Tylko na DoRzeczy.plChiński dziennikarz: Polska zawsze będzie zależna od silniejszego

Chiński dziennikarz: Polska zawsze będzie zależna od silniejszego

Flaga Polski
Flaga Polski / Źródło: Flickr/Arkadiusz Sikorski/CC BY-SA 2.0
Dodano 124
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE | Warszawa ryzykuje konflikt z Moskwą. Balansowanie pomiędzy Rosją a Niemcami przy wsparciu silnego, amerykańskiego patrona – tak geopolityczną przyszłość Polski widzi chiński dziennikarz Wan Dinnan, cytowany przez rosyjski portal Inosmi.ru.

„Historyczna tragedia Polski: jak ten kraj znów zaryzykował konflikt z Rosją” – taki tytuł nosi artykuł, opublikowany na chińskim portalu Guancha.cn, następnie przetłumaczony na język rosyjski i opublikowany w serwisie Inosmi.ru. Autor analizuje sytuację geopolityczną Warszawy. Na wstępie Wan Dinnan` przybliża swoim czytelnikom historię Polski od czasów państwa Piastów do współczesności. Ten zarys dziejów przedstawiony jest stosunkowo obiektywnie. W tekście znalazło się, niestety, parę wyraźnych śladów rosyjskiej narracji: wojna polsko-bolszewicka przedstawiona jest jako napaść Polski na Rosję; autor twierdzi, że na mocy traktatu ryskiego ziemie zachodniobiałoruskie i zachodnioukraińskie zostały włączone do Polski, zaś na pozostałych (czyli sowieckich) terenach Białoruś i Ukraina otrzymały niepodległość. Są też błędy merytoryczne, wynikające raczej z braku wiedzy bądź zwykłych pomyłek niż ze skrzywienia ideologicznego – np. można się dowiedzieć, że w 2014 r. wojska rosyjskie zajęły Zachodnią Ukrainę. Generalnie jednak autor nie kwestionuje faktu agresywnej, ekspansywnej polityki Rosji.

Współczesną sytuację geopolityczną chiński dziennikarz przedstawia dość rzetelnie. Opisuje napięcia pomiędzy liderującym w UE Berlinem, a próbującą wzmocnić swoją pozycję Warszawą. „Działacze partii PiS mają świadomość, że aby Polska dołączyła do świata zachodniego, trzeba było uznać prymat Niemiec. Trzeba było więc pójść na ustępstwa i zrezygnować z części interesu narodowego. Teraz jednak czas na to, by ten błąd naprawić” – pisze autor. – „Polska uważa się za wielkie europejskie mocarstwo, ale Niemcy traktują te pretensje z przymrużeniem oka i traktują Polskę jak państwo gorszego sortu”. Chiński dziennikarz trafnie analizuje też niemiecko-rosyjskie zbliżenie, które zagraża interesom Warszawy. Szansę dla Polski dostrzega w sojuszu z USA. „Trump i Duda są, można powiedzieć, „naturalnymi sojusznikami”, obu wyróżniają szczególnie silne uczucia narodowe (…) Oprócz tego, Waszyngton i Warszawa zajmują podobne stanowiska w sprawach takich jak sytuacja w UE, handel, migracja, energetyka (sprzeciw wobec Nord Stream 2), finansowanie NATO. W tych wszystkich kwestiach pomiędzy USA i Niemcami występują głębokie różnice zdań. Wzmocnienie relacji polsko-amerykańskich może doprowadzić do osłabienia pozycji Niemiec w UE”.

