Ziobro skomentował aferę hejterską. "Na tle tego, jak reagował Tusk..."

Dodano:
Zbigniew Ziobro, Marcin Warchoł Źródło: PAP / Paweł Topolski
Podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odniósł się do afery z udziałem wiceministra Łukasza Piebiaka. W jego ocenie, był to przejaw "wojny w rodzinie sędziowskiej". – Na tle tego, jak reagował Tusk na afery, to moja reakcja jest modelowa – przekonywał.

Przed dwoma tygodniami Onet napisał, że w Ministerstwie Sprawiedliwości zorganizowano proceder kompromitowania sędziów krytycznych wobec rządu. Po tej publikacji do dymisji podał się wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Później ten sam serwis ujawnił kolejny wątek afery, który dotyczył innego sędziego, Jakuba Iwańca. Po tej publikacji Zbigniew Ziobro usunął go z ministerstwa w trybie natychmiastowym.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister sprawiedliwości odniósł się do tej afery. Zbigniew Ziobro podkreślił, że jego reakcja na te doniesienia była natychmiastowa i gdy tylko się o nich dowiedział, wyciągnał konsekwencje, "zapowiadając, że będą one z równą surowością wyciągnięte wobec każdego, kto ma związek bezpośredni z zachowaniami, które byłyby nielegalne lub stanowiłyby rażące naruszenie zasad, jakie powinny obowiązywać w środowisku".

Całą aferę minister nazwał "kłótnią w rodzinie sędziowskiej". – Ubolewam, że środowisko sędziowskie jest tak bardzo skłócone – powiedział i wskazał, że wszyscy sędziowie, którzy zostali ujawnieni, to funkcjonariusze z jednej instytucji, jaką jest Iustitia. – Pan wiceminister Piebiak był swojego czasu prezesem polskiej Iustiti. Pan Markiewicz jest prezesem Iustiti. Poszczególni sędziowie, którzy występują w różnych rolach też w tej organizacji byli. Pamiętajmy, że zwykle takie konflikty przebiegają emocjonalnie, a kiedy budzą się silne emocje, to rozum usypia. To zachowanie, poza tym, że jest naganne, jest dowodem, że ten rozum został mocno nadszarpnięty i nie był na pierwszym planie – mówił dalej Ziobro.

Jeśli chodzi o reakcję na tę aferę, minister nie ma sobie nic do zarzucenia. Stwiedził, że jeśli porówna się jego reakcję na tę Donalda Tuska po ujawnieniu afery taśmowej czy infoafery, to jego była "modelowa". – Chociaż to nie jest tak wielka afera jak tamte. To nie jest tak, że mamy do czynienia z gigantyczną korupcją, z kilkudziesięcioma podejrzanymi, ale to było zachowanie w najwyższym stopniu naganne – dodał.

Źródło: 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...