ŚwiatDo Polski przylecieli izraelscy dziennikarze. Mają się spotkać z Morawieckim

Do Polski przylecieli izraelscy dziennikarze. Mają się spotkać z Morawieckim

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena Publiczna
Dodano 25
Premier Mateusz Morawiecki ma spotkać się z grupą izraelskich dziennikarzy, którzy przylecieli do Polski – informuje Marcin Makowski, publicysta „Do Rzeczy”. Szef polskiego rządu chce podobno wytłumaczyć izraelskim mediom sprawę nowelizacji ustawy o IPN.

Premier ma się spotkać z ośmioma czołowymi dziennikarzami z Izraela. Oprócz serii wywiadów udzielonych specjalnie izraelskiej telewizji szef rządu planuje wraz z gośćmi odwiedzić najważniejsze miejsca dla historii relacji polsko-żydowskich.

Wśród zaproszonych dziennikarzy znajdują się m.in. przedstawiciele dwóch największych kanałów mediów publicznych – Channel 1 oraz Channel 2.

Podczas rozmowy z dziennikarzami premier Morawiecki ma przedstawić perspektywę polskiego rządu w sprawie nowelizacji ustawy o IPN – pisze Makowski na Wirtualnej Polsce.

Pozytywnie do planów premiera odniósł się inny publicysta „Do Rzeczy” – Łukasz Warzecha.

Czytaj także:
Tusk żartuje z konfliktu polsko-izraelskiego. Lisicki: Zachował się niepoważnie

/ Źródło: Twitter / wp.pl

Czytaj także

 25
  • Szacki IP
    Powinno się zestrzelić ten samolot, zamiast pozwolić im na lądowanie.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • nowy. IP
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • jakala@wp.pl IP
        Panie premierze z rasistami i POtomkami zwyrodnialców z CZKA,SS,NKWD,UB się nie dyskutuje.Żyd to kłamca i manipulator.Podając żydowi rękę trzeba policzyć palce i sprawdzić kieszenie czy coś nie ukradł!!!!!
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Manro IP
          Niech im puści Hieronime Wilczewską świadka Jedwabnego to najlepszy sposób na tą hucpę ite wredne insynuacje .
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • noname IP
            A czy są wśród dziennikarzy ludzie z dziennika Haarec. Można by im zadać kilka ważkich pytań. Tom Segev w "Siódmy milionie" napisał wyraźnie, że w czasie wojny Haarec olewał informacje o sytuacji w Europie. Pisał o tym na drugich, albo i kolejnych stronach. Tekst o tym, co działo się np. w Ponarach opublikowali POD tekstem o niezwykle ważnym meczu piłki nożnej. Pytani po wojnie, czemy nie dali tego na tzw. jedynce, ponoć tłumaczyli się, że to było tak nieprawdopodobne (dziennikarze publikowali nieprawdopodobne teksty???) i że nie mieli pewności, czy to prawda (to czemu nie wysłali kogoś do sprawdzenia, co się dzieje). A dzisiaj mają czelność mieć do nas o cokolwiek pretensje. Można by im zadać (potomkom, ale my też jako potomkowie jesteśmy oskarżani) pytanie, czemu nie pomogli w czasie wojny swoim ziomkom, czemu nic nie zrobili, dosłownie NIC.
            Dodaj odpowiedź 10 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także