Pomimo wsparcia ze strony USA, Dinnan` dostrzega konkretne zagrożenia dla obecnej sytuacji Polski: „Liderzy Rosji i Stanów Zjednoczonych dążą do porozumienia. Trudno w tej chwili przewidzieć, czy dojdzie do kompromisu. Jeśli jednak USA i Rosja pójdą na ustępstwa, bardzo możliwe, że ucierpią na tym interesy państw Europy Wschodniej. W tej sytuacji Polska będzie zmuszona zwrócić się o pomoc do Niemiec, a cena ten pomocy, niewątpliwie, będzie wysoka”. Diagnoza chińskiego dziennikarza nie jest dla nas zbyt optymistyczna: „Polska to przede wszystkim niewielkie państwo, które odgrywa drugorzędną rolę. Jego istnienie i rozwój w każdym razie będą funkcją relacji pomiędzy Rosją, Zachodem i USA (…) Mając przed sobą tak złożone wyzwania, Polska, która właśnie odzyskała dumę narodową, póki co nie może odnaleźć optymalnej drogi rozwoju”. Jak prognozuje chiński dziennikarz, przyszłość Polski będzie zależeć od umiejętności balansowania pomiędzy Rosją a Niemcami. Przy czym Warszawa skazana jest na uznanie zależności od silniejszego mocarstwa – „w danym momencie są to Stany Zjednoczone”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy
 124
  • nie dla idiotów IP
    Chiny to **naturalny** sojusznik dla Polski. Jeśli kiedykolwiek od kogokolwiek Polska otrzyma broń jądrową, to **wyłącznie** od Chin. Nigdy nie otrzyma jej od USA czy Izraela.

    Jedwabny szlak jest zagrożenieniem długofalowym dla niemieckiej potęgi gospodarczej i **dominacji** USA nad światem.

    Ani jeden fakt ani drugi nie leży w naszym własnym interesie.

