ŚwiatMaduro zwycięzcą wyborów, USA odpowiadają sankcjami. Kryzys w Wenezueli trwa

Maduro zwycięzcą wyborów, USA odpowiadają sankcjami. Kryzys w Wenezueli trwa

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / LUIS EDUARDO NORIEGA A.
Dodano
Po niedzielnych wyborach, jasne jest, że Nicolas Maduro będzie dalej rządził Wenezuelą. Głosowanie zostało jednak skrytykowane przez USA i państwa Unii Europejskiej, a wiceprezydent USA Mike Pence nazwał je wprost "fikcją".

„Wybory w Wenezueli to fikcja – ani sprawiedliwe, ani wolne. Bezprawny wynik tego udawanego procesu to cios dla dumnej tradycji demokratycznej Wenezueli” – napisał w oświadczeniu na stronie Białego Domu wiceprezydent USA Mike Pence.

W niedzielnym głosowaniu udział wzięło 46,1 proc. uprawnionych do głosowania, co w kontekście Wenezueli oznacza niską frekwencję. Znaczna część Wenezuelczyków wybory zbojkotowała, w odpowiedzi na działania administracji prezydenta Maduro. Obecny i przyszły prezydent "zadbał" bowiem o dobry dla siebie wynik głosowania, zamykając w więzieniu kontrkandydatów lub pozbawiając ich biernego prawa wyborczego.

Według oficjalnych wyników, na Maduro zagłosowało około 68 proc. obywateli, a na jego głównego jego kontrkandydata Henry'ego Falcona – ok. 22 proc. obywateli.

Spór o wynik wyborów pogłębia tylko kryzys w państwie, które zmaga się z problemami gospodarczymi, w tym z pięciocyfrową inflacja, a także masową emigracją. Sytuacji Wenezueli nie poprawiają sankcje nałożone na państwo, przez USA i Unię Europejską w związku z łamaniem przez władze prawa. Po niedzielnych wyborach, USA prezydent USA Donald Trump podpisał dekret nakładający na Wenezuelę kolejne sankcje.

Czytaj także:
„Szanowny Panie Prezydencie". Władze Białorusi, Chin i Wenezueli gratulują Putinowi
Czytaj także:
Wenezuela: Płaca minimalna wzrośnie o… 40 proc.

/ Źródło: BBC / CNN/TOK FM/whitehouse.gov
/ zma
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także