WywiadyPolska wieś straciła na UE

Polska wieś straciła na UE

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay.com/ domena publiczna
Dodano 82
Sytuacja polskiego rolnictwa jest tragiczna, czego nikt nie chce przyjąć do wiadomości. Handel w Polsce opanowany jest przez kapitał zachodni, a żaden market nie jest zainteresowany kupowaniem polskich ziemniaków. Pozostaje jedynie jakaś niszowa sprzedaż. Tymczasem w sklepach wielkopowierzchniowych odbywa się handel ziemniakiem włoskim, hiszpańskim i z innych krajów - podkreśla w rozmowie z Tomaszem Cukiernikiem Michał Kołodziejczak, rolnik spod Sieradza, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej, który przewodzi rolniczym protestom.
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 27/2018
Artykuł został opublikowany w 27/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api

Czytaj także

 82
  • Henryk Walo IP
    Najważniejsze produkty eksportowe polskiego rolnictwa to drób, jaja kurze, pieczarki, jabłka i truskawki, więc nie płaczcie tak o te ziemniaki.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Luchs - Spähpanzer IP
      Oh ja, banom wielce narzykac. Co wyscie sami Poloki/Panstwo polskie zrobiyli dobrego co do rozwoju Rolnictwa i wszysko z tym zwionzane? Jak wyglondaly Gospodarstwa rolne przed przistompiyniym Polski do europejskich Struktur? Wielkiy Dziadostwo i nic wiyncyj! A teroz tzreba o swojy tys zadbac bo samo sie to nie zrobi, Durnie jedne! No i sie banom wielce ciepac jak im sie powiy, ze som Panstwym teoretycznym.
      Dodaj odpowiedź 2 10
        Odpowiedzi: 0
      • pl 68 ! IP
        Ale przeciez to jest WASZA wina bo kupujecie ten obcy chlam a nie swoje polskie !
        Dodaj odpowiedź 12 0
          Odpowiedzi: 0
        • Jakub rr IP
          A poco mamy ministra rolnictwa I agencje, a wprowadzic w marketach nakaz sprzedaży tylko polskiej zywnosci
          Dodaj odpowiedź 6 1
            Odpowiedzi: 0
          • Ekonomia IP
            Za "dopłaty" dla rolników i w ogóle wszystkie "dopłaty" od Unii placicie wy sami. Kiedy na rynku jest milion złotych i ktoś dodrukuje drugi milion to on i wy macie po pół miliona, ale on ma go waszym kosztem, wy mu go daliście bo on przejął połowę waszej siły nabywczej. Dotacje to nie handel międzynarodowy, wiec żeby nie wpływał na kurs euro i złotego NARODOWY BANK POLSKI nie może ich wymienić (bo to by było jak import z UE - była by za duża podaż euro na rynku i zaszkodziło by to ich interesom )tylko kupuje za nie europejskie (jak greckie, czy niemieckie) i amerykańskie obligacje, i jednocześnie dodrukowuje te miliardy złotych z unii, ale miliardy korzystają z pokrycia waszych istniejących złotowek. Dlaczego nie ma przez to inflacji, bo są to relatywnie małe kwoty (do wartości całego PKB) ale podjadaja caly efekt wzrostu gospodarczego. Dzięki temu wszystkie wasze wysiłki idą na absurdalne "inwestycje" jak parki wodne i fontanny, a wy się zastanawiacie czemu Polak w 2004 miał większą siłę nabywcza niż dziś, bo tak chojnie dotujecie unijne "dotacje"
            Dodaj odpowiedź 17 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także