ŚwiatDeutsche Welle: Berlinowi grożą roszczenia z Grecji i Polski

Deutsche Welle: Berlinowi grożą roszczenia z Grecji i Polski

Bundestag
Bundestag / Źródło: Pixabay / Tvjoern / Domena Publiczna
Dodano 34
Na portalu Deutsche Welle czytamy, że przedstawiciele władz greckich i polskich spotkali się, aby wymienić się doświadczeniami dotyczącymi sprawy reparacji. – Niektóre punkty z greckiego raportu były dla nas bardzo pomocne – przyznaje Arkadiusz Mularczyk z PiS.

Sprawa reparacji pojawiła się podczas niedawnej wizyty prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera w Grecji. Strona niemiecka twierdzi, że ta kwestia jest zamknięta. Takie stanowisko w rozmowie z "DW" zajął niedawno rzecznik rządu RFN Steffen Seibert. Berlin wskazuje w tym kontekście na dwie umowy, w ramach których Niemcy wypłacili Grekom 115 mln marek. Również w ramach traktatu "Dwa plus Cztery" nie zakładano żadnych dodatkowych świadczeń.

Strona grecka podnosi kwestię reparacji od kilku lat. Szczególny nacisk na te kwestie jest jednak położony odkąd do władzy doszedł rząd Alexisa Tsiprasa w 2015 roku.

Kilkanaście dni temu szef greckiej dyplomacji Nikos Kotzias, podczas rozmowy z niemieckim ministrem spraw zagranicznych Heiko Maasem stwierdził, że sprawę reparacji będzie trzeba poruszyć "we właściwym momencie".

Spotkanie polsko-greckie

Jak informuje "DW" ten moment może nadejść już w przeciągu kilku tygodni. W grudniu na posiedzeniu plenarnym ma zostać zaprezentowany przez przewodniczącego parlamentu Nikosa Voutsisa raport komisji reparacyjnej. "DW" informuje, że kwota greckich roszczeń sięga prawie 300 mld euro.

Portal twierdzi, że Berlin obawia się, że sprawa Grecji może w ostateczności doprowadzić do precedensu. Niepokój za naszą zachodnią granicą wzbudzać ma ponoć również niedawne spotkanie polsko-greckie, podczas którego obie strony wymieniły się doświadczeniami dotyczącymi kwestii reparacji.– Niektóre punkty z greckiego raportu były dla nas bardzo pomocne – przyznaje Arkadiusz Mularczyk z PiS.

Polska komisja sejmowa oszacowała straty wojenne na około 740 mld euro. Pełny raport ma zostać opublikowany w 2019 roku.

Czytaj także:
Grecja chce 270 miliardów euro reparacji wojennych
Czytaj także:
Sellin o reparacjach: Temat może powrócić

/ Źródło: Deutsche Welle
/ jfi
 34
  • AToCiNovina IP
    badee badee that's all folks:
    youtube
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Markk IP
      Rząd Niemiec może kwestionować granice zachodnie Polski z tym że w przeciwieństwie do odszkodowań wojennych istnieje Polsko-niemiecki traktat graniczny – umowa bilateralna podpisana 14 listopada 1990 między Rzecząpospolitą Polską i Republiką Federalną Niemiec dotycząca uznania granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. I to niestety jedynym powojenny dwustrony dokument zawarty z zjednoczonymi Niemcami zawierający konkrety, drugi tj Polsko-niemiecki traktat o dobrym sąsiedztwie jest zbiorem ogólnych sformułowań i „nie zajmuje się sprawami majątkowymi”. Czy zatem z punktu prawnego nadal Polska jest w stanie wojny z Niemcami ? Czy obecnie III Rzesza, którego spadkobiercami są Niemcy, jest formalnie w stanie wojny (a właściwie zawieszenia broni) z 46 państwami ? Japonia podpisała w 1951 roku traktaty pokojowe z 47 państwami. Kolorytu dodaje fakt iż Niemcy do dnia dzisiejszego nie posiadają konstytucji lecz zbiór praw podstawowych. Najciekawszy w zmiankowanym Grundgesetz jest artykuł 146 : "Niniejsza Ustawa Zasadnicza, która po dokonaniu się zjednoczenia i wolności Niemiec obowiązuje w odniesieniu do całego Narodu Niemieckiego, utraci swoją moc obowiązującą w dniu, w którym wejdzie w życie konstytucja, przyjęta w drodze swobodnego wyboru przez Naród Niemiecki." Zaznaczę ze artykuł ten funkcjonuje w GG po zmianach z 1992 roku. Nasuwają się pytania : co twórcy rozumieli przez "po dokonaniu się zjednoczenia i wolności Niemiec" i o jakim zjednoczeniu autorzy myślą oraz dlaczego nie przyjęto konstytucji po połączeniu RFN/NRD?

