści flagę państwową:

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kja

Czytaj także

 38
  • Tomas IP
    RAS na sile!!


    chce robic z gwary slaskiej jezyk slaski!ta organizacja jak to powiedzial ktos Ukryta opcja niemiecka powinna zostac natychmiast zdelegalizowana a jej przywodcy musza sie miec na bacznosci bo kto sieje wiatr zbiera burze!
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • M.ciekk IP
      Szukanie porównań ze Śląskiem jest bezsensowne. Jeśli już szukać porównań z Polską to całkiem sensownym porównaniem jest to Hiszpanii (jako unii kastylijsko-aragońskiej) z Rzeczpospolitą (jako unii polsko-litewskiej). Kastylia (/Polska) jako silniejsza część unii zdominowała językowo większość części słabszej - oczywiście tę częsc leżącą bliżej ośrodka (Aragonia właściwa/ "białoruska" część WXL). Z pozostałej części kraju część ludzi zachowała język, ale czuje się obywatelami Hiszpanii (np. Valencia), a część - generalnie najdalej od ośrodka - zaczęła budować swą tożsamość w kontrze ośrodka ("kataońska" częsc królestwa Aragonii/ "litewska"/"żmudzińska" cześć WXL).
      Główna różnice w obecnym położeniu wynikają stąd, że Hiszpanie nie mieli zaborów...
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • .................... IP
        Argumenty hiszpanskiej policji typu frankowskiego faszyzmu za dalszym pozostaniem Katalonii w tym panstwie:

        youtube
        Dodaj odpowiedź 4 1
          Odpowiedzi: 0
        • ..................... IP
          Do ZOMO-wca w Polsce, jego cytat: "Hiszpanie działają zgodnie ze swoją Konstytucją - brawo !"

          Oto wyniki takiego myslenia:

          youtube
          Dodaj odpowiedź 5 3
            Odpowiedzi: 0
          • prawnik IP
            Hiszpanie działają zgodnie ze swoją Konstytucją - brawo !
            Dodaj odpowiedź 5 5
              Odpowiedzi: 0
            • rv34c IP
              Rozumiem, że to czy Katalonia ma prawo do niepodległości zależy od tego, czy Polska ma Śląsk. A referendum, na kartkach z domów, ponieważ wydruk zablokowała hiszpańska policja, jest nieważne. Nieważne jest też poczucie narodowe Katalończyków, tak jak nie zauważa się, że dwie największe mniejszości narodowe zgodnie ze spisem powszechnym , są uznawane za nieistniejące. Tylko idiota nie zauważy, że tym sposobem największą mniejszością w Polsce są Niemcy. Gratuluję typowo polskiej krótkowzroczności politycznej, która pozwoliła temuż krajowi wspomóc bolszewików przeciwko Denikinowi i Wranglowi, rozpocząć powstanie warszawskie i zostawić po traktacie ryskim zarówno ideę wielkiej Rzeczpospolitej, jak i milion swych obywateli na zatracenie.
              Dodaj odpowiedź 4 4
                Odpowiedzi: 0
              • Czas prawdy IP
                Pelna odslona wielkiej bezradnosci tysiecy urzednikow UE, lacznie z tymi na samej gorze, ktorzy nie dostali (z Marsa) instrukcji po czyjej stronie jest racja.
                Dodaj odpowiedź 7 1
                  Odpowiedzi: 1
                • mhhhm IP
                  Dla Polski to szansa - jeżeli pozostaniemy oazą bezpieczeństwa i spokoju, stabilności to automatycznie będziemy zyskiwali gospodarczo, politycznie.

                  A to co się tam dzieje to przejaw ogólnej głupawki, zidiocenia, które dotknęło Zachód - w ogóle nie myśli się o skutkach swoich działań. W Katalonii władzę ma lewica, wręcz lewactwo i to ono mocno optuje za tym chaosem - bo to utrwaliłoby władzę tych polityków, nowe stołki do obsadzenia, wręcz własne państwo.

                  To jest wszystko tak histeryczne i komiczne zarazem, w zależności od potrzeby mówi się wybierzmy przyszłość, przeszłość, tradycja, historia to bagaż, a tu mamy odrodzenie regionalizmu, odwoływanie do historii, odgrzewanie kotletów, budowanie na tym konfliktu i kapitału politycznego, doprowadzenie do rozpadu państwa.

                  A do tego nieudolność rządu w Madrycie i konsekwencje tej nieudolności - referendum było chaotyczne, bo rząd robił wszystko aby do niego nie dopuścić.

