Rady Palikota na zwycięstwo. "Dać się pobić w milczeniu"
Na pomysł jak lewica miałaby walczyć o dobre notowania w jesiennych wyborach parlamentarnych Janusz Palikot wpadł krótko po zdarzeniach jakie miały miejsce w Białymstoku, gdzie uczestnicy Parady Równości zostali zaatakowani przez grupę przeciwników, w tym kibiców miejscowego klubu piłkarskiego. Policja zatrzymała wówczas dwadzieścia osób.
"Robić Marsze Równości non stop. I dać się pobić. Stać i czekać, aż cię zjedzą biciem. Zero reakcji. Milczenie. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo" – to wpis, który Janusz Palikot zamieścił na Twitterze. Identyczny wpis dał także na swoim blogu.
Pomysł byłego lidera Ruchu Palikota, wcześniej ugrupowania o nazwie Twój Ruch, a także byłego posła Platformy Obywatelskiej wywołał falę kpin w mediach społecznościowych.
"Jednemu draniowi dałem w pysk siarczyście Niestety, okazało się masochiście" – zażartował na Twitterze Rafał Ziemkiewicz, publicysta "Do Rzeczy".
„BDSM polityki” – ironizował Rafał Dębski, pisarz sci-fi i fantasy.
Janusz Palikot w grudniu 2017 roku ogłosił, że całkowicie odchodzi z polityki. "Powinienem odejść. Zakładam nawet, że ta decyzja najbardziej zmartwi zwolenników PiS-u, ale trudno" – napisał wówczas na swoim blogu.