Sasin do dziennikarza: Stawia mnie pan w kłopotliwej sytuacji...
Wczoraj szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości ujawnił nazwiska kandydatów tej partii na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
W rozmowie z Jackiem Prusinowskim w Radiu Plus, Jacek Sasin tłumaczy czy jeżeli wybór sędziów TK będzie przeprowadzony zgodnie z prawem, prezydent musi przyjąć ślubowania.
– Stawia mnie pan w kłopotliwej sytuacji jako człowieka, który ma mówić prezydentowi, co ma zrobić. Znam prezydenta i wiem, że prezydent doskonale rozumie swoją rolę w systemie władzy w Polsce, a tą rolą jest m.in. rola strażnika prawa i Konstytucji i jestem przekonany, że jeśli ten wybór zostanie dokonany absolutnie z poszanowaniem przepisów prawa, Konstytucji, to prezydent nie będzie miał tutaj wątpliwości – podkreślił wicepremier.
Kontrowersyjne nominacje
Jak się okazuje, nominacje (Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz i Elżbieta Chojna-Duch) te nie były konsultowane z jednym z koalicjantów Prawa i Sprawiedliwości - Porozumieniem. Powiedział o tym na antenie Polsat News polityk tej partii, wiceminister przedsiębiorczości i technologiii Marcin Ociepa.
– One (te kandydatury -red.) nie były przedmiotem uzgodnień koalicyjnych z PiS i na pewno będziemy o nich rozmawiać. Ta informacja jest dla nas nową i muszę przyznać, że zaskakującą – przyznał. Zastępca Jarosława Gowina przyznał, iż nie jest entuzjastą tych kandydatur. – Mówimy o prawnikach, uznanych kwalifikacjach prawnych, ale też o pewnej warstwie estetyki w polityce, która jest niezwykle istotna. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego powinni być osobami spełniającymi wszystkie te kryteria, łącznie z kryterium estetyki – wyjaśnił.