Tylko na DoRzeczy.plDr Łuczuk po awarii Facebooka: Skala jest przerażająca

Dr Łuczuk po awarii Facebooka: Skala jest przerażająca

Dr Piotr Łuczuk
Dr Piotr Łuczuk / Źródło: Facebook
Dodano 85
Nie waham się stwierdzić, że 3 lipca 2019 roku był jednym z najważniejszych w historii internetu. Awaria miała charakter globalny – z czymś tak poważnym i na taką skalę nie mieliśmy jak dotąd do czynienia. Każe sobie postawić pytanie w ogóle o bezpieczeństwo światowego internetu w kontekście chociażby cyberataku – mówi portalowi Dorzeczy.pl dr Piotr Łuczuk, medioznawca, specjalista od wizerunku, autor pierwszej polskiej książki o cyberwojnie.

Jednym z wydarzeń ubiegłego tygodnia była wielka awaria mediów społecznościowych. Co tak naprawdę się stało?

Dr Piotr Łuczuk: Była to bez wątpienia największa – jeśli chodzi o zasięg geograficzny – awaria mediów społecznościowych, w kulminacyjnym momencie obejmowała teren od Australii, poprzez Amerykę po Europę. Co ciekawe, u każdego z użytkowników awaria ta przebiegała inaczej. U niektórych była prawie niezauważalna, nie działały tylko poszczególne funkcjonalności. Najczęściej niemożliwe było korzystanie z multimediów. Co jest podstawą komunikowania się użytkowników portali społecznościowych.

Awaria została usunięta, potem Facebook wydał oświadczenie, że nawaliło coś podczas prac technicznych. Czy nie jest tak, że troszkę wszyscy przesadzamy z histerią?

To na pewno nie jest histeria. Nie waham się stwierdzić, że 3 lipca 2019 roku był jednym z najważniejszych w historii internetu. Po pierwsze dlatego, że awaria miała charakter globalny – z czymś tak poważnym i na taką skalę nie mieliśmy jak dotąd do czynienia. Po drugie – każe to stawiać pytania o charakterze bardziej egzystencjalnym. Czy w ogóle jesteśmy w stanie przetrwać jako społeczeństwo bez mediów społecznościowych. Świat się zmienił na tyle, że szczególnie w młodszym pokoleniu te media społecznościowe mają szczególne znaczenie. Pytanie, czy potrafilibyśmy bez tych mediów żyć. Po trzecie wreszcie – każe sobie postawić pytanie w ogóle o bezpieczeństwo światowego internetu w kontekście chociażby cyberataku.

Ale tu mamy oświadczenie, że doszło do awarii podczas prac informatycznych.

No i właśnie. Jeśli tak jest – choć moim zdaniem wciąż nie wiemy wszystkiego – świadczy to fatalnie o bezpieczeństwie portali społecznościowych. Bo jeśli podczas prac informatycznych, będących rutynową procedurą w każdym portalu dochodzi do takiej awarii, to możemy być naprawdę zaniepokojeni.

Ale awarie zdarzają się wszędzie.

Tak, ale tu nie chodzi o to, że do awarii doszło, ale o jej skalę. Jeżeli jak rozumiem jakiś błąd informatyków, spowodować by miał awarię o skali globalnej, to z naszym bezpieczeństwem jest naprawdę nie najlepiej. Bo tu przypomnę, mieliśmy awarię na wszystkich kontynentach. Pomijam już fakt, że w pierwszych godzinach po wystąpieniu awarii krążyły pogłoski o cyberataku. I nawet jeśli do tego ataku nie doszło, ważne, by zastanowić się, jak jesteśmy przeciwko takim potencjalnym atakom zabezpieczeni.

Jaki cel organizacje przestępcze, czy mocarstwa prowadzące cyberwojnę miałyby w atakowaniu portali społecznościowych?

Celów takich może być kilka. Po pierwsze – media społecznościowe są dla wielu z nas ważnym elementem życia. Coraz ważniejszym. Ich nagłe zniknięcie spowodowałoby chaos w społeczeństwie. Po drugie – portale społecznościowe są bazą danych miliardów ludzi. Danych, które sami chętnie udostępniamy. Niektórzy z nas udostępniają dane wrażliwe. Pozyskanie ich może być ogromnym atutem. Po trzecie – jeśliby ataku dokonało jakieś państwo, to może być efekt propagandowy. Co ciekawe, ostatnia awaria miała charakter globalny. Ale na przykład Chiny i Rosja, które mają swój odpowiednik Facebooka problemu z mediami społecznościowymi nie miały. Zresztą od lat mówi się, ze media społecznościowe są wykorzystywane do dezinformacji czy to przez państwa, czy grupy wpływów. Problem ten jest na tyle poważny, że zajmują się nim organizacje polityczne. Z ramienia Parlamentu Europejskiego, monitoruje go eurodeputowana Anna Fotyga.

Czytaj także:
Dr Łuczuk o unijnej regulacji dotyczącej internetu: Cenzura prewencyjna, skutki będą opłakane

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 85
  • edek z IP
    przyjaciół i znajomych ma się przy sobie ,rozmawia się z nimi prawie codziennie i nie przy pomocy komputera ale twarzą w twarz Co mnie po jakimś wirtualnym kumplu np. USA Dlatego ja nie zauważyłem żadnej awarii
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • ggggg IP
      Awaria o zasięgu światowym nastąpiła w trakcie prac informatycznych, drogi ,,ekspercie", bo też całe media społecznościowe są konstrukcją informatyczną. Serwery stoją w różnych punktach globu. Taka duża awaria nie wystąpiłaby podczas smołowania dachu, ani wskutek zamieci śnieżnej.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Polak IP
        Wreszcie by to szlag trafił... ludzie by się zajęli może czymś konkretnym.
        Dodaj odpowiedź 10 0
          Odpowiedzi: 0
        • Poganiacz osłów IP
          To też, ale chodziło o szybka , jednodnoczesną nową konfigurację systemów, również pod kątem inwigilacji...
          Dodaj odpowiedź 6 0
            Odpowiedzi: 0
          • Pan M*rzyński - Filipiński IP
            Ludzie wyskakiwali z okien, rzucali się pod pociągi, wyprzedawali majątki za bezcen i uciekali w lasy...
            Bez jaj!
            TO TYLKO media społecznościowe.
            Rzecz nie mająca wpływu na bezpieczeństwo, czy mechanizmy kierujące działaniami społeczeństwa.
            To raczej zaburzenie poczucia dobrostanu, podobne do tego występującego po zamknięciu pobliskiej knajpy w której piliśmy kawę lub piwo. Trzeba wysilić się i poszukać nowej. Po fakcie może się okazać, że ta nowa jest o niebo lepsza.
            Dodaj odpowiedź 17 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także