Tylko na DoRzeczy.plProf. Wojciech Roszkowski: By zakończyć wojnę, niektórzy muszą odejść z polityki

Prof. Wojciech Roszkowski: By zakończyć wojnę, niektórzy muszą odejść z polityki

Sejm, blokada mówinicy przez posłów opozycji
Sejm, blokada mówinicy przez posłów opozycji / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 48
Pewne złagodzenie sporu jest możliwe. Stanie się tak wtedy, gdy osoby najbardziej zaangażowane w tę wojnę polsko-polską albo się zreflektują, albo z polityki odejdą. Zresztą to się dzieje, Stefan Niesiołowski zapowiedział już wycofanie się z działalności politycznej. W jego ślady powinni pójść inni – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Wojciech Roszkowski, historyk, ekspert w dziedzinie historii najnowszej.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wezwał do zakończenia”wojny polsko-polskiej”. Stwierdził, że wprawdzie sporu się nie wyeliminuje, ale można doprowadzić do tego, by odbywał się on w bardziej cywilizowanych ramach. Czy jest to realne?

Prof. Wojciech Roszkowski: Myślę, że pewne złagodzenie sporu jest możliwe. Stanie się tak wtedy, gdy osoby najbardziej zaangażowane w tę wojnę polsko-polską albo się zreflektują, albo z polityki odejdą. Zresztą to się dzieje, Stefan Niesiołowski zapowiedział już wycofanie się z działalności politycznej. W jego ślady powinni pójść inni.

Z obu stron, bo ta wojna nie jest przecież jednostronna?

Oczywiście, że obie strony konfliktu ponoszą za niego odpowiedzialność, nikt nie jest bez winy. Choć ja symetrystą nie jestem. Nie uważam, by ta odpowiedzialność rozkładała się po równo. To obecna opozycja w moim przekonaniu ponosi większą odpowiedzialność. Jeszcze gdy rządziła była bardzo agresywna wobec obecnej opozycji. Ale chyba każdy z polityków powinien wziąć to do siebie. O pojednanie będzie bardzo trudno.

Prezes Jarosław Kaczyński przywołał przykład Irlandii, gdzie dwie strony sporu walczyły i strzelały do siebie, a później do porozumienia jednak doszło?

Takie przykłady oczywiście są. Choćby RPA gdzie wydawało się, że dojdzie do wojny domowej. A jednak do niej nie doszło, nastąpił koniec apartheidu. Inna sprawa, że po latach ten apartheid wrócił, ale w drugą stronę. Jednak wracając do meritum, oczywiście, że przykłady dojścia do porozumienia są. Problem polega na tym, że w Polsce takich momentów, gdy wydawało się, że dojdzie do otrzeźwienia było już kilka. Ale to otrzeźwienie nie nastąpiło. Wydaje mi się, że należałoby zanalizować głębsze przyczyny tego konfliktu. Bo one są nie tylko w bieżącej polityce.

To znaczy?

Myślę, że kluczowe jest to, jak Polacy traktują politykę. Dla nich polityką jest wszystko. To jest efekt zaszłości historycznych, podziału na „panów i chamów” tyle, że z odwróconymi pojęciami. To kwestia stosunku do historii – czy my jesteśmy winni porażek, czy oni. Także przyczyny wojny polsko-polskiej są znacznie głębsze niż obecny podział PO – PiS.

No tak, mówi Pan, że dla naszych rodaków wszystko jest polityką. Z drugiej strony maksymalna frekwencja w wyborach politycznych wynosi 60 proc. Często jest niższa.

Ma Pan rację. Ale to chyba też nasza narodowa spuścizna. Walczymy politycznie, potem machamy ręką i mówimy „i tak nie mamy na to wpływu”. To dziedzictwo jeszcze zaborów, trudnej historii. Polacy mają świadomość, że wybory są bardzo ważne, ale nie idą na nie, bo uważają, że nic się nie zmieni.

Ale może to jest też pozytywne. Polacy się kłócą, są rozpolitykowani, ale do zbrodni na tle politycznym dochodzi stosunkowo rzadko. Jesteśmy w gruncie rzeczy pokojowi?

Ma Pan rację. Ostateczne rozstrzygnięcie przy pomocy siły w naszym społeczeństwie następuje niezwykle rzadko.

Czytaj także:
Koniec wojny polsko-polskiej? "Cenna inicjatywa Jarosława Kaczyńskiego"

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 48
  • mordotymoja IP
    Najbardziej chamscy i krzykliwi posłowie z totalnej opozycji powinni odejść z polityki na zawsze! Mamy szansę ich odrzucić podczas jesiennych wyborów! Zróbmy to! Moje typy to: Kierwiński, Szłapka, Grabiec, Gasiuk, Tomczyk czy Olszewski. Większość z PO...
    Dodaj odpowiedź 5 4
      Odpowiedzi: 0
    • Heniek 59 IP
      Panie prof.zacznij pan od siebie i symetrycznego podziału win.Wymieniany jest Niesiołowski,też profesor jako przykład tego złego.Ale on przy wypowiedziach Kaczynskiego, Pawłowicz,Dudy itp. to anioł.Nastepny w kolejce to polityk Rydzyk.No i zrobiło się nie symetrycznie.
      Dodaj odpowiedź 7 13
        Odpowiedzi: 1
      • Gajowy Marucha IP
        Propozycja pana Roszkowskiego jest zbieżna ze sposobem pracy ekipy dobrej zmiany. Wszak usuwanie "tamtych" i zastępowanie ich swoimi jest istotą obecnej "reformy" państwa. Tak "reformowane" są spółki skarbu państwa ale i wymiar sprawiedliwości. Pan Roszkowski stawia kropkę nad i podsuwa pomysł wyeliminowania rywalizacji między partiami. Czyli opozycja "powinna odejść" z polityki chyba, żeby były propozycje dołączenia do rządzącej partii. Nieprzychylne rządzącym media należy zamknąć. Tyle na początek w procesie zakończenia wojny polsko- polskiej.
        Dodaj odpowiedź 7 5
          Odpowiedzi: 0
        • Jagaa IP
          Wystarczy że odejdzie jakieś jeden szeregowy poseł a nastanie pokój i szczęście wieczne. Amen.
          Dodaj odpowiedź 11 7
            Odpowiedzi: 0
          • to hell IP
            Kaczyński z Rydzykiem muszą odejść!!!
            Dodaj odpowiedź 14 20
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także