ŚwiatBruksela bez litości dla Londynu. Dalszych negocjacji nie będzie

Bruksela bez litości dla Londynu. Dalszych negocjacji nie będzie

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May
Premier Wielkiej Brytanii Theresa May / Źródło: PAP/EPA / Wiktor Dabkowski
Dodano 47
Po "przyjacielskiej rozmowie" przewodniczącego KE Jean-Claude Junckera z premier Theresą May jasne jest jedno – Unia nie będzie dalej negocjować z Wielką Brytanią ws. porozumienia dot. Brexitu.

Piątkowa rozmowa szefa Komisji Europejskiej i brytyjskiej premier poświęcona była porozumieniu na podstawie którego Wielka Brytania ma wyjść z Unii Europejskiej. – To była przyjacielska rozmowa. Kolejna jest planowana także w tym tygodniu – tłumaczył dzisiaj rzecznik Komisji Margaritis Schinas.

Jak dodał Schinas, Unia uznaje, że przyjęte przez państwa UE porozumienie jest „najlepszym i jedynym możliwym porozumieniem”. – Nie przewidujemy renegocjacji – poinformował po raz kolejny rzecznik KE, podkreślając, że chociaż w tym tygodniu ma dojść jeszcze do rozmowy May-Juncker, to nie ma planów dotyczących ewentualnych spotkań negocjacyjnych, gdyż te zostały już zakończone.

Brexit bez porozumienia?

Działania premier Theresy May związane są z niskim poparciem dla wynegocjowanego w ubiegłym roku porozumienia ws. Brexitu, nawet w jej własnej partii. Jeśli natomiast porozumienie nie zostanie przyjęte przez brytyjski parlament, oznacza to wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez żadnych ustaleń, co doprowadzi do poważnych utrudnień zarówno dla Brytyjczyków jak i dla pozostałych obywateli UE. Wytyczne dotyczące takiej sytuacji Komisja Europejska przygotowała już pod koniec ubiegłego rok (chodzi o podstawowe założenia w zakresie sytuacji obywateli, usług finansowych, ruchu lotniczego, kontroli granicznych i celnych oraz transportu).

Głosowanie w brytyjskim parlamencie ws. porozumienia odbędzie się w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Czytaj także:
Brexit pod znakiem zapytania? Ten sondaż zaniepokoi Theresę May

/ Źródło: finance.yahoo.com/telegraph.co.uk
/ zma
 47
  • Stanley IP
    to co robi bruksela to kiedyś się zemści i mam nadzieję że już nie długo wybory blisko
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Dante IP
      To jest wszystko element gry. W UE kluczowych spraw nie załatwia się przez dżentelmeńskie negocjacje, ale przez groźby , straszenie i różne takie zakulisowe naciski. Właśnie doświadcza tego UK , doświadcza tego Polska i każdy inny kraj który ośmieli się mieć własne zdanie
      Dodaj odpowiedź 3 1
        Odpowiedzi: 0
      • laesir IP
        Kolorowi w UK już przebierają nogami z radości na myśl o brexicie:
        youtube


        Chcą pozbyć się z wysp "polish vermins". Na obecności UK w UE najwieciej stracili Hindusi, Pakistańczycy, Kenijczycy itd. Dalatego nie mogą doczekać się brexitu.
        Dodaj odpowiedź 7 1
          Odpowiedzi: 0
        • Polska suwerenna IP
          W.Brytania przeciąga w czasie temat "rozwodu" do nowego ROZDANIA w UE w maju 2019.
          Dodaj odpowiedź 7 2
            Odpowiedzi: 1
          • Ccccc IP
            Wielka Brytania ma deficyt w handlu z UE więc na rozstaniu wiecej straci UE. Ale czemu sie dziwic jak w UE rzadzą glownie politycy ktorzy przegryli wybory na swoim podwórku .
            Dodaj odpowiedź 11 6
              Odpowiedzi: 1
            • Dziadek, co niejedno widział. IP
              Najpierw prowincja terytorialna i umysłowa "wyprowadziła" GB z UE, a teraz Londyn ma kłopot.

              U nas to zmierza w podobnym kierunku.
              Podburzanie kato-talibanu, kato-kibolstwa i innych opóźnionych intelektualnie grup społecznych przeciwko UE doprowadzi do kryzysu i w konsekwencji do wyrzucenia nas z UE.

              Putin już zaciera ręce i ostrzy sobie zęby na słabą, odizolowaną i bezbronna Polskę.
              Amerykanie nie przylecą tu nikogo bronić, a zwłaszcza jakieś "strefy buforowej" zwanej Polską, pomiędzy "nowym ZSRR" a UE (bez Polski oczywiście).

              Tylko silne, wielostronne relacje gospodarcze i społeczne pomiędzy Polską i UE jako całością oraz Polską i poszczególnymi krajami UE (głównie Niemcy i Francja) może nas uchronić przed problemami z "nowym ZSRR".

              Oczywiście dobre relacje z USA też się bardzo przydadzą. Nie kwestionuję tego w żaden sposób, choć uważam, że "przepłacanie" amerykanów poprzez zakup od nich broni za miliardy czy tworzenie na siłę ich baza w Polsce za nasze pieniądze (baz, w których służy kilkaset osób, które w chwili realnego zagrożenia mogą odlecieć czterema samolotami do Ramstein Air Base w Niemczech w godzinę) uważam za nonsens.

