"DGP": Podwyżki dla nauczycieli kosztem zdrowia. Brakuje pieniędzy

Dodano:
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Gminy ograniczają lub wycofują się z programów zdrowotnych dla mieszkańców. W ten sposób zaoszczędzają pieniądze na podwyżki dla nauczycieli – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Zdaniem samorządowców - z którymi kontaktowała się "DGP" – kolejne podwyżki dla nauczycieli oraz niedoszacowana subwencja to olbrzymi problem finansowy dla władz wielu miejscowości. W jednej z nich nauczycielom nie są wypłacane pensje – chodzi o Zawidz Kościelny.

Gminy muszą zapewnić nauczycielom minimalną pensję, ale także dodatek za wychowawstwo w kwocie co najmniej 300 złotych. Ich zadaniem jest także wywiązanie się z obowiązku zapewnienia średniej płacy, która wzrasta wraz z podwyżkami.

Dariusz Piontkowski, szef Ministerstwa Edukacji Narodowej, zapewnił, że samorządy nie są pokrzywdzone, bo we wrześniu dostały dodatkowy miliard złotych z subwencji oświatowej na podwyżki dla nauczycieli. Związkowcy i włodarze gmin szacują jednak, że to wciąż za mało o 400 mln złotych, a w przyszłym roku na podwyżki zabraknie 35 mln.

Przez podwyżki dla nauczycieli cierpią inne inwestycje związane m. in. ze zdrowiem. W Olsztynie, w celu zaoszczędzenia pieniędzy, zawieszono szczepienia przeciwko pneumokokom dla seniorów, zrezygnowano też z pomysłu utworzenia mobilnego punktu pierwszej pomocy psychologicznej. W Częstochowie z kolei nie będzie realizowany w tym roku program profilaktyczny przeciwko grypie. Inne miasta już zastanawiają się nad cięciami wydatków, aby starczyło na podwyżki.

Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...