Świat"Polska chce podbić Ukrainę"

"Polska chce podbić Ukrainę"

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock
Dodano 50
Jak nas piszą na wschodzie | W konflikcie na linii Kijów-Warszawa rosyjska propaganda nieoczekiwanie stanęła po stronie „banderowców”. W programie publicystycznym „Czas pokaże” Ukraińców ostrzegano przed „polskim imperializmem”.

Niedawno premier Mateusz Morawiecki stwierdził publicznie, że pierwszej masowej zbrodni na Żydach, porównywalnej z Holokaustem, dokonali powstańcy Chmielnickiego. Wypowiedź tę komentowali goście politycznego talk-show na kanale Rossija 1. Prowadzący Artiom Szejnin dziwił się, dlaczego Morawiecki sięgnął aż do czasów kozackich, by skrytykować Ukrainę.

Pytał o to Jakuba Korejbę, polskiego politologa, brylującego w rosyjskich mediach: „Gdyby chodziło o Banderę, można byłoby to jakoś zrozumieć, bo jego postać funkcjonuje w rzeczywistości politycznej współczesnej Ukrainy. Ale powiedz, Jakub, po jaką cholerę wplatać w to wszystko Chmielnickiego? Czy wy już nie wiecie, do czego się dokopać? Po co to?!” - jak zwykle w tego typu programach, polski komentator potraktowany został jak oficjalny przedstawiciel Polski. Niestety, Korejba wszedł w tę rolę: „My chcemy, żeby Ukraina stała się normalnym europejskim państwem. I dlatego zajmujemy się ideologiczną higieną. Najpierw oduczymy was banderyzmu, potem weźmiemy się za Chmielnickiego!” – Korejba odniósł się do obecnej w studiu ukraińskiej dziennikarki Janiny Sokołowskiej.

Widzowie programu nie otrzymali żadnej informacji, że jedyne, co z polskim rządem ma wspólnego politolog, to obywatelstwo, i że poza wypowiedzią Morawieckiego (która adresowana była raczej do Żydów, niż do Ukraińców) nic nie wskazuje na to, by ktokolwiek poza marginalnymi środowiskami kresowiaków chciał „brać się za Chmielnickiego”.

Korejba dalej więc perorował, udając, że mówi w imieniu „swojego” kraju: „Chmielnicki jest symbolem wszystkiego, co we współczesnej Ukrainie najbardziej odrażającego: zdrady, korupcji, antysemityzmu, grabieży, mordów”. Szejnin próbował ośmieszyć Polaka: „Jakub, mówisz o kimś, kto żył w XVII wieku! Co ty bierzesz?! Oszalałeś?!”. „Cała tragedia zaczęła się od tego, że Chmielnicki zdradził swoją ojczyznę. Gdyby nie on, Ukraina już dawno byłaby w Europie” – nawet nie stwierdził, tylko wykrzyczał Korejba. Oczywiście nie dodał, że 

Spór imperialistów

Dalej dyskusja wyglądała, zapewne celowo, na spór polskiego i rosyjskiego imperialisty o to, do kogo powinna należeć Ukraina: „Co wam do tego, co wydarzyło się w XVII wieku na Ukrainie?!” – pytał prowadzący. „To nam do tego, że Ukraina to dla nas 2 tysiące kilometrów głębi strategicznej!” – grzmiał Korejba. „Naszej głębi strategicznej!” – ripostował Szejnin.

Wtedy do akcji wkroczyła Janina Sokołowska. Ukraińska dziennikarka (nawiasem mówiąc, nad Dnieprem skompromitowana) skierowała dyskusję na tory wygodne dla rosyjskiej propagandy. Stwierdziła, że Polacy nienawidzą Chmielnickiego nie za ugodę zborowską, która przewidywała ustępstwa dla Kozaków i czyniła z przywódcy antypolskiego buntu legalnego przywódcę wojsk zaporoskich, ale za późniejszą ugodę perejasławską, na mocy której lewobrzeżna Ukraina weszła pod panowanie rosyjskiego cara (ten fakt był wykorzystywany przez sowiecką propagandę jako przykład rosyjsko-ukraińskiego braterstwa). A zatem – wnioskuje Sokołowska – celem polskiego ataku na hetmana (Jarema Wiśniowiecki by powiedział, a Korejba by powtórzył: buntownika) kozackiego jest tak naprawdę uderzenie w relacje ukraińsko-rosyjskie.

