Tylko na DoRzeczy.plAkcja w „Hiszpanii XXI wieku” nie wystarczy

Akcja w „Hiszpanii XXI wieku” nie wystarczy

Jeden z celów ataku sił USA, Wielkiej Brytanii i Francji w Syrii
Jeden z celów ataku sił USA, Wielkiej Brytanii i Francji w Syrii / Źródło: PAP/EPA / Youssef Badawi
Dodano 37
Gdy w PRL staliśmy w kolejkach nawet po papier toaletowy, to nie marzyła nam się unijna norma krzywizny banana, ale właśnie taki zachód, jaki zabłysnął tej nocy. Taki, który ma dość siły, by skutecznie postępować tak jak trzeba, tzn. przeciwstawić się złu. Pytanie, czy starczy mu determinacji, by nie był to tylko jednorazowy akt strzelisty. Wątpię.

Niezmienna polityczna gra

Po zakończeniu zimnej wojny, dla Amerykanów i ich najbliższych sojuszników, Rosja przestała być przeciwnikiem zagrażającym ich bezpieczeństwu. Owszem, bywała problemem (bo to Rosja, bo broń jądrowa, bo to u nich jest gaz). Ale byli ufni, że dysproporcja sił w ewentualnej III wojnie światowej spowoduje, że Rosjanie sami „wykorzystają okazję, żeby siedzieć cicho”. Zapatrzeni w swoją siłę nie widzieli, jak zręcznie Kreml gra taki kartami, jakie ma.

Tymczasem Putin – na oczach nas wszystkich – zrealizował jedyną rzecz, która Stalinowi się nie udała. Po swoim zwycięstwie w II wojnie światowej (dla nas – rację miał Herbert – była to „druga Apokalipsa”), gdy zagarnął pół Europy (w tym Berlin), żałował tylko jednego: Tego, że but sowieckiego żołnierza nie stanął dostatecznie mocno właśnie na Bliskim Wschodzie. Stalin miał bowiem plany na dalszy ciąg rozszerzania swojej władzy – przy pomocy tanków, broni jądrowej czy wodorowej. Dopiął tego Putin.

Syria? Hiszpania XXI w.

Dlatego obrót tamtejszej sytuacji w ostatnich latach był dla zachodu o wiele większym zaskoczeniem niż Krym czy Gruzja. Putinowi udało się włożyć nogę w drzwi, i to tak skutecznie, by zniweczyć wspólną wolę znacznej części syryjskiego społeczeństwa ewidentnie wspieranego przez Stany Zjednoczone, Francję czy gros Unii Europejskiej, która „arabskiej wiośnie” słała coś więcej niż słowa wsparcia. A tu słaba Rosja ze śmiesznym psującym się lotniskowcem na węgiel skutecznie obroniła reżim Asada. A ten czuje się tak pewnie, że – wbrew międzynarodowym traktatom sprzed blisko stu lat o zakazie broni chemicznej i tym sprzed kilku miesięcy o zatrzymaniu prac nad nią – przed tygodniem kolejny rzaz zaatakował własnych obywateli w Dumie, gdzie chlor lub sarin dosłownie wypalał im oczy. Kobiety i dzieci umierali w niewyobrażalnych w Europie od I wojny światowej męczarniach. Niewyobrażalnych w Europie – jak się okazało – do czasu. Do 2018. W tym tygodniu cztery niezależne laboratoria potwierdziły, że to rosyjski Nowiczok został użyty w próbie zabójstwa Siegiergieja Skripala i jego córki, w którym poważnie ucierpieli też policjanci udzielający im pierwszej pomocy, nieświadomi, że w tym sennym angielskim miasteczku można użyć zakazanej broni chemicznej. Wojna jest zawsze bliżej niż nam się wydaje.

Na koniec długiej konferencji tuż po nalotach jeden z dziennikarzy zapytał Teresę May, czy gdyby Baszar El Assad nie użył broni chemicznej w Dumie, tylko dalej mordował niewinne kobiety i dzieci bardziej konwencjonalnymi metodami, to tej akcji by nie było. Premier Wielkiej Brytanii przyznała, że chodziło tylko o przerwanie lub ograniczenie możliwości produkcji chemicznej. Aż tyle – bo dotąd zachód poprzestawał na słowach potępienia. Ale i tylko tyle. Czy nie trzeba było reżim Assada powstrzymać (tzn. obalić) przed laty, czytaj przed tym jak wymordował, zagłodził, pozbawił prądu, opieki medycznej, edukacji setki tysięcy swoich (sic!) obywateli? May przypomniała, że głosowała za podjęciem działań już wówczas. Ale przegrała. To ważne memento.