                  Jak dla mnie to co się dzieje - to kolejne skutki dominacji lewactwa w Europie.
                  Dodaj odpowiedź 7 4
                    Odpowiedzi: 0
                  • estuche estrella IP
                    amerykanie chcieli stuknac majdankiem unie, ale ona sie odwinela i juz mamy spokoj.
                    Dodaj odpowiedź 2 2
                      Odpowiedzi: 0
                    • Gonzales IP
                      Tak jest tworzone europejskie superpaństwo.
                      Dodaj odpowiedź 6 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • ......................... IP
                        Hiszpanskie ZOMO znane z PRL w akcji przekonywania Katalonczykow palami i gumowymi kulami do pozostania w tym panstwie w dzien referendum 01.10.2017.

                        Katalonia ma swa wlasna policje, mozna ja poznac po innych mundurach, zwlaszcza po czerwonych paskach na czapkach, dochodzi tu juz czesto do otwartych konfrontacji pomiedzy tymi policjami, widac to wyraznie gdzie po 3. minucie tego wideofilmiku, kiedy policjanci miedzy soba zaczynaja zaczepki, bo katalonska policja zbojkotowala calkowicie rozkazy z Madrytu na en dzien a w zamian bronila jak tylko mogla swoich, tak jak i ich strazacy, do tego katalanska policja obstawila z bronia w reku budynki rzadowe autonomi, azeby bronic swych wladz autonomistycznych wbrew rozkazom z Hiszpanii:

                        youtube
                        Dodaj odpowiedź 7 9
                          Odpowiedzi: 1
                        • ----- IP
                          Panie Jasiński. Po pierwsze proszę się douczyć z historii Hiszpanii i nie porównywać Katalonii do Śląska. Ślązacy zorganizowali 3 powstania (mogę się mylić co do liczby), żeby w końcu przyłączyć się do Polski. A kiedy Katalończycy walczyli o przyłączenie się do Hiszpanii? Nigdy. Po drugie, kulturowo i mentalnie nie ma czegoś takiego jak jedna Hiszpania. Różne regiony mocno się od siebie różnią i nie czują ze sobą jakiejś wspólnoty jako Hiszpanie. Franco niektórzy kochają a inni nienawidzą. W Katalonii ci drudzy mają przewagę liczebną. Z kolei rząd prawicowo-konserwatywny w Madrycie właśnie wywodzi się ze środowiska zwolenników Franco i zastosował iście faszystowskie metody. Właśnie ten mit o jednej Hiszpanii to propaganda z jego czasów, żeby przyciągnąć turystów. Rozpowszechniono stereotyp, że w całej Hiszpanii jest słonecznie, słucha się flamenco, jest ciągła fiesta, są sjesty, corridy (specjalnie wybudowano areny do walk byków w wielu miejscach, gdzie wcześniej ich nie było) itp. Także radzę się douczyć niż pisać takie bzdury jak to: . Tłumienie czego? Jakiej jedności. Czegoś takiego tam nie ma ani nie było. A poza tym wynika z tego, że darzy pan Franco sympatią. Więc mamy do czynienia z brakami wiedzy i subiektywizmem. Owszem, Franco walczył z komunistami, ale to nie usprawiedliwia popełnionych przez niego zbrodni.
                          Dodaj odpowiedź 13 11
                            Odpowiedzi: 2
                          • Kowboj IP
                            Tak tak prawo hunt w Madrycie powołuje się na konstytucję z czasów Franco. Tak tak prawo jest święte, tak jakbym słuchał kowboja z westernu
                            Dodaj odpowiedź 7 4
                              Odpowiedzi: 0
                            • Pcim dla Pcimiaków! IP
                              Niech żyje Wolna Republika Pcimska. Polska nas - Pcimian - okrada! Mamy swoją kulturę i język (mówimy na przykład "dziecka" zamiast dzieci). Pewne widoki budżetowe. Utrzymywać się będziemy dzięki opłatom za przejazd zakopianką.
                              Dodaj odpowiedź 19 9
                                Odpowiedzi: 1
                              • .................. IP
                                @ jot-23

                                dla informacji, wielka czesc Konstanytopola, ale przede wszystim cala czec obecnej Turcji po stronie Europy byla w wiekszosci etnicznie grecka. Turcja osmanska byla sojusznikiem Niemiec w I. wojnie swiatowej, ktra razem i nimi przegrala. Anglia i Francja azeby zwerbowac Turkow na swa strone, po 1918 roku ofiarowali interey greckie, a nawet dopuscili do wymordowania masowego Ormianow liczonych w setkach tysiecy a nawet do 1,5 milionna. Te same panstwa razem ze Stalinem w Moskwie postanowily po 1945 roku przeniesc granice powojennej Polski na Odre i Nyse, a lup wojenny Sowietow z wojny przeciwko Polskie z 17.09.1939 w postaci tak zwanych Kresow Wschodnich RP prawie w calosci pozostal po stronie Sowjetow, ktore to te ziemie zdepolonizowaly jak tylko mogly. Tyle o interesach przyjaciowl na Zachodzie.
                                Dodaj odpowiedź 24 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także