Teza wydaje się z pozoru absurdalna: bo czy rzeczywiście potrzeba polskiej interwencji, aby poróżnić Rosjan z Ukraińcami? A jednak… Artiom Szejnin przywołał podczas programu wyniki sondażu przeprowadzonego przez ukraińską telewizję NewsOne, w którym na pytanie „kto jest największym wrogiem Ukrainy?” aż 56 procent respondentów miało odpowiedzieć, że Polska. Prowadzący, zadając pytania gościom, cały czas sugerował, że atak na Chmielnickiego nie może być przypadkowy, że Polakom nie chodzi o historię, lecz o konkretne cele polityczne, a właściwie geopolityczne. W tym duchu wypowiedział się Andriej Fiefiełow, redaktor naczelny portalu „Dień”. Stwierdził, że Polska chce wciągnąć Ukrainę do Unii Europejskiej wyłącznie po to, aby zrobić z niej strefę buforową przeciwko Rosji.

"Polska odmiana nazizmu"

Narrację Szejnina podchwycił również Walerij Rukobracki, publicysta „Komsomolskiej Prawdy”. „Polska, czując słabość Ukrainy, chce ją stopniowo wchłonąć. Wielu Ukraińców już teraz pracuje w Polsce, tak naprawdę są to już obywatele Polski. To kolejny etap podboju. Poza tym znane są polskie pretensje do Lwowa” – mówił Rukobracki. Zaatakował też Korejbę za słowa o „ideologicznej higienie”: „Co to w ogóle ma znaczyć?! To brzmi polska odmiana nazizmu”.

Korejba zareagował żywiołowo: „Nazizm to ty masz w głowie!”. Zaprzeczał też, jakoby Polacy chcieli odbić Lwów. W dyskusję włączył się Szejnin. Stwierdził, że rozumie obawy Ukraińców, bo Korejba i tak, jak na Polaka, jest umiarkowanym ukrainofobem. Prowadzący wciąż dopytywał, czego Polska chce od Chmielnickiego: „Rozumiem, że macie pretensje o Wołyń, o Banderę, ale po co sięgać aż do XVII wieku?! Chcecie, by Ukraińcy zrzekli się całej swojej historii?!”. „Chcemy powrotu do czasów I Rzeczpospolitej!” – mówił Korejba, a na zarzut, że ówczesna Polska kolonizowała Ukrainę, odpowiedział: „Większość polskiej magnaterii to byli wówczas ukraińscy oligarchowie!”. „A na czyich plecach twoi przodkowie wsiadali na koń?” – dopytywał Szejnin, za wszelką cenę próbując udowodnić, że Polacy prześladowali Ukraińców. „Na plecach tych, którzy nie dali rady stać się ukraińskimi oligarchami” – ripostował polski politolog.

Co zadziwiające, w programie nikt nie krytykował „faszystowskiej Ukrainy”, a Szejnin nawet cytował oświadczenie ukraińskich nacjonalistów, żeby pokazać, jak to strasznie Polska wtrąca się w sprawy wewnętrzne swoich południowo-wschodnich sąsiadów. Tak, jakby nagle w rosyjskiej telewizji państwowej wszyscy zapomnieli o „kijowskiej juncie”. Przekaz był jasny: to nazistowska, imperialna Polska poucza niczemu nie winną Ukrainę, kto ma być jej bohaterem (tak jakby Rosja tego nigdy nie robiła…), robi wszystko, aby tę Ukrainę poróżnić z Rosją.

Wniosek? Tylko Moskwa jest prawdziwym sojusznikiem Kijowa. Tylko Rosja może obronić Ukrainę przed polskim imperializmem. Niestety, ale w tę narrację wpisał się swoim agresywnym, krzykliwym zachowaniem Jakub Korejba. Słuchając tego typu wypowiedzi i wierząc, że tak właśnie myśli większość Polaków, że taką politykę zamierza prowadzić polski rząd, Ukraińcy mogą naprawdę zatęsknić za Chmielnickim i geopolitycznymi konsekwencjami jego decyzji… A z tego najbardziej ucieszyłby się beneficjent ugody perejasławskiej.

