Tylko na DoRzeczy.plSfałszowała dokumenty by pracować w MON

Sfałszowała dokumenty by pracować w MON

Ministerstwo Obrony Narodowej
Ministerstwo Obrony Narodowej / Źródło: PAP / fot. Paweł Supernak
Dodano 37
Kobieta, która – jak podejrzewały wojskowe służby – „przeniknęła do MON” dzięki sfałszowanym dokumentom, podczas prokuratorskiego przesłuchania przyznała się do winy. Miała dostęp do uczestników misji wojskowych i informacji o nich, bo szef Centrum Weterana przez dwa lata – mimo bulwersujących informacji krążących wśród wojskowych – nie zweryfikował jej tożsamości.

W październiku funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej wkroczyli do Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa zabezpieczając komputer i dokumenty dotyczące pracującej tam Anny. X (dane zmieniliśmy). Nasze źródła mówiły wówczas, że wojskowe służby prowadzą dochodzenie dotyczące podejrzenia ulokowania kobiety w MON dzięki sfałszowanym dokumentom. Sprawą zajęła się mokotowska prokuratura.

W trakcie śledztwa ustalono, że Annie X., udało się uzyskać pracę w Centrum Weterana m.in. dzięki przedstawieniu w MON jako rzekomo autentycznych: podrobionego zaświadczenia o przedłożeniu zagranicznego dyplomu ukończenia studiów I stopnia, celem jego nostryfikacji w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie Wydziale Zamiejscowym we Wrocławiu, a także zaświadczenia o nostryfikacji zagranicznego dyplomu ukończenia studiów I stopnia przez władze SWPS.

Wydziału Zamiejscowego we Wrocławiu. Sfałszowane zostało również „poświadczenie za zgodność z oryginałem” zagranicznego dyplomu ukończenia studiów I stopnia na jednym z australijskich uniwersytetów.

– Podejrzana przyznała się do zarzucanego jej czynu, złożyła obszerne wyjaśniania, wyraziła skruchę z powodu swojego zachowania –poinformował „Do Rzeczy” prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Wojskowe służby zainteresowały się Anną X., m.in. dzięki sygnałom o jej roznegliżowanych zdjęciach jakie można znaleźć w Internecie, na stronach z ofertami usług erotycznych. To m.in. z tego powodu, zdaniem naszych informatorów, śledczy zaczęli podejrzewać, iż przeszłość Anny X. może nie być taka, jak sama podaje. „Do Rzeczy” dotarło do tych fotografii, wszystkie najprawdopodobniej zostały wykonane i zamieszczone przed 2015 rokiem. Gdy pytaliśmy Annę X. o zdjęcia i jej przeszłość, przyznała że to ona na nich widnieje, ale przekonywała też, że zostały „wykorzystane bez jej wiedzy”, a ogłoszenia rzekomo miały zostać ponoć sfingowane. Nie potrafiła powiedzieć przez kogo.

Jak poinformowała nas prokuratura, skrucha kobiety miała spowodować, że śledczy zdecydowali o warunkowym umorzeniu postępowania przeciw niej. Taki wniosek trafił już do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa.

Ale wojskowe służby, zdaniem naszych informatorów, interesują się również tym kto i z jakich pobudek spreparował i przekazał kobiecie do wykorzystania sfałszowania dokumenty polskich uczelni.

Pytania budzi także to, dlaczego – mimo ściśle określonych kryteriów związanych z zatrudnieniem na stanowisku piastowanym przez Annę X, w Centrum Weterana - jej przełożony płk. Leszek Stępień (wojskowa gwiazda rządów Ewy Kopacz), przez dwa lata nie zweryfikował wiarygodności kobiety pozwalając, by miała dostęp do informacji o żołnierzach uczestniczących w wojskowych misjach i ich sytuacji. Nasi rozmówcy związani z Centrum Weterana mówią, że mimo wątpliwości dotyczących przeszłości Anny X uchodziła ona za protegowaną płk. Leszka Stępnia.

