Premier: Takie zaczepianie na ulicy nie przystoi pani prezydent

Dodano:
Mateusz Morawiecki Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena publiczna
– W ostatnim momencie zauważyłem prezydent Dulkiewicz. Chciałbym, abyśmy traktowali się poważnie. Myślę, że takie zaczepianie na ulicy nie przystoi pani prezydent. Bardzo serdecznie zapraszam ją na kawę, do mojej kancelarii. Proponowałbym, by nie brała ze sobą wówczas kamer – stwierdził w Polsat News Mateusz Morawiecki, odnosząc się do wczorajszych wydarzeń w Gdańsku. Premier ocenił też nowych ministrów, którzy dziś zostali zaprzysiężeni.

– Ta drużyna, jest drużyną Prawa i Sprawiedliwości, która ma nas poprowadzić do kolejnych, zwycięskich wyborów. Jest też drużyną kontynuacji - pani minister Borys-Szopa będzie m.in. wdrażać program 500 plus na pierwsze dziecko – tłumaczył Mateusz Morawiecki w Polsat News. – Ta drużyna, która odeszła również była drużyną marzeń. To wielki zaszczyt pracować z panią premier Beatą Szydło i ministrami, którzy odchodzą do Brukseli – podkreślił premier w rozmowie z Dorotą Gawryluk. Dodał, że rekonstrukcja nie wzmacnia żadnego konkretnego polityka, a całą partię i rząd. – Co wzmacnia PiS, wzmacnia też mnie – zapewnił.

Premier wyjaśniał też sprawę rezygnacji Teresy Czerwińskiej z funkcji Ministra Finansów. – Teresa Czerwińska nigdy nie była żadną przeszkodą, praca w MF była dla niej radością. Teraz taka była jej decyzja, zajmie się innymi ważnymi zadaniami – powiedział Morawiecki.

Szef rządu odniósł się też do obchodów rocznicy 4 czerwca. – Dla pełni tego obrazka trzeba wspomnieć o 4 czerwca 1992 roku, gdy postkomuniści i ich sojusznicy na czele z Lechem Wałęsą obalili rzad Jana Olszewskiego – zauważył. Dodał, że docenia osiągnięcia Okrągłego Stołu. – Jako młody człowiek byłem przeciwny dogadywaniu się z komunistami. Dzisiaj, po latach, doceniam działania naszych "solidarnościowych". Jednak wiele skutków rozmów okrągłostołowych było niedobrych. Brak sprawiedliwości społecznej, lustracji, mści się do dziś – zwrócił uwagę Morawiecki.

Premier zaznaczył, że to PiS jest obozem wolności i solidarności. – Żonglowanie słowami "wolność" i "solidarność" uważam za takie dość nieuprawnione. PiS, w pełnym tego słowa znaczeniu, jest obozem wolności i solidarności. Przez 25 lat wiele ekip z drugiej strony sceny politycznej działało najlepiej w imieniu pewnych grup interesów. Te wszystkie grupy interesów czują się słabo. To, że my pobudziliśmy ten głęboki naród, to coś niesamowitego. To demokracja i wolność w pełnym rozkwicie – mówił.

Morawiecki odpowiedział też na "Deklarację Samorządowców", która dziś przedstawili prezydenci miast związani z Platformą Obywatelską. Dokument mówi m. in. o likwidacji urzędu wojewody czy zamianie Senatu RP na Izbę Samorządową. Ma też znacząco zwiększyć uprawienia władz lokalnych. – Z niepokojem obserwuję, że niektórzy dążą do rozczłonkowania, rozbicia dzielnicowego Polski – ocenił.

Morawiecki odniósł się także do kandydatury Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej. – Myślę, że nim nie zostanie, miejmy nadzieję. Szef KE powinien łączyć i dążyć do zgody. Frans Timmermans pokazał, że umie tylko jątrzyć i dzielić – wskazał premier.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...