 50
  • INTERNET-NIE-ZAPOMINA! IP
    na marginesie: LUDOBÓJSTWO W WYKONANIU UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW --
    TRAGICZNA PRAWDA DOBRZE UDOKUMENTOWANA I … JESZCZE MAŁO ZNANA WŚRÓD WIELU ZARÓWNO POLAKÓW JAK I UKRAIŃCÓW I SKRYWANA PRZEZ UKRAIŃCÓW
    http://nortom.pl/?product=holocaust-po-banderowsku
    HOLOCAUST PO BANDEROWSKU, Prus Edward
    W książce udokumentowano zbrodnie faszystów ukraińskich dokonane na Żydach w czasie II wojny światowej, najpierw pod komendą niemiecką, a następnie samodzielnie. Dzięki odwadze Polaków (za pomoc Żydom groziła kara śmierci) udało się uratować ponad 200 tysięcy Żydów. Praca prof. Edwarda Prusa jest ważna szczególnie teraz, gdy niektóre środowiska żydowskie, niemieckie i ukraińskie próbują coraz częściej winą za holocaust Żydów obciążyć Polaków.

    http://nortom.pl/?product=ludobojstwo-nacjonalistow-ukrainskich-dokonane-na-polakach-w-polsce-poludniowo-wschodniej-w-latach-1939-1948
    LUDOBÓJSTWO NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH DOKONANE NA POLAKACH W POLSCE POŁUDNIOWO-WSCHODNIEJ W LATACH 1939-1948
    Żurek Stanisław
    Książka przedstawia zbrodnie zarówno w Polsce południowo-wschodniej w granicach z 1939 roku, jak i zbrodnie popełnione w Polsce południowo-wschodniej w obecnych granicach. Autor ujął w szerokim kontekście historycznym skalę ludobójstwa, jego zasięg i niespotykane w dziejach ludzkości bezwzględne okrucieństwo. Dotychczas ukazały się publikacje obejmujące ludobójstwo Polaków w województwach wołyńskim, tarnopolskim, lwowskim, stanisławowskim, lubelskim i rzeszowskim. Natomiast nie ukazała się publikacja obejmująca całość zagadnienia i niniejsze opracowanie uzupełnia tę lukę. Stanisław Żurek oparł się nie tylko na badaniach i publikacjach, ale również uwzględnił nieznane dotąd dokumenty i zeznania świadków, również zamieszczone w Internecie. Dzięki temu znacznie rozszerzył wiedzę na ten temat. Zastanawia spolegliwość i bierność polskich władz, które dotychczas nie potępiły ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich i nie potępiają odradzającego się intensywnie nacjonalizmu na zachodniej Ukrainie.


    LUDOBÓJSTWO NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH NA POLAKACH NA LUBELSZCZYŹNIE W LATACH 1939-1947
    Jastrzębski Stanisław
    Książka ta, to rezultat wieloletniej pracy Autora, który w oparciu o zebrane przez siebie materiały i zeznania świadków oraz dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej i Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, ukazał ogrom zbrodni nacjonalistów ukraińskich na Lubelszczyźnie w latach 1939-1947. W wyniku tego ludobójstwa, w wymienionym okresie – nawet 2 lata po zakończeniu II wojny światowej – zostało przeważnie w bestialski sposób zamordowanych 14-15 tysięcy Polaków, w tym kobiet, starców i dzieci. Ta pionierska, bogato udokumentowana praca, jest wymownym oskarżeniem zbrodni, dotychczas nie ukaranych i nie potępionych przez polskie władze i opinię światową.