Gros pytań brytyjskich dziennikarzy do May dotyczyło domniemanego braku poparcia społeczeństwa, a zatem w demokracji – parlamentu, dla jakichkolwiek działań zbrojnych. Nawet jeśli to samoloty Tornado, które bezpiecznie powróciły do baz Royal Air Force. May – wbrew zwyczajowi – wolała go o to nie pytać.

To ważne memento, bo przejedzona, sfrustrowana niepowodzeniami na polu golfowym zachodnia burżuazja, goni fantazmaty i przede wszystkim mówi to, co tytuł z francuskiej gazety w 1939 r. – „Nie chcemy umierać za Gdańsk”. Warto to łączyć, bo Polacy, patrząc na Alleppo, widzą zrujnowaną Warszawę tuż przed wkroczeniem Sowietów. I tylko my, Polacy, za sprawą wielkiej akcji Caritas, jesteśmy wstanie pomagać realnie: Rodzina Rodzinie. Kaczmarski miał racje: „Tylko ofiary się nie mylą / I tak rozumieć trzeba Jałtę”.

Syria, Niemcy a sprawa polska

Wszyscy pamiętamy niedotrzymanie we wrześniu 1939 r. zobowiązań sojuszniczych wobec Polski przez tę samą Francję i Anglię, które tej nocy wsparły Amerykę. Pamiętamy już też 17 września, zbrodniczą i łamiącą zobowiązania międzynarodowe napaść Sowietów na Polskę.

Ale na ulicach polskich miast jeszcze parę dni temu były ulice czcące tych, którzy ręka w rękę z Sowietami i pod ich kierunkiem walczyli w wojnie Hiszpanii. Tu historycy są zgodni, to była wojna zastępcza, wielki poligon doświadczalny przed hekatombą II wojny światowej. Potem były już tylko kapitulacje Zachodu: Anschluss Austrii, Czechosłowacji, zdrada Polski w Abbeville i upadek Francji – i niewiele brakowało – także Anglii. A przecież, gdy Adolf Hitler nie miał jeszcze nowych tanków czy meserschmitów, które zbrodniczo mordowały potem Polaków, rakiet niszczących Londyn, a jego czołgiści i piloci ćwiczyli w Hiszpanii i Rosji Sowieckiej – Józef Piłsudski proponował zachodowi wojnę, by powstrzymać Adolfa Hitlera nim jego zbrodnicze możliwości bedą ogromne. W efekcie Zachód – jak to ujął Churchill – „miał wybór między wojną a hańbą, wybrał hańbę a wojnę i tak będzie miał”.

Donald Trump parę dni temu „postraszył Rosję nowiutkimi inteligentnymi rakietami” i ta – nie licząc propagandy (także w Polsce) – przestraszyła się i pozwoliła koalicji zrobić swoje, to jest zniszczyć syryjskie laboratoria. Aż tyle i tylko tyle. Rano syryjski reżim pokazał Assada idącego z teczuszką po korytarzach rezydencji niczym Władimir Władimirowicz Putin po Kremlu. Obaj podobnie rozumieją państwo – jako swoją własność, są jego jedynymi panami, samodzierżawnie mogą decydować o życiu i śmierci poddanych.

Misja niezakończona

To w wyniku ostatniego nalotu się nie zmieniło, a jednak prezydent Stanów Zjednoczonych obwieścił, że „misja zakończona”. Czy zachód chce dać kolejne lata Assadowi by zmienił Syrię w kolejną Koreę Północną? Czy gdyby Kim, Hitler, Lenin i Stalin mordowali tylko głodem lub z kałasznikowów, możliwe byłoby „pokojowe współistnienie”? Jak długo?

