ŚwiatPrawa autorskie do Holokaustu

Prawa autorskie do Holokaustu

Dodano
Z Szewachem Weissem, profesorem politologii, byłym przewodniczącym Knesetu i ambasadorem Izraela w Polsce, komentatorem „Do Rzeczy” rozmawia Jacek Przybylski

Jacek Przybylski: Turyści stają pod bramą obozu w auschwitz i spoglądają na napis „arbeit macht frei”. Jeden pyta: co tu jest napisane? – Nie wiem, nie znam polskiego – odpowiada drugi. Ten rysunek stał się popularny w mediach społecznościowych po wypowiedzi szefa FBI, w której James Comey zasugerował, że Polacy są – obok Niemców i Węgrów – współodpowiedzialni za Holokaust.

Szewach Weiss: To mocny przekaz, który dobrze oddaje istotę problemu fałszowania historii. Obozy zagłady były niemieckimi fabrykami śmierci, utworzonymi na okupowanych przez hitlerowców ziemiach Polski. Każdy wie, jak potworne rzeczy się wówczas działy. Opublikowano na ten temat setki tysięcy książek i prac naukowych.

Sam napis „Arbeit macht frei” to nie tylko szczyt niemieckiego cynizmu. To również jeden z dowodów na to, jak bardzo podczas II wojny światowej Niemcy dbali o swoje prawa autorskie do Zagłady. O prawa autorskie do likwidacji narodu żydowskiego. Nie bez powodu niemieccy żołnierze zamiast użyć polskiej nazwy, stworzyli nazwę Auschwitz. Również pobliską wioskę – Brzezinkę – przemianowali na Birkenau. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 18/2015
Cały wywiad dostępny jest w 18/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także