      I jeszcze o traktacie pokojowym : „Proces rokowań „2+4” zakończył się podpisaniem 12 września 1990 r. w Moskwie „Traktatu o ostatecznej regulacji w odniesieniu do Niemiec”. Ta nazwa została zaproponowana przez dyplomację francuską. Jak to często jednak w dyplomacji bywa, „mała sprawa” – w tym przypadku nazwa traktatu – kryje w sobie „wielki problem”. Pozostaje bowiem pytanie, dlaczego „wielka czwórka” po 55 latach od zakończenia II wojny światowej i wbrew swym własnym postanowieniom przyjętym jeszcze w Umowie Poczdamskiej z 2 sierpnia 1945 r. nie wynegocjowała z dwoma państwami niemieckimi i nie podpisała ze zjednoczonymi Niemcami zwyczajowego traktatu pokojowego, ale ograniczyła się do „ostatecznej regulacji”? Są w nim zawarte niemal wszystkie podstawowe składniki typowe dla traktatu pokojowego zawieranego przez państwa po wojnie, a więc postanowienia dotyczące: zjednoczenia Niemiec, ich terytorium i granic, statusu prawno-międzynarodowego i polityczno-militarnego itd. Jednakże jedna poważna kwestia typowa dla traktatu pokojowego nie weszła do „ostatecznej regulacji”, a mianowicie reparacje wojenne od Niemiec. Pominięcie jej było rezultatem kategorycznego stanowiska RFN i braku większego zainteresowania „wielkiej czwórki”.” - Jerzy Sułek w latach 1990-1991 był przewodniczącym delegacji polskiej w negocjacjach nad traktatami z Niemcami.