    a ja nawiążę do promocji przez PO i NOWOCZESNĄ (Schetyna, Święcicki, Lubnauer, ...) BANDERYZMU, tj. NAZISTÓW UKRAIŃSKICH Z OUN I UPA i polecam lektury dokumentujace to LUDOBÓJSTWO --
    TRAGICZNA PRAWDA DOBRZE UDOKUMENTOWANA I … JESZCZE MAŁO ZNANA WŚRÓD WIELU ZARÓWNO POLAKÓW JAK I UKRAIŃCÓW I SKRYWANA PRZEZ UKRAIŃCÓW
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • A2018 IP
      Trochę szkoda Ukrainy, jest rozrywana pomiędzy zachodem a wschodem Europy.
      Stare pokolenie Ukrainy ma głęboko zakorzeniony system Stalinowski a młode pokolenie nie pamięta
      tego imperialistycznego systemu ZSSR (CCCP-Союз Советских Социалистических Республик) a także
      1932-1933r Голодомор - Wielki głód na Ukrainie. Francja i Niemcy znal sytuację na Ukrainie i nic nie zrobili.
      Wybierają pracę w UE, stabilizację finansową, spokój.
      Dodaj odpowiedź 1 6
        Odpowiedzi: 1
      • Szacki IP
        A komu ten motłoch jest potrzebny???
        Dodaj odpowiedź 6 1
          Odpowiedzi: 0
        • dasfdasfdaf IP
          Po zamachu w smoleńsku putin zaproponował tuskowi rozebranie ukrainy ,ale nie dostał żadnej odpowiedzi ,,,,potem zaczął się majdan i wygnanie janukowycza do moskwy .Polska wtedy wsparła ukrainę i jej pomogła w bardzo wielu sprawach ,ale jak widać rosja robi wszystko żeby zamącić w naszych relacjach z ukrainą i chyba jej się to udaje ,bo ukraińcy dają się manewrować i prowokować a to wynika z tego że ukraina jest cała skorumpowana ,i nie ma zamiaru z tego zrezygnować nawet za cenę powrotu w szpony rosji.
          Dodaj odpowiedź 6 4
            Odpowiedzi: 0
          • Putintocykbarani IP
            No to przeciez nie powinno dziwic, ruskie od zawsze zwalczaja polski imperializm i niosą wyzwolenie uciemiezonym.
            Dodaj odpowiedź 15 4
              Odpowiedzi: 0
            • ggggg IP
              Komentowanie rosyjskiej propagandy nie ma sensu. Oni mają interes w skłócaniu swoich przeciwników. Komentarz = przedruk, więc jakiś efekt już osiągają. Tego nie chcemy.

