Temat tygodniaCelebryci nie są wiarygodni, ucząc o seksie

Celebryci nie są wiarygodni, ucząc o seksie

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay/ Domena publiczna
Dodano
Z prof. Urszulą Dudziak z Instytutu Nauk o Rodzinie i Pracy Socjalnej KUL rozmawia Łukasz Zboralski

Łukasz Zboralski: Modelka Anja Rubik ogłosiła własną kampanię, wydała książkę. a niedawno piosenkarka Margaret publicznie opowiada o masturbacji, w której przeszkadza jej Kościół. Czy to dobrze, że celebryci zabrali się do publicznej „edukacji seksualnej” Polaków?

Prof. Urszula Dudziak: Myślę, że to jest rodzaj lansowania samego siebie i chęci pewnego rodzaju zaistnienia w społeczeństwie. Nagłośnienie pewnych wątków seksualnych może jednocześnie bulwersować, zaciekawiać, szokować – no i sprawi, że będzie się o tym mówiło. Jest to też sprzyjanie określonym poglądom. Bywa, że takie zaangażowanie niesie korzyści finansowe. Są przecież grupy, którym zależy na demoralizacji i deprawacji młodego pokolenia.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 38/2019
Całość dostępna jest w 38/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ jfi

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także