ŚwiatUSA: Polizał go pies, odcięto mu kończyny

USA: Polizał go pies, odcięto mu kończyny

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: pxhere.com
Dodano
O prawdziwym pechu może mówić Amerykanin mieszkający w West Bend. Okazało się bowiem, że to własnie w ślinie psa, z którym miał kontakt, znajdowały się bakterie, które wywołały u człowieka sepsę. O sprawie informuje RMF24.

Czy miłość do psów może mieć tragiczne konsekwencje? Okazuje się, że tak. Przekonał się o tym Amerykanin, który w czerwcu znalazł się w szpitalu – trafił tam ze względu na wymioty, wysoką gorączkę oraz obrzęki na kończynach.

Chociaż wstępne założenia lekarzy były takie, że 48-latek zapadł na grypę, okazało się, że przyczyny dolegliwości znajdują się gdzie indziej. Wykonano badania krwi. Wówczas odkryto bakterie Capnocytophaga canimorsus, obecne w ślinie psów. Wskutek zakażenia doszło do wytworzenia się zakrzepów, krew nie dopływała do dłoni i stóp. Sytuacja była na tyle zła, że ostatecznie lekarze musieli je amputować.

Czytaj także:
Szwajcaria: Z powodu upałów, policyjne psy chodzą w butach

Trudno ustalić, jak doszło do zakażenia. Z informacji podawanych przez żonę mężczyzny wynika, że uwielbia on psy i głaskał każdego napotkanego czworonoga. Przed zachorowaniem miał kontakt z co najmniej ośmioma psami. Prawdopodobne zatem, że bakterie mogły się przedostać do organizmu, gdy któryś ze zwierzaków go polizał. Resztę życia mężczyzna spędzi na wózku inwalidzkim.

/ Źródło: RMF 24
/ mzł
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także