Cezary Gmyz na antenie TVP INFO zauważył, że Niemcy nie tylko nie chciały wziąć udziału w tej misji (bo nie, bo Rosja, bo gaz), ale także dlatego, że nie są w stanie – wszystkie ich helikoptery są uziemione. I to mimo ogromnej nadwyżki budżetowej. Nie dziwota, że Trump się wścieka, gdy RFN nie dotrzymuje słowa nawet o dwóch procentach PKB wydawanych na własne bezpieczeństwo. Niemcy wolą podbijać swoją pozycję, flirtując z Rosją i Chinami, wiedząc, że „wujek Sam” zapewni, że kontenerowce pływać mogą bezpiecznie do i z Hamburga. Tak widzi to Ameryka. I tu pojawia się nasz strategiczny interes – Nord Stream II. To będzie probież determinacji Stanów Zjednoczonych. Czy zablokują Putina, który milionami na łapówki w Brukseli łamie, de facto, NATO i Unię? To łatwiejsze niż przeniesienie amerykańskiej bazy Ramstein pod Grajewo.

Podobnie jak Niemcy, swoje znaczenie próbowała podbijać erdoganowska Turcja. Mając dość poniżającego przedpokoju Unii, Turcja, druga po Stanach Zjednoczonych armia NATO, rozpoczęła flirt z Rosją. Widzieliśmy, że nowy sułtan podejmował cara z KGB lepiej niż Emmanuel Macron Putina w Wersalu. Niemniej i Turcja, i Francja, stanęła tej nocy po stronie Stanów Zjednoczonych, a nie po stronie marionetki Putina. Dobra nasza.

Nie wiadomo, czy ten nalot będzie miał jakiekolwiek historyczne znaczenie, inne niż udaremnienie paru ataków chemicznych. To i tak nie w kij dmuchał. Pokazuje raczej, kto w co gra. Putin w imperialną grę gra z lubością, przebiegle, długofalowo i całkiem sprawnie, nawet jeśli to i dla niego rosyjska ruletka. W wyniku ostatnich sankcji siedmiu najbogatszych – czyli najważniejszych dla Putina – oligarchów straciło fortunę. Dobrze, że zachód się przebudził i powoli trzeźwieje. Ale i Polacy drzemać nie powinni.

Antoni Trzmiel jest dziennikarzem prowadzącym Wiadomości Telewizji Polskiej i redaktorem naczelny portalu DoRzeczy.pl. Wyłączną odpowiedzialność za jego poglądy ponosi on sam.

/ Źródło: DoRzeczy
/ bma
 37
  • GŁUPOTA NA SUROWO IP
    Panie Trzmiel, podobne manipulacje przez kombinacje i przeginanie faktów na jedną stronę znamy z PRLu. Dziennikarze owych czasów mieli zawsze rację !? I oczywiście zasoby papieru toaletowego. Zatrzniemy tak: Zachód chciał zabłysnąć w PRL w latach 1983 - 1985 i wypróbować swoje najnowsze zbrojenie. Nawet bombę neutronową ! Nikt w Polsce nie chciał takiego finału z wyjątkiem kilku strategów dobra i udanie się bezpośrednio do Nieba. To była głupota na surowo ale Pan jest dzisiaj dalej zwolennikiem skutecznego działania. Wierzy Pan w legendę zimnej wojny i nie wie, że to jest tylko opis zastępczy starć między frakcjami mafi tego świata. Oni się wszyscy dobrze znają. Znali się już przed I i II Wś.. Czytając Pana słowa są szczęśliwi, że mają takich ludzi. To jest wybaczalne, ponieważ Pan maca po ciemku i łyka podstawione kłamstwo jako jedyną prawdę. Dowody winy są dla Pana nie potrzebne. Wystarczy pomówienie. Taką postawą wyprowadził się Pan w czasy przed naszą łacińską cywilizację i ogarnięciem sensu oraz podstaw prawa, sprawiedliwości i wyroku. A może epoka kamienia łupanego w relacjach plemion to dla Pana szczyt cywilizacji ?
    Dodaj odpowiedź 6 11
      Odpowiedzi: 1
    • ----- IP
      "A tu słaba Rosja ze śmiesznym psującym się lotniskowcem na węgiel skutecznie obroniła reżim Asada."

      Bzdura. Nawet po upadku ZSRR Rosja dysponowałą silną flotą, a teraz jest drugą potęgą militarną świata (może trzecią, Chiny to tak naprawdę jedna wielka niewiadoma).

      "Czy zachód chce dać kolejne lata Assadowi by zmienił Syrię w kolejną Koreę Północną?"

      Asad rządził też przed wojną domową. Czy Syria w jakikolwiek sposób przypominała Koreę Północną?

