Zabłocki: Zarządzanie Warszawą wymaga wielkiej wiedzy, zaangażowania i talentów. Trzaskowski ich nie ma

Zabłocki: Zarządzanie Warszawą wymaga wielkiej wiedzy, zaangażowania i talentów. Trzaskowski ich nie ma

Dodano: 22
Wojciech Zabłocki
Wojciech Zabłocki / Źródło: PAP / Rafał Guz
– Rafał Trzaskowski nie zapanował nad sytuacją w Warszawie i nie ma pomysłu na to, jak zarządzać miastem. Uznał, że skoro odziedziczył po Hannie Gronkiewicz-Waltz armię długoletnich urzędników, to oni będą kierowali sprawami stolicy i jakoś to będzie. Szybko okazało się, że Warszawa to nie samograj i zarządzanie nią wymaga wielkiej wiedzy, zaangażowania i talentów. Prezydentowi Trzaskowskiemu niestety brakuje tych cech i trudno to dalej ukrywać – mówi portalowi DoRzeczy.pl Wojciech Zabłocki, radny województwa mazowieckiego, kandydat PiS do Sejmu.

Awaria "Czajki", zamieszanie z 500+, afera z kozami. O Warszawie i Rafale Trzaskowskim sporo się ostatnio mówi. Jak ocenia Pan to, co dzieje się obecnie w stolicy?

Wojciech Zabłocki, radny województwa mazowieckiego, kandydat PiS do Sejmu:Niestety Rafał Trzaskowski nie zapanował nad sytuacją w Warszawie i nie ma pomysłu na to, jak zarządzać miastem. Uznał, że skoro odziedziczył po Hannie Gronkiewicz-Waltz armię długoletnich urzędników, to oni będą kierowali sprawami stolicy i jakoś to będzie. Szybko okazało się, że Warszawa to nie samograj i zarządzanie nią wymaga wielkiej wiedzy, zaangażowania i talentów. Prezydentowi Trzaskowskiemu niestety brakuje tych cech i trudno to dalej ukrywać.

Prezydent Warszawy przyznał też, że twórca "Soku z Buraka" nadal będzie pracował w ratuszu, ponieważ jest dobrze wykwalifikowany. Zaskakuje to Pana?

Nie zaskakuje, chociaż oburza. Za pieniądze podatników utrzymywany jest w ratuszu człowiek, który masowo propaguje nieprawdziwe informacje, sieje w Internecie „hejt", obraża polityków prawicy. Sianie agresywnej propagandy i kłamstwa, to dla totalnej opozycji jedyny pomysł na przetrwanie, dlatego twórca „Soku z Buraka" jest tak ceniony przez te środowiska. Z taśm Sławomira Neumanna wiemy, że Platforma walczy o "swoich" do ostatniej kropli krwi, bez względu co narobili i w co są zamieszani, dlatego nie spodziewam się, że prezydent Trzaskowski cokolwiek w tej sprawie zrobi. Nawet gdyby chciał, to nie pozwoli mu na to kierownictwo PO.

Warszawscy radni PiS Olga Semeniuk i Dariusz Lasocki stwierdzili, że władze Warszawy ograniczyły o ponad połowę kwotę dotacji dla Centrum Jana Pawła II oraz liczbę stypendiów przyznawanych przez tę instytucję zdolnym uczniom i studentom z ubogich rodzin. Jest aż tak źle z budżetem stolicy?

Oszczędzanie środków na stypendia dla najbiedniejszych, a bardzo zdolnych uczniów, to skandal. Urzędnicy warszawskiego ratusza wmawiają, że nie mają na to środków, podczas gdy w tym samym czasie nie brakuje ich na organizacje promujące LGBT, albo na organizację na pl. Bankowym paździerzowej „strefy relaksu", z której śmiała się cała Polska.

W swoim programie mówi Pan dużo o walce ze smogiem i ochronie środowiska. Jakie propozycje ma Pan w tym temacie dla Warszawy?

To prawda.Dużo mówi się o walce ze smogiem, narzeka na korki uliczne, a ciągle nie ma pomysłu, jak to realnie rozwiązać. W związku z tym zaproponowałem projekt bezpłatnej komunikacji miejskiej dla osób płacących podatki w Warszawie. Trzeba bowiem rozwiązań systemowych, dużych i odważnych.

Wierzę, że dziś, gdy świadomość ekologiczna Polaków rośnie i jesteśmy gotowi inwestować w walkę ze smogiem, nadszedł czas na wdrożenie mojego projektu. Szczególnie, że nowi podatnicy byliby w stanie sfinansować bezpłatną komunikację miejską, bowiem miasto z tytułu tego, że nawet 750 tys. ludzi płaci podatki poza Warszawą, traci nawet 4 mld zł rocznie.

Źródło: DoRzeczy.pl
 22
Czytaj także