Świat"W burkach wyglądają jak skrzynki pocztowe". Burza po słowach brytyjskiego polityka

"W burkach wyglądają jak skrzynki pocztowe". Burza po słowach brytyjskiego polityka

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / rmac8oppo / Domena Publiczna
Dodano
Był szef brytyjskiego MSZ stwierdził w swoim felietonie, że kobiety noszące burki wyglądają "kuriozalnie" i porównał je do "skrzynek pocztowych" lub "przestępców napadających na bank". Słowa Borisa Johnsona wywołały burzę, ale polityk nie zamierza za nie przepraszać.

W felietonie na łamach "The Telegraph", były szef brytyjskiego MSZ Boris Johnson komentował wprowadzenie zakazu noszenia burek w Danii. Przypomnijmy, że po Austrii i Francji, teraz Dania przyjęła prawo, które zakazuje zasłaniania twarzy w miejscach publicznych.

W artykule polityk stwierdza, że Dania nie rozumie problemu burek i chociaż noszenie ich jest „uciążliwe” i „absurdalne", to nie powód, aby ich zakazywać. Kontrowersje wzbudziły jednak inne słowa polityka, poświęcone jego ocenie wyglądu kobiety, które noszące burki. Johnson stwierdził bowiem, że tak ubrane, kobiety wyglądają jak „skrzynki pocztowe” albo „przestępcy napadający na bank”. Polityk przyznał też, że uważa za usprawiedliwione, aby zażądać od kobiety noszącej burkę zdjęcia jej podczas wizyty na dyżurze poselskim.

Krytycznie do słów byłego szefa MSZ odnieśli się liderzy Partii Konserwatywnej, w tym sam premier Theresa May. Boris Johnson poinformował jednak, że nie zamierza przepraszać i ze swoich słów się nie wycofuje.

Czytaj także:
Dania zakazuje zakrywania twarzy. Nowe prawo wejdzie w życie już w sierpniu

/ Źródło: Twitter / telegraph.co.uk
/ zma
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także