ŚwiatClaire Culwell: Matka chciała mnie zabić

Claire Culwell: Matka chciała mnie zabić

Dodano
Z Claire Culwell, amerykańską działaczką ruchu pro-life rozmawia Piotr Włoczyk.

Piotr Włoczyk: Okoliczności, w jakich się pani urodziła, są niezwykłe.

Claire Culwell: Zostałam adoptowana jako niemowlę przez dwoje wspaniałych ludzi. Kilka lat temu moja młodsza siostra, również adoptowana, poznała swoją biologiczną matkę. Spotkałam się z tą kobietą i podziękowałam jej za urodzenie mojej siostry. Zapragnęłam też podziękować za życie mojej biologicznej matce. Skontaktowałam się z agencją adopcyjną. Okazało się, że moja biologiczna matka też chciała się ze mną zobaczyć. To był 2009 r., miałam 21 lat. Pierwsze spotkanie było udane, więc postanowiłyśmy, że spotkamy się w jej rodzinnym miasteczku, żebym mogła poznać jej trzy córki, moje półsiostry. Napisałam do niej list, w którym podziękowałam za życie. Gdy przeczytała te słowa, zaczęła szlochać, widać było, że cierpi. Powiedziała mi prawdę.

Miała 13 lat, gdy zaszła w ciążę. Bała się o wszystkim powiedzieć matce. Moja babka zabrała ją do kliniki aborcyjnej. Po aborcji lekarz powiedział jej to, co mówi się w takich miejscach: „Nie martw się, twoje życie niedługo wróci do normy”. Cztery tygodnie później się zorientowała, że coś jest nie tak. Jej matka znów zabrała ją do kliniki. Diagnoza była szokująca: okazało się, że to była ciąża bliźniacza i jedno dziecko przeżyło! (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 15/2015
Cały wywiad dostępny jest w 15/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
 0

Czytaj także