              Podobnie bezsensowne jest ekscytowanie się bajkami, w tym smoleńskimi.
              Dodaj odpowiedź 2 7
                Odpowiedzi: 0
              • rtyyyy IP
                Do 2025r Ukrainy nie będzie.
                Dodaj odpowiedź 25 4
                  Odpowiedzi: 0
                • Pijackie zwidy ukrów IP
                  Ukry mają kolejną wizję-marzenie. Znów chcą być okupowani. A może raczej adoptowani?
                  Jakoś wolność tym tępakom nie służy. Dostawali ją już 3 razy. I co? Za każdym razem rozkradli i przepili.
                  Jakoś w swoim pijackim zwidzie nie dostrzegają, że mają to co chcieli jeszcze parę lat temu...
                  Kolejna ruska ofensywa zacznie się po mistrzostwach piłkarskich. Wtedy znowu ruskie wezmą sobie trochę i przyłączą całe wybrzeże. Tak. Ukry stracą dostęp do morza.
                  Obecnie ukry nie mając chęci do walki z ruskami, wymyślają sobie kolejnych wrogów. Zaraz będą walczyć z niewidzialnymi zagonami Polaków. Już wielu trenuje : najpierw flaszka czegoś mocniejszego, a potem machanie łapami w walce z wyimaginowanym wrogiem...
                  A jaki będzie finał? Jak zwykle. Zarzygany i zaszczany ukr w rowie z kacem gigantem. Ile razy to jeszcze będą ćwiczyć.
                  Trzymajmy się od tej dziczy z daleka. Tylko proste transakcje: coś za coś.
                  Dodaj odpowiedź 25 3
                    Odpowiedzi: 1
                  • ntech IP
                    Wsio normalna.
                    Sowieci przeciez wyzwolili Polske w 1939. Podobnie ich czolgi na Ukrainie to obrona przed polskim imprializmem a najemni bandyci z opaskami to "mirotworcy".
                    Stara zdarta plyta internacjonalistycznej milosci radzieckiej.
                    Dodaj odpowiedź 19 2
                      Odpowiedzi: 1
                    • A po co nam tylu alkoholików? IP
                      Nawet ruska hołota, które zeżre wszystko, jakoś nie pali się by zajmować ukrów. Dziwne? Raczej nie. Co chcieli to sobie wzięli ukrowymi łapami, a jak znowu coś zechcą to szepną kolejnym ukrom, że można zarobić i znowu coś wezmą.
                      Ruscy dogadali się z żydami, co kto ma mieć i obydwie strony robią swoje i zarabiają swoje. Cała Europa WYCOFUJE swoje zainteresowanie ukrami, bo to dzicz, która po 30 latach jest dokładnie w tym samym miejscu. Kolejne kolorowe rewolucje zmieniają jedynie nazwiska właścicieli przy korycie.
                      Szkoda czasu. To niestety stracona ziemia i stracone społeczeństwo.
                      Dodaj odpowiedź 24 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Jakiś Tam Człowiek IP
                        No jasne. Od razu jeszcze Rosje, Chiny, Niemcy, Białoruś a czekajcie... Może najlepiej wszystkie kraje podbijemy skoro tak chcemy Ukrainę podbijać niczym Rosja. Co za absurd... Nie dość, że Ukraińcy migrują do nas Z WŁASNEJ WOLI, to jeszcze dajemy im normalnie prace, wynajmujemy mieszkania i żyją sobie tutaj jak normalni ludzie, a jeszcze mało tego, to nas posądzają, że "chcemy" podbić Ukrainę. Oni są debilami czy kretynami? Nie dość, że Rosja jako pierwsza najechała na Ukrainę myśląc, że pójdzie łatwo i będą mieli nad nią władze, to teraz zrzucają wszystko na nas, że my chcemy ją podbić... NO PO PROSTU JAK TO W INTERNECIE JEST? XD! Szkoda tylko, że to nie my wjechaliśmy na teren Ukrainy.
                        Dodaj odpowiedź 29 1
                          Odpowiedzi: 1
                        • Prawdecki 65 IP
                          A kto by chcial podbijac i wziac na swoj kark ten azjatycki kraj nienawidzacy wszystkiego i wszystkich, pelen nedzy i korupcji bez zadnych szans na jakiekolwiek ogolnie przyjete cywilizowane zachowania? Oni sami beda blagac by wziac ich w ajencje ale wtedy bedzie juz za pozno. Beda mogli tylko podziekowac swoim "patriotycznym" zbrodniczym braciom banderowcom. Przestana decydowac o czymkolwiek jako ZAWSZE kraj sezonowy bez zadnej tradycji cywilizowanej panstwowosci i nienawidzacy wszystkich bez wyjatku sasiadow: Polakow, Ruskich, Wegrow, Rumunow.
                          Dodaj odpowiedź 33 2
                            Odpowiedzi: 1
                          • Polak IP
                            Niezdecydowanym i tym z krótką albo wibiórczą pamięcią chyba trzeba przypomnieć, kto to sobie podśpiewywał że jeszcze Polska nie zginęła ale zginąć musi. Będzie olbrzymi problem jak Putin ruszy z wojskiem bo ze 20 mln Ukraińców ruszy na wschodnią granicę Polski i po pogranicznikach się przejadą jak walec. Tam powinno stać 120 tys. wojska z ciężkim sprzętem + specjalsi żeby zablokować granicę i ewentualnie za zgodą ONZ i Nato utworzyć bufor ALE na terenie Ukrainy bo nie w Polsce! Wojnę trzymać poza granicami. Zanim ktoś skrytykuje to niech się zastanowi bo to jest megamożliwy scenariusz. Osobiście ja tego Ukraińcom i nam nie życzę.
                            Dodaj odpowiedź 30 3
                              Odpowiedzi: 0
                            • Arrow IP
                              Reasumując, strach przed napaścią Polski jest groźniejszy od samej napaści sowieckiej, która trwa w najlepsze :)). PS Wygląda na to, że w wojnie informacyjnej doszło już do "walki wręcz" - opowiadanie kawałów, które zabijają śmiechem.
                              Dodaj odpowiedź 36 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • Krzych IP
                                Ukraińcy swoją broń sprzedają Rosji. Durny to naród i tyle
                                Dodaj odpowiedź 35 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także