    Rywalizacja chińsko-rosyjska jest nieusuwalnym elementem jak i rywalizacja przemysłowa z Niemcami.
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • dziadek IP
      krew Kitajcow zalewa ze nie będzie jedwabnego szlaku i KTO JEST ZALEZNY jeszcze takie teksty puszczali ze czy NAM się to podoba czy nie to i tak u NAS powstanie NIE wiedza z kim tancuja Chinole
      Dodaj odpowiedź 1 3
        Odpowiedzi: 0
      • Bartek IP
        W ciągu 30 lat Chiny urosły do potęgi światowej i ich perspektywy , choć nie pozbawione niebezpieczeństw , są wielkie. Dla odróżnienia Rosja wybrała drogę kałasznikowa i od czasu upadku ZSRR perspektywy Rosji stają się coraz gorsze. Demografia tego kraju jest fatalna , nie przeprowadzono żadnych zmian gospodarczych - uzależnienie od surowców jest potężne , drążą ją choroby typu AIDS i długość życia jest bardzo niska. Każdy rozsądny człowiek zdaje sobie sprawę że Rosja musi w dalszym ciągu się defragmentować gdyż jest za duża z tak małą populacją i tak fatalną gospodarką aby ten kraj utrzymać w tym kształcie. Rozwód z Ukrainą zabrał im jeden z najbardziej uprzemysłowionych regionów. Rosja będzie czuła coraz większą presję Chin które z chęcią ją najpierw podkupią finansowo a następnie będą ją zasiedlać swoimi ludźmi. Rosja musi stracić dużo więcej terytorium bo rządzą nią skończone osły które poza kałachem nic nie widzą. Chiny mają niewiarygodną ilość ludzi ich potęga będzie szybko rosła ale brak im wszelkiego rodzaju surowców. Rosja ma bardzo mało ludzi jak na swój kraj , masę surowców i prawie żadnej gospodarki. Nie trzeba nikomu tłumaczyć że wyraźny jest tu brak podstawy natury - balansu. I ta sytuacja musi się zbalansować to tylko kwestia czasu.
        Dodaj odpowiedź 5 1
          Odpowiedzi: 1
        • Dreno IP
          Dziwny troszkę ten text. Chodzi mi o to że żadne państwo europejskie osobno nie jest już mocarstwem i nie ma zbyt dużo do powiedzenia w tym nowym świecie. UE jako całość to blok (narazie nie państwo) o liczbie ludności 500+ milionów. Ale nie potrafi dojść do konsensusu w wielu , wielu sprawach i jest przez to impotentem. Same Niemcy czy Francja lub Anglia będą nieubłaganie odchodzić na drugoplanową rolę. Czasy krajów kilkudziesięciu milionów minęły i jest to zrozumiałe. Chiny , Indie czy Ameryka Północna tworząca jeden blok są i będą potęgami. Europa zmierza do nikąd pod przywództwem bezczelnych Niemiec. Oni chcą tylko wykorzystać resztę Europy do załatwiania swoich interesów. Przecież nic nie zagraża UE tak jak Niemcy. Dzielą Europę , rozbijają (kompletnie nie widać było chęci zatrzymania Brexitu). To jak załatwili Grecję i jak nią w tej chwili rządzą nie pozostawia złudzeń że nie będzie zjednoczonej Europy pod niemieckim berłem. Tak jak nigdy nie da się stworzyć prawdziwego funkcjonującego socjalizmu bo ludzie będą zawsze ludźmi tak UE nie będzie nigdy jednym państwem bo Niemiec nikomu nie był i nie będzie bratem. To jest po prostu utopia.
          Dodaj odpowiedź 7 0
            Odpowiedzi: 0
          • Polak IP
            Kilka uwag dla tych, którzy uważają, że Polska powinna się trzymać jak najdalej od Chin:
            1. Wszyscy główni gracze zgadzają się o potrzebie tzw. globalizacji - ale każdy z nich chce ją widzieć na swoich warunkach.
            2. W jedności siła - mówi przysłowie. Tzw. demokracja, czyli kontrolowany chaos wcześniej czy później doprowadzi do wojen domowych i rozpadu społeczeństw. Proszę zwrócić uwagę, że muzułmanie całkowicie odrzucają ideję demokracji a Chińczycy także nie akceptują polaryzacji własnego społeczeństwa.
            3. Ostatnio coraz bardziej modne stało się mówienie o "końcu świata" i następnej wojnie światowej. Jeśli rzeczywiście do niej dojdzie, to następnego dnia po... zapewne okaże się, że Rosja, EU, USA już nie istnieją; natomiast Chiny będą wstawały z kolan.
            4. Osobiście uważam, że sojusz Polaków z Chinami perspektywicznie ma znacznie wiecej sensu niż jakikolwiek sojusz z Niemcami i Rosjanami! ( Czy Polacy mają zaszłości historyczne z Chinami?)
            Czas wszystko pokaże!
            Dodaj odpowiedź 5 3
              Odpowiedzi: 1
            • Edward IP
              Chcecie silnego państwa? To zrezygnujcie z socjalizmu. Dopóki będziemy budować kraj na socjalizmie i lewackich bredniach, dopóty będziemy państwem drugiego sortu, wasalem silniejszych.
              Dodaj odpowiedź 8 0
                Odpowiedzi: 1
              • Niepodległa Polska VS UE IP
                Młode pokolenie nie lubią ustępstw i to jest lepsze niż zgniłe kompromisy który wyniszczają ten kraj od środka. Potrzeba nam ludzi z jajami a nie tchórzy i prostytutki niemieckie czy rosyjski.
                Dodaj odpowiedź 13 0
                  Odpowiedzi: 0
                • Niepodległa Polska VS UE IP
