Temat tygodniaKrew się leje, a oni wciąż to samo

Krew się leje, a oni wciąż to samo

Dodano
Z prof. Ryszardem Legutką, europosłem rozmawia Agnieszka Niewińska

Agnieszka Niewińska: O czym się mówi na korytarzach europarlamentu? Politycy unijni nie wpadli w panikę po serii dokonanych przez muzułmanów zamachów terrorystycznych we Francji i w Niemczech?

Ryszard Legutko: Politycy europejscy są bardzo oddaleni od swoich wyborców, niektórzy – tak jak komisarze – nie są nawet wybierani w wyborach powszechnych, więc nie odczuwają żadnej presji, nie muszą się rozliczać przed swoimi wyborcami. Partie – tak jak niemiecka CDU wraz z kanclerz Merkel, która zaprosiła uchodźców, uruchamiając lawinę – muszą jakoś reagować i tłumaczyć się ze swojej polityki, wprowadzać ograniczenia w migracjach, politycy europejscy – nie. Jean-Claude Juncker czy Martin Schulz zachowują się tak, jakby rzeczywistość się nie liczyła, a fakty nie istniały. Krew się leje, ludzie giną, społeczeństwa się burzą, a oni wciąż to samo. To ludzie przesiąknięci poprawnością polityczną, podobnie jak cała Unia Europejska.

Po rozjeżdżaniu ludzi w Nicei, strzelaninie w Bawarii, eksplozji pod Norymbergą czy po zamordowaniu księdza w Normandii żaden liberalny deputowany nie powiedział panu: „Byliśmy głupi”?

Są wśród nich tacy, którzy mają poglądy zdroworozsądkowe w sprawie islamu i przyjmowania uchodźców. Nie słyszałem jednak, żeby je wypowiadali publicznie. Kiedy rozmawia się z nimi prywatnie, można się z nimi zgodzić, publicznie tego samego nie powiedzą. W większym gronie milczą, a na forum publicznym wyrażają aprobatę dla tego, co proponują europejskie elity. Przy wszystkich różnicach i zachowaniu proporcji – pamiętamy to z czasów komunistycznej ideokracji. Prywatnie niektórzy mówili, tak jak towarzysz Winnicki z KC w serialu „Alternatywy 4”: „W tym KC to powariowali”, a w telewizji chwalił linię partii. Z wielu mediów i od oficjeli dowiedzieliśmy się, że w Nicei zamachu dokonał Francuz – Mohamed Lahouaiej Bouhlel. W Monachium dziewięć osób zabił „18-latek z problemami psychicznymi”.

Ideologia ma to do siebie – a polityczna poprawność jest ideologią, czyli prostym zbiorem politycznych frazesów – że uzasadnia wszystko, co jest politycznie słuszne, i potępia wszystko, co jest politycznie niesłuszne. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 32/2016
Cały wywiad dostępny jest w 32/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także