      A teraz najważniejsze. Niezależnie od intencji Amerykanie wspierali wszystkie ugrupowania walczące z Asadem, w tym ISIS. Od tego niby się potem odcięli, ale okazało się, że wspierali rebeliantów, którzy mieli swoje pozycje właśnie między ISIS a wojskami Asada, czyli niby zwalczali tzw. Państwo Islamskie, a tak naprawdę uniemożliwiali wojskom rządowym ostateczną rozprawę z nimi. Poza tym terytorium tego pseudo-państwa zaczęło się kurczyć po bezpośredniej interwencji Rosjan. W tym przypadku bardziej trzymam ich stronę. Oczywiście fajnie by było, gdyby USA upokorzyła Rosję, na zawsze złamała jej potęgę, ale nie w tym przypadku, bo popierają cholernych fanatyków. Także to jest to, czego Amerykanie chcą albo są tak głupi, że cały czas popełniają te same błędy. W tym przypadku Rosjanie mają więcej racji. Ok. Może Amerykanie nie pomagają już ISIS (może), ale kim co sobą reprezentują pozostałe grupy rebeliantów? Wiem coś o jednej. Czytałem kiedyś artykuł o tym, jak jacyś fanatycy w Syrii porwali kilkunastoletniego chłopca, który ponoć był z wioski popierającej Asada, a potem obcięli mu głowę w ramach odpowiedzialności zbiorowej. Oszczędziłem sobie czytania bardziej szczegółowego opisu całej egzekucji (można było obejrzeć ją online), tylko zacząłem szukać nazwy tej organizacji, bo jakoś w nagłówkach jej nie było. Okazało się, że to nie ISIS, tylko jakaś inna grupa wspierana przez Amerykanów. Tak. Jankesi pomagali jakimś oszołomom, którzy przed kamerami obcięli głowę 12-latkowi.

      Obie strony (Rosja i USA) walczą o wpływy w tamtym regionie. Prowadzą swoje gierki. Nie próbują się dogadać. To źle, bo chyba obie strony zapomniały, jak groźny i trudny do wytępienia jest fanatyzm (pierwsi komuniści, jak Lenin czy Trocki, też byli fanatykami, ale ateistycznymi). Jednak Rosja stoi po lepszej ze stron. Oczywiście robią to dlatego, że Asad to ich sojusznik, ale być może też z innego powodu. Amerykanie nie muszą się za bardzo martwić o to, że ci bojownicy przedostaną się do USA. Być może kilku się uda, ale jednak ich kraj jest daleko i trzeba przebyć ocean. Za to dużo łatwiej dostać się do Rosji i tam nawoływać do dżijhadu. Wystarczy przejść kilka nienajlepiej strzeżonych granic. Putin doskonale zdaje sobie z tego sprawę i wątpię, żeby chciał mieć na swoim terenie grupy fanatyków, których nie może kontrolować. Oczywiście sam też będzie urządzał różne prowokacje i obwiniał ISIS, opozycję, czy kogoś innego. To kawał skur... Ale fanatyków religijnych kontrolować się nie da i sądzę, że Putin jest na tyle rozsądny, że doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
      Dodaj odpowiedź 10 11
        Odpowiedzi: 1
      • takjest IP
        Pan sie bardzo myli panie redaktorze tego atrykulu. Opinia publiczna nawet w Polsce ta prawdziwa a nie ta opublikowana podszywajaca sie pod publiczna jeszcze chwala Bogu jakos potrafi w swej wiekszosci odroznic obiektywnie prawde od klamastwa i demagogii propagandy. Rosja jest daleko od Zachodu, polityka Kremla jest nawet bardzo obca spoleczenstwom zachodnim, bo zaden cywilizowany czlowiek nie moze zrozumiec poparcia Kremla dla krwawej dyktytury w Syrii. Ale tez ludzie czuja na zachodzie instynktywnie, ze ktos chce na sile krok po kroku sprowokowac jakich globalny konflikt, a wtedy bedzie to wszystkich i na Zachodzie to dotyczylo, a na pierwszej linii frontu beda te panstwa, ktore sa naiblizej tego panstwa. Demonami ruskiego zagrozenia nikogo w Europie nie trzeba straszyc, bo dzisiejsza Rosja jest 20 razy slabsza od panstw sojuszu Nato, wiec tylko jakis szaleniec na Kremlu mogl by wpasc na pomysl zaatakowania np. Polski w celach imperialnych, chyba ze sama Rosja zostanie zaatakowana, np. w scenariuszu syryjskim, gdyby Zachod zaatakowal wlasnie tam bezposrednio Rosje. Kreml oczywiscie robi swoja propagande, ale ma i wiecej niz dosyc swoich problemow i che wedlog mojej oceny jakos odnalezc sie w obecnym swiecie po tym dla tego kraju bardzo krwawym 20. wieku, od I. Wojny Swiatowej, do masowego mordercy Stalina i II. WS. Suma ludzkich istnien starconych w nieludzkich i barbarzynskich warunkach w wojnach czy dyktaturach za same te tylko trzy wymienione etapy historii tego kraju moze byc nawet wieksza niz 40 milionow. Rosji nikt nie musi kochac, ale przynajmniej jest tu potrzebne jakies minimum zrozumienia dla jej problemow, a kto tego na zachodzie nie chce, tez wiadomo. Kreml nigdy sie na to nie zgodzi, azeby kiedys w przyszlosci Nato postawilo swe rakiety kolo Charkowa na Ukrainie wymierzone na Rosje, tak jak USA nigdy sie nie zgodza, kiedy ktos by chcial zrobic cos podobnego na Kubie.