                  Jeżeli w Polsce będą ludzie na właściwym miejscu nie będzie trzeba robić żadnych ustępstw. PIS i PO to partie wasalne stare solidaruchy z którymi nawet na miasto się nie wychodzi bez wstydy ustępstwa są w ich genach bo nigdy nie chcieli Silnej Polski tylko aby był spokój a  spokój nigdy nie zapewnia Wielkości.
                  Dodaj odpowiedź 8 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • RJK ... IP
                    A cóż w tym nowego? Wydawało mi się że większość Polaków ma tego świadomość. Artykuł ma wartość poznawczą przede wszystkim dla nie-Polaków. Wydaje mi się że emocje rozkręcają się wokół: słów zależność - niezależność. Ale w dzisiejszym świecie sieć zależności jest czymś naturalnym. Równie dobrze można pisać że mocarstwa są zależne od liczby i jakość stosunków z ich Państwami satelickimi. Bo to że generalnie lepiej być zależnym od silniejszego niż od słabszego nie budzi we mnie zdziwienia.
                    Aby przywrócić równowagę emocji proponuje trochę osłabić wydźwięk słów zależność - niezależność i zastanowić się czemu mają one służyć: moim zdaniem rozwojowi i dobrobytowi mieszkańców, w szerokim sensie tak ekonomicznym jak społecznym i psychospołecznym (poczucie wartości czy dumy narodowej). I mając taki cel trzeba aktywnie uczestniczyć w grze uzależnianie się od jednych i uniezależniania się od innych. Czy Chiny, Rosja, Niemcy, USA są zadowolone z jakości swoich klientów i swoje dla nich atrakcyjności?
                    Zarówno silni jak i słabi prowadzą swoją grę zależności i niezależności. Kogo to pasjonuje ma wybór czy podchodzić do tego emocjonalnie czy bardziej racjonalnie i zawsze Pamiętać że inny ludzie mają swoje pasje i wysiłek intelektualne lokują też w innych tematach: kariera zawodowa, szczęście rodziny, życie religijne, zakładanie osiedlowego przedszkola czy zbieranie znaczków pocztowych.
                    Dodaj odpowiedź 5 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • SOP78 IP
                      Za PRL mawiało się: niech żyje granica przyjaźni polsko-chińskiej na Uralu
                      Dodaj odpowiedź 8 0
                        Odpowiedzi: 0
                      • Solidarność'80 IP
                        Jeśli do władzy i decydowaniu o państwie będziemy dopuszczać hieny typu PO.nowoczesna, SLD, razem, KOD, PSL itp... czyli wszystkie pochodne PO-PZPR pachołków Moskwy i Berlina, to z pewnością będziemy wiecznie zależni.
                        Dodaj odpowiedź 8 0
                          Odpowiedzi: 0
                        • Kazimierz K IP
                          Ameryki nie odkrył, lecz tak zawsze był zbudowany świat. Kiedyś I RP dyktowało swoim sąsiadom swą hegemonię i zależność, lecz o tym zapomniał ten Chińczyk. Zawsze to po złej pogodzie świeci słońce i tyle znaczy jego słowo zawsze. Lecz ogólnie jak na Chińczyka sytuację przedstawił w miarę obiektywnie.
                          Dodaj odpowiedź 6 2
                            Odpowiedzi: 0
                          • maciora to ruska świnia IP
                            Treść została usunięta
                            Dodaj odpowiedź 4 2
                              Odpowiedzi: 1
                            • anty-antypis IP
                              Dziwi mnie to, że taki tekst powstał w Chinach. Daleki jestem od sugerowania "inspiracji rosyjskich" w sensie bezpośrednich inspiracji. Ale myślenie o historii i geopolityce jest tu ewidentnie ukształtowane na wzór atlantycko-rosyjski niż chiński.
                              Przecież Chińczycy przekonują nas od dawna, że istnieje alternatywny model rozwoju - oparty na współdziałaniu a nie na ekspansji mocarstw.
                              Póki była nadzieja, że Niemcy wybiorą taki model rozwoju dla Europy - polityka proniemiecka miała swoje uzasadnienie. Obecnie nie ma wyjścia - musimy na okres przejściowy godzić się na zależność od USA. Nie dlatego, że to najsilniejsze mocarstwo, tylko dlatego że im nie przeszkadza wolna i w miarę niepodległa Polska. Docelowo Polska powinna rzeczywiście przewidywać jakiś poziom współpracy USA i Rosji - ale to nie leży w interesie Chin. I tu jest coś - co najbardziej mnie zadziwia: lekceważenie przez Chińczyka znaczenia Polski w tym kontekście. Przecież wspólnota interesów Polski i Chin jest tu ewidentna. Chińczycy nie mogą sobie pozwolić na to, by powstał sojusz rosyjsko-amerykański wymierzony w Chiny. A tak będzie zawsze przy modelu ekspansji. Przy modelu rozwoju będzie możliwa współpraca - a sojusz nie będzie zamknięty. To jest oczywiste - że to także polska racja stanu.
                              Dodaj odpowiedź 6 1
                                Odpowiedzi: 2
                              • Chichot IP
                                Napisał prawdę....będziemy zależni. Sprawę załatwia tylko jedna rzecz.....Polska musiałaby jakoś wejść w posiadanie broni jądrowej. To postawiłoby nas w zupełnie innej sytuacji i stać by nas było, nawet na neutralność.
                                Dodaj odpowiedź 11 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także