Tylko na DoRzeczy.plSekretarz generalny PO odpowie za plagiat?

Sekretarz generalny PO odpowie za plagiat?

Grzegorz Schetyna i Stanisław Gawłowski
Grzegorz Schetyna i Stanisław Gawłowski / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 33
Prokuratura Rejonowa w Łodzi wystąpiła z wnioskiem o uchylenie immunitetu posła Stanisława Gawłowskiego (PO) – dowiedział się tygodnik „Do Rzeczy”. Śledczy chcą mu postawić zarzut popełnienia plagiatu pracy doktorskiej.

Postępowaniem w sprawie domniemanego plagiatu pracy doktorskiej posła Stanisława Gawłowskiego (PO), byłego sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska w rządzie PO-PSL, łódzka prokuratura zajmowała się od 2013 roku.

Jak nieoficjalnie dowiedział się tygodnik „Do Rzeczy” – śledczy zdecydowali się postawić politykowi Platformy Obywatelskiej zarzuty z art 115 Prawa Autorskiego. To przepis, który mówi: „Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. (…)”. Żeby jednak mogło to nastąpić, to konieczne jest wcześniejsze uchylenie parlamentarzyście immunitetu.

– Mogę potwierdzić, że 29 maja Prokuratura Rejonowa w Łodzi wystosowała taki wniosek – mówi tygodnikowi „Do Rzeczy” prokurator Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Zgodnie z procedurami wniosek o uchylenie poselskiego immunitetu musi przejść weryfikację na kolejnych prokuratorskich szczeblach: od rejonowej przez okręgową, regionalną i wreszcie Prokuraturę Krajową. Według nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł tygodnik „Do Rzeczy”, wniosek o uchylenie immunitetu Stanisławowi Gawłowskiemu został uznany za zasadny i w ubiegłym tygodniu przesłany do Sejmu.

O tym, że Gawłowski, jeden z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej mógł dopuścić się plagiatu pracy doktorskiej latem 2013 roku jako pierwszy informował tygodnik „wSieci”. Gazeta wskazała, że w pracy „Zarządzanie rozwojem obszarów wiejskich przy wykorzystaniu rent strukturalnych w rolnictwie” znalazło się szereg fragmentów przepisanych z innych prac, bez podania źródła. Sam Stanisław Gawłowski wówczas zaprzeczał i twierdził, że stał się ofiarą „medialnego ataku”. Gawłowski przedstawiał też uchwalę Rady Wydziału Zarządzania Społecznej Akademii Nauk w Łodzi, gdzie bronił doktorat, która uznała, że nie pomyliła się przyznając Gawłowskiemu tytuł doktorski. – Szczegółowa analiza rzeczonej pracy doktorskiej pozwoliła wskazać ponad wszelką wątpliwość, że jej obszerna część nie jest autorstwa pana Gawłowskiego, została skopiowana z innych publikacji lub materiałów dostępnych w internecie – mówi nam osoba z kręgów śledztwa.

Jeżeli Sejm zajmie się wnioskiem o uchylenie immunitetu Gawlowskiemu, to nastąpi to nie wcześniej, niż jesienią. Stanisław Gawlowski od listopada ubiegłego roku pełni funkcję przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów w „gabinecie cieni” Platformy Obywatelskiej.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 33
  • sssweweq IP
    Najlepiej plagiat sprawdzać programem ze strony www.antyplagiat.net
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • bzdecik IP
      Dlaczego nie jestem zdziwiony?
      Dodaj odpowiedź 11 0
        Odpowiedzi: 0
      • marian IP
        Stasiek, mów że nic nie pamiętasz, o sędziego się nie martw swój chłop.
        Dodaj odpowiedź 17 2
          Odpowiedzi: 0
        • Juras IP
          To tylko kropla w morzu profesorow plagiatorow Polskich uczelni !!!
          Dodaj odpowiedź 20 2
            Odpowiedzi: 1
          • Chrabia Bul IP
            Dodaj odpowiedź 9 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także