        Jeszcze pare slow uzupelnienia w sprawie "zakonczonej czy nie zakonczonej misji" aliantow zachodnich na Bliskim Wschodzie. Pytanie, jak to bylo swego czasu z bronia cheniczna w Iraku? Wtedy tez byly podobno niezbite dowody i atak sojuszu na czele z USA na ten nieszczesny kraj, kto na tym zarobil wtedy miliardy dolarow w USA zwlaszcza w polityce, jacy np. generalowie to byli, broni chemicznej w Iraku nie zanaleziono, ale ten kraj zrownano z ziemia i okolo miliona ludzi stracilo tam z tego powodu zycie, caly region zostal zdestabilizowany na dziesieciolecia, wlasnie tylko z tej przyczyny, powstalo to barbarzynskie panstwo islamskie, i wlasnie z tej przyczyny jest wojna w Syrii z nim, wlasnie z tej przyczyny, wojny domowe w Libii i Jemenie na zamowienie Saudytow tez sa z tym powiazane. Nota bene, w Jemenie dzieja sie podobne rzeczy jak w Syrii, ale to nikgo w mediach nie interesuje, bo tam jest w akcji Arabia Saudyjska sojusznik USA. Ale moze jeszcze jest za malo dej destabilizacji, moze jeszcze Iran zdestabilizowac, zeby wszedzie byla tam wojna. Dla wojny jest zawsze potrzebna propaganda i ludzie ktorzy ja robia, tez i w mediach.
        Dodaj odpowiedź 12 32
          Odpowiedzi: 0
        • dickxxx IP
          co za bzdury. o wszystkim i o niczym.
          Dodaj odpowiedź 10 20
            Odpowiedzi: 0
          • Waggoduck IP
            Szanowny Panie,
            Zachodnie demokracji to dzisiaj zanik miesni, zanik woli, zanik zdrowego rozsadku ..
            Glowa co prawda calkiem duza, bo duzo w niej poplatania z pomieszaniem ..
            Zabawne -  zachodnie demokracje przechodza dzisiaj przez to, przez co Polska przechodzila lat temu 250...
            I ktos je rowniez za pokolenie, dwa rozbierze ..
            Islam najprawdopodobniej ..
            Dodaj odpowiedź 37 0
              Odpowiedzi: 0
            • Edward_ffm IP
              Trzmiel to cie chyba zaj...l?
              Dodaj odpowiedź 12 34
                Odpowiedzi: 0
              • Marek IP
                "nalot będzie miał jakiekolwiek historyczne znaczenie" ---- a kto ofiary tego "historycznego" zdarzenia przymuje. Niemcy tym razem odpadną.

