ŚwiatUkraina to państwo upadłe? Orban chce rewizji polityki NATO wobec Kijowa

Ukraina to państwo upadłe? Orban chce rewizji polityki NATO wobec Kijowa

Viktor Orban, premier Węgier
Viktor Orban, premier Węgier / Źródło: PAP/EPA / JULIEN WARNAND
Dodano
Na Ukrainie zrodził się niebezpieczny poziom niestabilności, zagrażający sąsiadom - twierdzi premier Węgier Viktor Orban. W formalnej nocie wystosowanej do Jensa Stoltenberga i szefów państw NATO, węgierski przywódca zaapelował o rewizję polityki Sojuszu wobec Kijowa.

W dokumencie zatytułowanym "Memorandum: Inicjatywa mająca na celu ustalenie nowej polityki NATO wobec Ukrainy", Viktor Orban wyraził pogląd, że Ukraina nie jest państwem praworządnym, nie respektuje praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu, a także że jest tak słaba, że nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań wobec organizacji międzynarodowych.

W Memorandum zawarta została ostra ocena działań ukraińskich władz, która - zdaniem Orbana - powinna odprowadzić do rewizji polityki Sojuszu wobec Kijowa. „Mimo niespotykanej w przeszłości rangi politycznej i finansowej pomocy dostarczonej przez NATO, UE, MFW, Bank Światowy i dużą grupę państw, rządowi ukraińskiemu brakuje woli politycznej i zdolności do wykonania podstawowych reform reorganizujących system gospodarczy, polityczny i społeczny wymaganych przez międzynarodowych donatorów – czytamy.

Orban podkreśla również, że Ukraina stała się niebezpieczna dla swoich sąsiadów. "W celu zapewnienia stabilności w regionie na wschodniej flance Sojuszu, NATO powinno dostosować politykę wobec Ukrainy do nowych okoliczności" – przekonuje węgierski premier.

/ Źródło: Interia.pl, DGP
/ api

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także