              Mam niestety dziwne wrażenie, że USA nas "kochają" tylko wtedy, gdy wysyłamy nasze wojska na ich wojenki "o wolność"... wróć... o ropę i gaz... oraz gdy kupujemy od nich broń za miliardy.
              Oczywiście lubią też gdy spełniamy drobne zachcianki Pani Ambasador Żorżety, która, jak wiadomo powszechnie, lubi listy pisać. Do różnych ludzi... premierów, ministrów...




              Przeczytajcie artykuł w "DoRzeczy" pt.: "Pełzająca agresja Kremla"
              Tylko czytać, qvrwa, ze zrozumieniem.

              Autor artykułu:
              Stanisław Żaryn
              "Autor jest rzecznikiem prasowym ministra koordynatora służb specjalnych"
              Dodaj odpowiedź 12 5
                Odpowiedzi: 2
              • Janek IP
                Sporo kasy im zostanie w kraju bo nie będą się musieli dokładać do wapolnoty, obniża podatki i przyciągną inwestycje. Angole zawsze byli cwani, pare lat perturbacji będzie, ale wyjdą na swoje, po za tym po nowych wyborach do europarlamentu wajcha w Brukseli może się odwrócić i nowe władze będą bardziej przychylne od obecnych co przełoży się na lepsza współpracę i wymianę między krajami EU. Anglia jest na tyle bogata ze może sobie pozwolić na taki ruch, straszenie tak jak w Polsce Polexitem tutaj na ludzi nie działa, nie musza się kurczowo trzymać i pozwalać sobą pomiatać tak jak to robiono z czasów Tuska i jak się to robi teraz, wtrącając się w każdą dziedzinę życia i robiąc sobie sposób na życie jak np. niejaki Timmermans.
                Dodaj odpowiedź 11 6
                  Odpowiedzi: 2
                • Jestem jakoś dziwnie spokojny o los UK IP
                  ... poza UE.
                  Z umową, czy bez umowy...
                  Martwi mnie raczej los Polski i Polaków w jewro-kibucu... bo tu jakoś coraz ciemniej.
                  Dodaj odpowiedź 20 6
                    Odpowiedzi: 0
                  • i tyle IP
                    Lewactwo obraca UE w kupę kamieni.

                    Donek jest straszliwszy niż plagi egipskie :)
                    Dodaj odpowiedź 20 9
                      Odpowiedzi: 0
                    • laykonik IP
                      Coś najdroższy emigrancie Tusku narobił ? W kraju jesteś spalony z gigant złodziejstwo a zachód niedługo wypnie ... na Ciebie.
                      Dodaj odpowiedź 17 8
                        Odpowiedzi: 0
                      • Nie martwiłbym się zbytnio o UK IP
                        Poza silnymi więzami gospodarczymi z USA, mają commonwealth, a to oznacza również Indie...
                        Kraj może pod wieloma względami bardzo zacofany, ale część brytyjskiego biznesu przeniesie swoją kasę z UE do Indii, bo choć daleko, to mają podobny wielkością do Chin rynek zbytu i rynek taniej siły roboczej... i dużo bezpieczniejszy.
                        W Chinach też dopiero 1/3 ludności została przeniesiona do współczesności. Pozostałe 2/3 to nadal średniowiecze...
                        Angole sobie poradzą.
                        Dodaj odpowiedź 18 4
                          Odpowiedzi: 1
                        • podpis IP
                          UE mści się za Trumpa, oby tylko Angole nie mścili się na Polakach za Tuska.
                          Dodaj odpowiedź 15 9
                            Odpowiedzi: 0
                          • Angole są dobrze dogadani z USA IP
                            Wbrew oczekiwaniom jewopejskich jelit, brytyjska gospodarka tak bardzo tego nie odczuje jak się wmawia ludziom, bo ma bardzo silne relacje z USA. Wiele gałęzi przemysłu właściwie zniknęło w UK (dzięki UE), więc mają potencjał na rozwój...
                            Dodatkowo angole mają commonwealth (wspólnotę po-kolonijną), która też stanowi sporą siłę gospodarczą.
                            Myślę, że po kilku miesiącach zamieszania i chaosu (wynikającego głównie z jewropejskiej propagandy lewactwa), szybko powrócą do "business as usual" i zaczną się rozwijać.
                            Oczywiście będzie przez jakiś czas bolało, ale wolność kosztuje.
                            UE i tak się rozleci za kilka lat. Strefa euro już trzeszczy, migranci już gwałcą i mordują, a to dopiero nieśmiałe próbki ich możliwości...
                            Jeszcze wielu ludzi zginie zanim narody wyzwolą się z tłustych łap brukselskich żydokomuchów.
                            A angole będą stać z boku i patrzeć ... na głupków.
                            Dodaj odpowiedź 19 5
                              Odpowiedzi: 1
                            • Beckett IP
                              Już to widzę jak Londyn, który był dotychczas cyckiem dojnym dla unijnych parasytów i kleptokratów, płacze po UE... Mają całe Commonwealths, poradzą sobie z indywidualnymi umowami z krajami europejskimi. W UE już nie ma władzy i decydowania o rozwoju kontynentu, jest niewiarygodna korupcja i ciemne lewactwo.
                              Dodaj odpowiedź 19 6
                                Odpowiedzi: 1
                              • Buraxit IP
                                Brytania wroci do UE, jak tylko Kaczor zrobi miejsce i wyprowadzi z niej Kaczykistan.
                                Dodaj odpowiedź 8 35
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także