                A porównanie Syrii z hitlerowskimi Niemcami - to chyba żart. Komu Syria zagraża? Izraelowi. W Iraku już mieliśmy podobne bajki. Może zimny kąpiel nieco pomaga!
                Dodaj odpowiedź 28 21
                  Odpowiedzi: 1
                • Pan Murzyński - Filipiński IP
                  Drogi panie, nie po raz pierwszy czytam pana propagandowe wypociny i włos jeży mi się na głowie. Można pisać pod tezę którą chce się udowodnić, ale faktów przeinaczać nie należy. Oznacza to bowiem, albo pańską niewiedzę i brak chęci jej uzupełnienia, albo celowe przeinaczanie faktów. Obie te rzeczy nie są chwalebne.
                  To nieprawda, że "but sowieckiego żołnierza nie stanął dostatecznie mocno na Bliskim Wschodzie".Stanął i jak na razie stoi.
                  PAKT Z SYRIĄ ZWIĄZEK SOWIECKI ZAWARŁ W 1956 ROKU I TRWA DO DZIŚ. Rosjanie od dawna mają w mieście Taurus swoją bazę, reaktywowali ją jako rosyjską w 2008 roku
                  Po przejęciu w 1970 r. władzy przez alawitów, którzy stanowią mniejszość religijną w Syrii, a z których wywodzą się Assadowie, współpraca jeszcze się zacieśniła. Przez pewien czas Egipt pod władzą Nasera też uznawano za kraj należący do Sowieckiej strefy wpływów.
                  Ameryka od dawna chce wypchnąć Rosję z Bliskiego Wschodu i w zasadzie to jest prawdziwym celem toczącej się tam wojny domowej.
                  To nie pierwszy atak chemiczny w tej wojnie. Poprzednio też obwiniano o nie wojska rządowe, ale skończyło się przypuszczeniem, że użyli ich jednak bojownicy IS.
                  Nie zamierzam bronić Assada, bo dla każdego zrozumiałe jest, że ta wojna dla alawitów, to być lub nie być. Jeżeli przegrają nie będzie dla nich litości, więc są zdeterminowani by władzę utrzymać. Jednak dowody użycia tej broni przez nich, są jak na razie tak samo przekonywujące jak te, że Saddam w Iraku produkował broń chemiczną.
                  Po długich poszukiwaniach które miały usprawiedliwić atak państw Zachodnich, znaleziono jedynie tą którą sprzedały mu Stany Zjednoczone w czasie wojny Iracko - Irańskiej.
                  Dodaj odpowiedź 46 25
                    Odpowiedzi: 1
                  • spider IP
                    Wyglada na to, ze dzisiaj soros placi sowita premie tym wszystkim lewackim trollom!!! Ale ich sie tutaj namnozylo!!! Jak grzyby po deszczu!!!
                    Dodaj odpowiedź 41 12
                      Odpowiedzi: 0
                    • marysia IP
                      O Boże, pomieszanie faktów, pseudo-faktów i emocji, to niby taki felieton?
                      Dodaj odpowiedź 40 22
                        Odpowiedzi: 0
                      • Panie Redaktorze, IP
                        Czy zna Pan brzmienie przepisu unijnego odwołujące się do krzywizny banana? Polscy publicyści często o tym przepisie piszą, przypuszczam, że większość go nie zna.
                        Dodaj odpowiedź 16 25
                          Odpowiedzi: 0
                        • Polska zdemaskuje świat IP
                          Symboliczne uderzenie (z uprzednim ostrzeżeniem, zapewne )

                          żeby wyjść z twarzą przed światową opinią publiczną (zbulwersowaną atakiem na dzieci).


                          Zaprzestanie interesów z Rosją (np. Nord Stream 2)czy bojkot Mundialu - to byłoby realne uderzenie

                          ale powstaje pytanie: "Dlaczego tylko Rosja?" - bo więcej krajów tam zaangażowanych na brudne ręce.
                          Dodaj odpowiedź 12 32
                            Odpowiedzi: 1
                          • Sybilla Warszawska IP
                            Jak redaktor Paweł Lisicki może tolerować taką demagogię, jak ta, którą uprawia pan Trzmiel?
                            Dodaj odpowiedź 24 63
                              Odpowiedzi: 0
                            • ehhh.... IP
                              Tweety Trumpa wyglądają przy tym tekście jak gołąbki pokoju. Nie wiem czy Polsce jest potrzebny dalszy 'heroizm' w stylu ustawy o IPN... bo konsekwencje odrealnienia w polityce bywają dotkliwe:
                              https://dorzeczy.pl/kraj/61679/Komunikat-MSZ-Izraela-potwierdza-skandaliczne-slowa-prezydenta-Rivlina-o-Polsce.html
                              Dodaj odpowiedź 11 25
                                Odpowiedzi: 1
                              • czy już wszystkie sprzątaczki z IP
                                ruskiej ambasady zdążyły pryncypialnie skrytykować Pana Antoniego i Jego tekst, czy nadal chlają przy sobocie...
                                Dodaj odpowiedź 86 13
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także