Co ciekawe, sam płk.Stępień zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Annę X., złożył dopiero dwa dni po wejściu do Centrum funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, kilka godzin po tym, gdy pytania w tej sprawie wysłało do niego „Do Rzeczy”

/ Źródło: DoRzeczy
/ api
 37
  • Po co to robisz IP
    Czytając niektóre komentarze można odnieść wrażenie że mamy czynienia z  syndromem odrzucenia i potrzeby silnego podniecenia emocjonalnego, to typowe objawy kliniczne które występują wspólnie, są charakterystyczne dla danej jednostki chorobowej lub grupy chorób. W takich sytuacjach zalecana jest wstrzemięźliwość i spokój, dla higieny własnego zdrowia proszę zając się swoim życiem bo uporczywe grzebanie w cudzym może spowodować silny rozstrój łącznie z biegunką, mogę polecić maść na ból d..y lub maść cynkową na odparzenia. Gdyby to nie pomogło można poprosić kolegę o włożenie i przytrzmanie czopka podobno dobrze działa.
    Dodaj odpowiedź 22 30
      Odpowiedzi: 1
    • Rozjechany Januszek IP
      Jak donosi pracownik centrum weterana prawdopodobnie dyrektor miał romans z panią Anną. Stąd jego opieszałość i niezrozumiałe działanie.
      Dodaj odpowiedź 38 25
        Odpowiedzi: 1
      • Janusz z Karbali IP
        Janie z Janowa... Czytaj ze zrozumieniem. W powyższym tekście nie ma wzmianki o pracy dla obcego wywiadu. Jest za to pytanie - "kto i z jakich pobudek spreparował i przekazał kobiecie do wykorzystania sfałszowane dokumenty polskich uczelni." Oznacza to, że Anna X. choć przyznała się, że dostała pracę wykorzystując fałszywe dokumenty to nie przyznała się do ich stworzenia. Mówisz, że gdyby prokuratura miała obciążające dowody to nie zdecydowałaby się na warunkowe umorzenie postępowania. A co dzieje się, gdy podejrzany idzie na współpracę i zaczyna sypać? Śledczy rzuca koło ratunkowe - albo idziesz siedzieć albo współpracujesz. Ponadto prokuratura nie musiała udostępnić szczegółów śledztwa z uwagi na ciągle trwające śledztwo w sprawie fałszowania dokumentów. Gdybyś zainteresował się historią to wiedziałbyś, Janie, że od zarania wieków do zdobywania informacji wykorzystywano prostytutki, a do szantażów i werbowania agentów, robione z nimi zdjęcia. Ale przecież w tym wypadku nie można tego brać pod uwagę, bo sama zainteresowana powiedziała, że ogłoszenia płatnego seksu zostały sfingowane, wie kto miał dostęp do jej intymnych zdjęć i kto mógł je umieścić na portalach erotycznych. To też o czymś świadczy... Wystarczy wspomnieć Matę Hari. I właśnie rzetelność dziennikarska wymaga sprawdzenia dokładnie faktów, które mają wpływ na bezpieczeństwo państwa, a szczególnie jego funkcjonariuszy i żołnierzy sił specjalnych, bo przecież tymi najbardziej interesowała się podejrzana. Ciekawą kwestią do wyjaśnienia jest również głosy w środowisku, że dyrektor CW wiedział już wcześniej o przeszłości Anny X., a pomimo to pozostawił ją na stanowisku, gdzie nadal mogła reprezentować Centrum Weterana w kraju i za granicą.
        Dodaj odpowiedź 36 29
          Odpowiedzi: 1
        • Jan z Janowa IP
          Panie Wybranowski cytuje Pana tekst
          "Kobieta, która – jak podejrzewały wojskowe służby – „przeniknęła do MON” dzięki sfałszowanym dokumentom, podczas prokuratorskiego przesłuchania przyznała się do winy"
          „.......skrucha kobiety miała spowodować, że śledczy zdecydowali o warunkowym umorzeniu postępowania przeciw niej”
          Czy są jakiekolwiek dowody że jest agentem obcego wywiadu? Skąd wiadomo że dyrektor CW wiedział o przeszłości Anny X i  nic z tym nie zrobił?
          Biorąc po uwagę fakty Panie Wybranowski, czy aby nie strzela Pan z armaty do muchy pisząc w innym artykule "Próba przeniknięcia do MON? Żandarmeria Wojskowa bada sprawę"

          Rzetelność to fundament pracy dziennikarza a z tego artykułu i przedniego (z dnia 07.09.2017 r.) wynika że wyszła dziennikarska kupa rodem z GW Nadredaktora Michnika.
          Bardzo cenię Do Rzeczy (podobnie jak wPolityce) ale piszcie do rzeczy a nie w oparciu o tym co mówią rozmówcy związani z Centrum Weterana bez sprawdzenia wiarygodności wysnutych hipotez. Może warto sprawdzić rozmówców - informatorów czym się zajmują lub zajmowali wcześniej, kto za nimi stoi, co nimi kieruje może zemsta a może szczera chęć pomocy wyjaśnienia afery szpiegowsko matrymonialnej.

