Wiceprezes PiS ujawnia: Musiałem ryknąć na tych, którzy tak mówili

Dodano:
Adam Lipiński (PiS) Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Wiceprezes PiS Adam Lipiński ujawnił, że przed wyborami doszło do spięcia w obozie Zjednoczonej Prawicy. Chodziło o stanowisko premiera i wypowiedzi polityków Solidarnej Polski.

We wrześniu Zbigniew Ziobro udzielił "Super Expressowi" wywiadu, w którym stwierdził, że najlepszym kandydatem na premiera jest Jarosław Kaczyński. Także Patryk Jaki, polityk z partii Ziobry, mówił w mediach, że o kandydacie na szefa rządu potrzebna jest rozmowa.

Adam Lipiński, wiceprezes PiS, który rzadko wypowiada się przed kamerami, udzielił wywiadu stacji TVN24. Jak przyznał, słowa niektórych polityków Zjednoczonej Prawicy, że to Jarosław Kaczyński byłby lepszym premierem od Mateusza Morawieckiego, doprowadziły do "zaniepokojenia wśród działaczy" partii i potrzebna była reakcja.

– Jestem starym żubrem, musiałem ryknąć na tych, którzy tak mówili – powiedział w programie "Czarno na białym" Adam Lipiński. Dodał, że było "duże zaniepokojenie wśród działaczy Prawa i Sprawiedliwości, w tym wśród posłów".

Wiceprezes PiS przyznał wprost, że w relacjach Ziobry z Morawieckim iskrzyło. – Były jakieś napięcia, ale to jest niegroźne. Niepotrzebnie się mówiło, że kandydatem na premiera nie jest Mateusz Morawiecki – przyznaje Lipiński, dodając, że nie ma bliskich relacji z Ziobrą. – Szczególnie ostatnio po tym, jak ryknąłem jak żubr – podkreślił.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro od dwóch miesięcy nie pojawia się na posiedzeniach rządu. Wysyła za to swoich zastępców. Lipiński uważa, że wprowadza to "pewną konfuzję".

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...