      Zatem jakie są więc możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec? Furtka znajduje się w komunikacie rządu PRL z sierpnia 1953 r.Wtedy to, po zamieszkach robotniczych w Berlinie Wschodnim, rząd sowiecki zrzekł się reparacji od NRD. Dzień później to samo zrobił rząd PRL. W komunikacie mówiono wprawdzie o Niemczech, a nie NRD, lecz ZSRR pobierał reparacje tylko ze swojej strefy okupacyjnej, czyli właśnie z terytorium wschodnich Niemiec. Polska miała otrzymać 15 proc. z tego, co trafi do władz sowieckich. Rząd PRL nie mógł więc zrezygnować z czegoś, do czego de facto nie miał prawa, czyli z odszkodowań od całych Niemiec. Mimo iż w dyplomacji światowej uznano, że Polska jednostronnie zrzekła się wtedy należnych jej reparacji od całych Niemiec, podstawy prawne takiego stanowiska są wątpliwe. Zdają sobie z tego sprawę sami Niemcy, dlatego gdy w 1990 r. w Polsce pojawiły się głosy nawołujące do ponownego rozpatrzenia sprawy odszkodowań wojennych, Bundestag podjął uchwałę, w której stwierdzono, że "rezygnacja Polski z reparacji od Niemiec z 1953 roku zachowuje
      Dodaj odpowiedź 16 0
        Odpowiedzi: 2
      • Valdorf IP
        W tej chwili obrażają i POniżają z oPOzycyjnymi volksdeutschami nas Polaków ale przyjdzie czas i to nie tak długo że hitlerowskie pomioty będą się kajać przed Polską.
        Dodaj odpowiedź 20 0
          Odpowiedzi: 0
        • Z ZDRAJCAMI NIE MA POROZUMIENIA IP
          mordowali bez zadnych zachamowan dzieci ,starcow,rannych nie na polu walki,wszedziej.palili miasta .zakladali obozy gdzie katowali miliony ludzi.nigdy nie zostali za to rozliczeni,obecnie pouczaja polske ,o zlym stanie demokracji,pouczaja.buta przerasta logiczne myslenie
          Dodaj odpowiedź 30 2
            Odpowiedzi: 0
          • ???... IP
            Jaką kwotę Niemcy powinni zapłacić Polsce za śmierć 6 milionów obywateli II RP w czasie hitlerowskiej okupacji ?
            Dodaj odpowiedź 43 1
              Odpowiedzi: 0
            • Bez żadnego trybu IP
              Nic Niemcom nie grozi.
              To pisiorom grozi, że jak się będą dalej tak nadymać i puszyć, to pękną.
              Dodaj odpowiedź 5 51
                Odpowiedzi: 0
              • the lucky punch IP
                Niemcy zapadli na chroniczny antypolonizm i kąsają wszystko, co im się z Polską kojarzy. To klasyczne odruchy warunkowe jak u psów Iwana Pietrowicza Pawłowa. Niedawno demonstracyjnie przytulali do siebie ciemiężoną i prześladowaną w „tym kraju” Kozlovskayą, a teraz wychwalają pod niebiosa film „Kler” i to z takim zacietrzewieniem, z jakim uprzednio krytykowali film „Smoleńsk”. Ten „Kler” załapie się jeszcze na Oskara za niemiecką protekcją.
                To już nie są sąsiedzkie złośliwości, a nieuleczalna obsesja, zaślepienie spowodowane strachem o dalszy los ich Ostpolitik.
                Po dwóch rozpętanych przez siebie wojnach światowych, zrobili z nas notorycznych antysemitów, a teraz wmawiają światu, że Polska, to światowe epicentrum klerykalnej pedofilii. W Polsce powstają filmy z gatunku „Kler”, a w Niemczech filmy o ratowaniu Żydów przez Niemców i o bohaterskim ruchu oporu przeciwko Hitlerowi. Te filmy znajdują odbiorców też i w Polsce, za ciężkie pieniądze.
                Niemiecki prezydent jeżdżąc po Europie ma okazję w prawie każdym kraju złożyć kwiatki w miejscach masowych zbrodni hitlerowskich. Wygłosi smutne przemówienie, unikając w nim słów o odszkodowaniu i o reparacjach, bo stanowisko Niemiec w tej sprawie jest od 70 lat jasne.
