"Kolejne szambo wybija, a suweren nie reaguje". Olejnik upomina Polaków
W felietonie na stronie "GW" czytamy: "W ciągu tych czterech lat nagromadziło się tyle afer, że można przebierać jak w ulęgałkach. Od 1989 r. nie mieliśmy jeszcze rządu, w którym jeden z najważniejszych urzędników ma kontakty z gangsterami".
Dalej Monika Olejnik sama osądza szefa NIK, oskarżając go już nie tylko o układy z przestępcami, ale też rozstrzygając (na niekorzyść szefa NIK) toczącą się wciąż kontrolę CBA ws. oświadczenia majątkowego Mariana Banasia. "A politycy PiS udają, że nic się nie stało. Mówią, że to kryształowy człowiek, a on sam – że to (śledztwo dziennikarzy w jego sprawie - red.) zemsta i prowokacja. Może takie są teraz standardy, że gangster może być kumplem polityka i można z nim wchodzić w biznesowe układy" – pisze Olejnik.
„Czy naprawdę suweren nie widzi, co oblepia nasze państwo? Czy wystarczą te miraże, że Polacy będą zarabiać na poziomie Niemców? Czego jeszcze potrzeba, jakiej afery, żeby ludzie przejrzeli na oczy? Czy dalej będzie: »Polacy nic się nie stało«?” – rozpacza Olejnik.