          Nawiasem mówiąc, gdyby prokuratura posiadała poważne dowody obciążające Annę X nie zdecydowali o warunkowym umorzeniu postępowania przeciw niej.
          Być może to ja jestem w błędzie a może Pan redaktor, czas pokaże kto się myli ale póki co zbyt wcześnie skazał Pan człowieka za "aferę szpiegowską" mam na myśli dyrektora CW.
          Dodaj odpowiedź 33 34
            Odpowiedzi: 0
          • Weteran poszkodowany IP
            Panie Wybranowski na czyje zlecenie Pan piszesz? Mam wrażenie że temat podsuwaja weterani skonfliktowani z Centrum Weterana.
            Nie pozwolę na oczernianie dyrektora Centrum Weterana płk Stępnia i takim artykułom mówię stanowcze NIE.
            Dodaj odpowiedź 36 38
              Odpowiedzi: 1
            • Jan z Janowa IP
              Panie Wybranowski za taki artykuł Pana Szef powinien Pana upomnieć albo zwolnić. Robi Pan szum wokół Centrum Weterana opisując hipotezy a gdzie są fakty, z artykułu wynika że kobita sfałszowała dokumenty do tego się przyznała to są fakty, pozostałe informacje to wyssane z hipotezy które Panu ktoś podsunął. Na tym ma polegać rzetelne dziennikarstwo? Szkodzi Pan tygodnikowi Lisickiego i tyle aż tyle.
              Dodaj odpowiedź 32 39
                Odpowiedzi: 1
              • Jajcarz IP
                Wielki czas prześwietlić autentyczność dokumentów Bartłomieja Kakałko.
                Dodaj odpowiedź 3 7
                  Odpowiedzi: 0
                • ##### IP
                  Kurcze w pierwszej chwili myślałem, że chodzi o Macierewicza ale on przecież nie kobieta. Chociaz kto go tam wie.
                  Dodaj odpowiedź 6 16
                    Odpowiedzi: 0
                  • cojones IP
                    Skrót "płk." odnosi się do jakiejś wyjątkowej funkcji? Tak kropka razi i poraża ..............
                    Dodaj odpowiedź 15 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • Ciekawy IP
                      Pytanie czy płk Stępień wiedział o przeszłości swojej podwładnej? Ta kwestia powinna zainteresować śledczych. A jeżeli wiedział to czemu utrzymał to w tajemnicy i nadal pozwalał jej pracować w instytucji, którą zarządzał?
                      Dodaj odpowiedź 54 7
                        Odpowiedzi: 0
                      • J.M.K. IP
                        Kto i na jakiej podstawie wydał jej certyfikat bezpieczeństwa? Wcale nie jest łatwo taki certyfikat uzyskać. Oni prześwietlają dokładnie.
                        Dodaj odpowiedź 33 1
                          Odpowiedzi: 0
                        • Kazak IP
                          Najwyraźniej chciała zerwać z przeszłością.
                          Dodaj odpowiedź 6 7
                            Odpowiedzi: 0
                          • Polska IP
                            Za takie coś powinna siedzieć w więzieniu i jej przełożony.
                            Dodaj odpowiedź 28 0
                              Odpowiedzi: 0
                            • Juras IP
                              Pewnikiem płk.Stępień przepytywal bidulke z ustnego majac nadzieje na praktyczny egzamin wewnetrzny ... no i cholera , przez tego wrednego Macierewicza nie dokonczyl dziela !!!
                              Dodaj odpowiedź 29 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • lukix IP
                                Klasyka szpiegostwa. Wiedza o sytuacji materialnej żołnierzy jest cenna dla wywiadów obcych państw. Wnioskuję na podstawie serialu szpiedzy, ale  mechanizmy tam ukazane nie sprawiają wrażenia oderwanych od rzeczywistości.
                                Dodaj odpowiedź 27 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także