                „Żądania polskiej strony są nam jednak znane. Mogę tylko przypomnieć, że Polska zrzekła się reparacji w 1953 roku, co zostało potwierdzone i w późniejszych latach. Tak to wygląda. Niezależnie od tego Niemcy muszą się zmierzyć z tym problemem, zarówno moralnie, jak i w wymiarze finansowym. Chodzić może o roszczenia indywidualne.” To jest oficjalne stanowisko strony niemieckiej, którego nauczyli się na pamięć wszyscy politycy niemieccy, od CSU przez CDU, SPD, FDP, Zielonych aż po AfD, i powtarzają je w kółko od lat jak mantrę. Roszczenia indywidualne mogą być łaskawie rozpatrywane, bo to przecież indywidualni Niemcy napadli wtedy na indywidualnych Polaków. Naoczni świadkowie potwierdzą to zdjęciami. Dla Niemców istnieją dobre ofiary niemieckiego faszyzmu jak np. Francuzi, Anglicy, Holendrzy, oraz tacy jak Polacy, którzy nie zasłużyli sobie na odszkodowania. Niemcy wybudowali Żydom w ramach rekompensaty cały nowy kraj, mimo, że na Izrael nigdy nie napadli. Żydom wypłacają odszkodowania, mimo, że do 1948 roku nie było na świecie ani jednego obywatela Izraela. Dobre ofiary i złe ofiary. Historia świata według Niemców.
                Osiem lat rządów PO utrwaliło Niemców w przekonaniu, że każdy Polak to taki głupawy, zakompleksiony, pazerny nieudacznik, gotowy oddać im wszystko za poklepywanie po plecach. Dlatego otaczali nas wtedy, tych niedorozwiniętych, specjalną troską i opieką. Mówili nam to, co chcieliśmy słyszeć. Pisali o nas to, co chcieliśmy czytać. A wraz z nami cały świat uwierzył w te bajki. Polacy przestawili się na nowy, inny rząd, ale Niemcy nadal trzymają się kurczowo swojego starego stereotypu Polaka i odgrażają się za łamanie demokracji i praworządności w Polsce. Tego nowego Polaka Niemcy się boją, bo ma on swoje zdanie, ma swoje interesy, ma swoje sukcesy i przyjaciół.
                Dodaj odpowiedź 54 3
                  Odpowiedzi: 2
                • RODŁO IP
                  Najwyższy czas zadać również pytanie dlaczego w kwestii formalnie nieuznawanej Polskiej Mniejszości Narodowej w Niemczech nie wysuwa się argumentu ,że obecna nowa Niemiecka Mniejszość Narodowa w Polsce realnie utworzyła się i powstała dopiero po 1989 r. natomiast wcześniejsza czyli dawna Niemiecka Mniejszość Narodowa posiadająca swoją ciągłość historyczną i prawną wyjechała z terytorium Polski po II Wojnie Światowej zgodnie z postanowieniami zwycięskich mocarstw na Konferencji Poczdamskiej w 1945 r przestając tym samym na terenie powojennej Polski (PRL-u) formalnie i prawnie oraz realnie istnieć (Po wojnie z Polski wyjechało kilka milionów Niemców którzy utworzyli w RFN tak zwane ziomkostwa wypędzonych ,natomiast pozostać mogły jedynie takie osoby które same zadeklarowały i uznały się za Polaków i za takich Polaków zostały formalnie uznane przez polskie władze) ? Tak więc w obecnej Polsce realnie uznane są za nową Niemiecką Mniejszość Narodową osoby które same uznały się za Niemców dopiero po 1989 r i dlatego obiektywnie przebywają one w Polsce formalnie jako Niemcy dużo krócej niż mieszkający w Niemczech Polacy przybyli tam zarówno w czasach PRL jak również mieszkający tam nadal potomkowie jeszcze przedwojennej Polskiej Mniejszości Narodowej ,która została zlikwidowana prawnie dekretem przez hitlerowców i do dziś jej status formalno-prawny nie został przywrócony przez podobno demokratyczne władze RFN. Zadziwiające jest ,że polski rząd prawie 30 lat temu nie uwzględnił tego oczywistego faktu w negocjacjach traktatowych i pozwolił na to aby Polska i Polacy byli tak nierównoprawnie i niesprawiedliwie potraktowani przez Niemcy w tej kwestii. Już chyba najwyższy czas aby renegocjować traktat z Niemcami i naprawić ten niesprawiedliwy stan rzeczy obiektywnie krzywdzący dla nadal formalnie nieuznawanej Polskiej Mniejszości Narodowej w Niemczech.
                  P.S. Każdy naród ,który dobrowolnie zgadza się na niesprawiedliwe traktowanie go przez inny naród zawsze będzie tak przez niego traktowany i nigdy nie zdobędzie sobie u niego prawdziwego szacunku.
                  https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Polak%C3%B3w_w_Niemczech https://pl.wikipedia.org/wiki/Konferencja_poczdamska https://pl.wikipedia.org/wiki/Polacy_w_Niemczech
                  Dodaj odpowiedź 40 1
                    Odpowiedzi: 1
                  • REKOMPENSATA IP
