Wciąż nie wiadomo, co z dwójką wspinaczy na Nanga Parbat. Do akcji dołączają kolejni himalaiści

Wciąż nie wiadomo, co z dwójką wspinaczy na Nanga Parbat. Do akcji dołączają kolejni himalaiści

Dodano: 3
Nanga Parbat, Pakistan
Nanga Parbat, Pakistan / Źródło: PAP/EPA
Mija piąty dzień, od kiedy dwaj wspinacze - Daniele Nardi i Tom Ballard - ostatni raz nawiązali kontakt z bazą pod Nanga Parbat. Do akcji poszukiwawczej zaangażowano helikoptery armii pakistańskiej. Z lotu ptaka udało się dostrzec przysypany namiot oraz lawinę, jaka zeszła tuż obok. Wkrótce do poszukiwań zostaną użyte drony.

Ostatni kontakt nawiązano w niedzielę, gdy wspinacze znajdowali się na wysokości 6300 metrów na Żebrze Mummery'ego. Do akcji poszukiwawczej zaangażowano dwa helikoptery armii pakistańskiej. Na ich pokładach znaleźli się m.in. Ali Sadpara - pierwszy zimowy zdobywca Nanga Parbat - oraz Imtiaz Hussain i Dilawar Hussain.

Trudne warunki atmosferyczne uniemożliwiły w pierwszym locie dostrzeżenie oznak działalności wspinaczy. Przy drugim podejściu zauważono przysypany śniegiem namiot oraz ślady lawiny, jaka zeszła niedaleko obozu. Nie ma jednak pewności, czy ten został założony przez dwójkę poszukiwanych himalaistów.

twitter

Z informacji przekazanych na facebookowym profilu Daniele Nardiego wynikało, że w piątek do bazy pod K2 mają polecieć dwa helikoptery, które zabiorą czterech uczestników wyprawy kierowanej przez Wasilija Piwcowa. Rosyjsko-kazachsko-kirgiski zespół zgłosił gotowość do wzięcia udziału w akcji poszukiwawczej. Niedługo później wycofał się z deklaracji, przez wzrost zagrożenia lawinowego na Nanga Parbat.

Według doniesień serwisu "Pakistan Mountain News", chęć pomocy wyraził też drugi zespół działający na K2, pod dowództwem Alexa Txikona, pierwszego zimowego zdobywcy Nanga Parbat. Bask wskazuje, że w trakcie akcji poszukiwawczej zamierza wykorzystać trzy drony, specjalnie przygotowane do pracy na dużych wysokościach. Portal "Everest Today" poinformował jednak, że warunki atmosferyczne nie pozwoliły pilotom śmigłowców dostać się pod K2.

twittertwitter

Źródło: Pakistan Mountain News, Everest Today
 3
Czytaj także