                    Przypominam ,że w wyniku II Wojny Światowej rozpętanej przez Niemcy terytorium Polski zostało zmniejszone z przedwojennych 388 000 km2 do obecnych 312 000 km2 ,czyli Niemcy winne są jeszcze Polsce 76 000 km2 terytorium nie licząc wszelkich innych odszkodowań za straty materialne i ludzkie poniesione przez Polskę w latach niemieckiej okupacji. Tak więc większość terytorium byłej NRD (na wschód od Łaby i Soławy) ,czyli rdzennych ziem Słowian Połabskich powinno być niemiecką terytorialną rekompensatą dla Polski (nie licząc innych finansowych rekompensat ). PS Trzeba pamiętać ,że Niemcy na wschód od Łaby i Soławy nie są u siebie lecz na brutalnie podbitych i zagarniętych przez nich rdzennych ziemiach Słowiańszczyzny Zachodniej ,której integralną częścią i historyczną spadkobierczynią jej dziedzictwa jest również zachodniosłowiańska Polska.
                    http://www.piastowie.kei.pl/piast/mapy/1.htm https://pl.wikipedia.org/wiki/Limes_Sorabicus https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie_po%C5%82abscy https://pl.wikipedia.org/wiki/Germanizacja
                    Dodaj odpowiedź 46 3
                      Odpowiedzi: 1
                    • trupek IP
                      To jeszcze Rosja i będzie wojna.
                      Dodaj odpowiedź 3 35
                        Odpowiedzi: 0
                      • wolfjebacniemców IP
                        Zostało niewiele czasu musimy sie spieszyć. Jak za 5 lat zostaną Emiratem Niemieckim nic nie wyciśniemy.
                        Dodaj odpowiedź 54 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • !!!!! IP
                          Postnazistowska mentalność niczym nie różni się od sowieckiej mentalności Putina , iść w zaparte ,
                          wszystkiemu zaprzeczać , łżeć ,łżęć,łżeć ….!!! Nie uciekniecie przed prawdą potomkowie zbrodniarzy , zwyrodnialców ,
                          barbarzyńców...!!! Pora przestać żreć na polskiej porcelanie , polskimi srebrami...!!!
                          Dodaj odpowiedź 47 4
                            Odpowiedzi: 1
                          • 'areq IP
                            Aniela szykuj kasę ,mam nadzieję że dacie radę spłacić nim w berlinie zawiśnie sztandar proroka
                            Dodaj odpowiedź 45 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • C.B.D.O.PL IP
                              INTERNET NIE ZAPOMINA: NAZI-SKANDAL Z EURO-POSŁEM PO J. PROTASIEWICZEM (WICE-SZEFEM PE!) NA PIERWSZYM PLANIE:
                              https://www.wprost.pl/tylko-u-nas/437899/nazi-skandal-dyplomatom-nie-grzebiemy-w-spodniach.html
                              i b. ciekawa uwaga dr. Pietrzyk-Zieniewicz, że „w Niemczech funkcjonuje stereotyp Słowianina, który jest prymitywem i człowiekiem byle jakim i być może to zostało zamanifestowane”.
                              Ale przecież wg narracji „salonu III RP” ponoć udało się już ten stereotyp (te stereotypy) przezwyciężyć!
                              Również tytaj:
                              https://www.wprost.pl/kraj/437855/protasiewicz-tamtejsze-sluzby-przywykly-do-tego-ze-sa-nadludzmi.html
                              czytamy (mówi J. Protasiewicz): „to pokazuje, co siedzi w głowie tych ludzi, którzy uważają, że być może przez swoją narodowość, przez to, że są Niemcami, uważają, że są lepsi. I to jest cały problem”.
                              Pytanie (moje): To dlaczego na „salonie III RP” dominuje narracja, że dzisiejsi Niemcy mentalnie nie mają wiele wspólnego z pokoleniem ich rodziców i dziadków z NSDAP? Okazuje się, że nawet ikona liberalnej i proeuropejskiej PO (dawniej UW) w osobie ex-barona PO na Dolny Śląsk J. Protasiewicza zauważa, że „Niemcy uważają się lepszych”?
                              Dodaj odpowiedź 29 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • kopert IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 8 30
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także